Rozruch, Rozrusznik... :(

29 listopada 2004, 21:36
Witam... chcialbym zadac kilka pytan apropo mojego tematu...

Ostatnio zaczely sie dziac dziwne rzeczy z moim garbem. Na wstepnie chce zaznaczyc ze uklad zaplonowy, zawory, pompa paliwa, przewody paliwowe i napieciowe wymienione, sprawdzone i w idealnym stanie. Mianowicie. Gdy silnik jest zimny to sa 2 przyklady jego zachowan. Pierwsze to odpala od razu i jest git, drugi to przy przekrecaniu kluczyka na rozruch nastepuje jakby 1 obrot silnika i nastaje cisza :shock: Akumulator jest dosc nowy, naladowany i elektryka sprawdzona. Po kilku razach takiego zachowania, auto odpala i jest wszystko w pozadku. Pozniej pracuje juz normalnie, kulturalnie, lecz do czasu. Gdy wylaczam silnik, ktory jest goracy tzn jaka normalna temperatura po przejechaniu 50 km. Wylacze go na chwile, ale gdy chce znow odpalic to kreci i kreci ale ciezko zeby zaskoczyl :( Wtedy musze odpuscic i znow i znow az zaskoczy. Po tych operacjach wszystko dziala, wraca do normy i mozna jechac. Generalnie wyglada to tak, ze jak juz odpale to moge jechac przez pol swiata zakladajac to ze go niebede gasil po drodze.

Skad takie objawy i dlaczego tak sie dzieje? Ta "usterka" jakby sie poglebia i zdaza sie coraz czesciej. Co nalezy sprawdzic, wymienic itp ?

Czy swiadczy to o ubolewajacym rozruszniku, a moze cewce zaplonowej ? Bede wdzieczny za rady...

Pozdrawiam ze Skandynawii
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
29 listopada 2004, 23:09
Apropo tego ze goracy silnik gorzej odpala to normalne. Prawie kazdego garba nagrzanego odpala sie z wcisnietym pedalem gazu do oporu a silnik krecu tak troche zalapuje i sie rozkreca rozlreca i zaczyna chdzic ladnie.

Co do rozrusznika to niewiem. Ja mam czasem tak ze przekrecam kluczyk i slysze tylko takie "TYK" i nie kreci (to cos sie zwiesza w rozrusznika i trzeba sprobowac jeszcze raz albo wlanac w rozrusznik jakims pretem -jest otwor nad tylnym prawym kolem pod blotnikiem)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
30 listopada 2004, 00:04
boro napisał(a):Może prądnica Ci niedomaga?

hehe, a Boro jak zwykle o prądnicy ;) Jak ja miałem problem, to też mnie odesłałeś do prądnicy ... :) Ale to w końcu niewykluczone w tym przypadku. Ja ostatnio miałem problemy i się okazało, że w rozruszniku się masa utleniła i trzeba było wymienić (przez co w ogóle nie kręcił. po prostu odmówił posłuszeństwa w pewnym momencie) - może to początki takiej sytuacji?
www.pinstriping.no
30 listopada 2004, 00:27
co do problemow z odpalaniem nagrzanego silnika to niewiem co moze byc przyczyna (gaznik ? jak jest zimny to na ssaniu odpalasz jak jest cieply to bez). wiem jedno napewno to nie jest rozrusznik - przeciez kreci. co do 2 garbusiarza:
"ja mam czasem tak ze przekrecam kluczyk i slysze tylko takie "TYK" i nie kreci (to cos sie zwiesza w rozrusznika i trzeba sprobowac jeszcze raz albo wlanac w rozrusznik jakims pretem -jest otwor nad tylnym prawym kolem pod blotnikiem)"
jezeli bendiks wysprzegla (a po objawach "TYK" tak) to wina szczotek ktore sie koncza i zapiekaja na wirniku (jak uderzysz pretem to je zruszasz i jest ok). ostatnio mialem tak samo z ta roznica ze bylo TYK i TYK i TYK i dup.a, jestem posiadaczem automatu wiec popych nie wchodzil w gre. Kobra mnie sciagnal (WIELKA DZIEKOWA) do garazu i po wymianie szczotek rozrusznik kreci jak talala. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
30 listopada 2004, 07:12
Dzieki za rady, znow sie fajnie zaczal tydzien... :( dopiero co skonczylem naprawiac 10 usterke, to juz tak ponad miesiac :evil: Czy to jakas proba przetrwania ?

Sprawdze dzis klemy na akumulatorze, potem kable na rozruszniku. Co do pradnicy to jest w pozadku. Wydaje mi sie gdyby padla to by nieladowalo akumulatora, a nawet jak krece rozrusznikiem 10 razy to nawet mi kontrolki nieprzygasaja wiec to chyba dobrze... zreszta po kilku razach zalapuje i pozniej juz chodzi superancko.

Co do odpalania na goraco... u mnie obojetnie czy z gazem w podlodze czy bez to i tak jest problem. Silnik zachowuje sie tak samo. Oczywiscie ja odpalam w gazem do dechy i zaczynam krecic, kreci i kreci i kreci i kreci cos nagle zaczyna sie dziac, ale nadal kreci i kreci i kreci i w koncu cos tam zalapuje... wtedy wsakuje na wysokie obroty i tak pieknie zaryczy :D i juz wszystko w pozadeczku... Co do tego ryczenia to tlumik mi sie juz dopala i chyba powoli dziurki wychodza, ale nawet fajoskie brzmienie, tylko troche glosno na wysokich obrotach... :shock: ale efekt rajdowki 1200 ccm :wink:

Pozdrowka...

Ja by Wam cos jeszcze przyszlo do glowy to mowta... jak juz bede lezakowal pod garbem to i cos innego moge sprawdzic przy okazji 8)
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
30 listopada 2004, 11:11
proponował bym dokładnie sprawdzić kable(o których pisałeś) czy przy klemach nie są zaśniedziałe (jeśli są skręcane a nie zaciskane) tak samo przy rozruszniku (i tu bym obstawiał) sprawdz czy skuwka przy rozruszniku jest zacisnięta i przylutowana czy tylko zaciśnięta. Jeśli tylko zaciśnięta to rozbierz to dokładnie wyczyść ponownie zakuj i zalutuj.
Następną rzeczą jest masa silnika sprawdz czy wogóle jest(z tyłu skrzyni)
rozkręć ją dokładnie wyczyść to samo z miejscami gdzie jest przykręcana do karoserii.
Spróbuj też pożyczyć od kogoś akumulator niekiedy pojemnośc akumulatora jest za mała lub (traci sie) i jeśli auto jest zimne lub trochę postoi po jeździe pali dobrze a jak jest ciepłe niechce(rok się z tym męczyłem wtransporterze)
ostatnią opcją są tulejki w rozruszniku ale garbus ma w miare wytrzymałe



pozdrawiam
99% posiadaczy BMW kupiło je tylko dla tego że nie potrafią napisać w wyszukiwarce allegro słowa volkswagen
30 listopada 2004, 19:09
Problemy z rozruchem gorącego silnika w garbie to norma - Glowa pisał kiedyś z technicznego punktu widzenia dlaczego tak jest,ale zapomniałem więc przyjmijmy po prostu że tak jest.
Jest specjalna metoda uruchamiania ciepłego silnika - robiłem tak całe lato,jedyny uboczny skutek to silnik może troche dymnąć po zaskoczeniu - robi sie to tak - po przekręceniu kluczyka wciskamy gaz do podłogi i z tak wciśnietym gazem włączamy zapłon,po zaskoczeniu i lekkim wzroście obrotów bezzwłocznie puszczamy zeby silnik nie ryknął - tak zapali na pewno.
Jak jest z kolei zimno i silnik zimny to przed zapłonem gaz wciskamy puszczamy i zapłon
A jak jest normalna temp. to wciskamy równoczesnie z kreceniem rozrusznikiem.
Zapali na pewno - te metody są w ksiazce jezewskiego
"My hovercraft is full of eels"
30 listopada 2004, 22:12
giger25 napisał(a):no niewiem u mnie czy na zomnym czy na cieplym odpala bez problemu (nawet nie zdazy 1 obrotu walem zrobic i juz chodzi i niema znaczenia czy cieply czy zimny). pozdro
U mnie zasadniczo też odpala zawsze,powiedzmy raz na 10 uruchomień musze korzystać z tych procedur z pedałem gazu.
"My hovercraft is full of eels"
30 listopada 2004, 23:21
Dzis zabralem sie za klemy akumulatora i mase. Co sie okazalo, sruba ktora trzyma przewod minus akumulatora czy prosciej masa... byla totalnie zardzewiala wraz z podkladka. Ledwo udalo mi sie to odkrecic. Wstawilem nowe podkladki, nakretki i sruby. Klemy przeczyscilem, nowy smar i pozadnie przykrecilem.

Dzis tylko tyle ale i tu uwaga... na probe chcialem odpalic i moze zrobil pol obrotu, pieknie odpalil i miodzio :-D Chyba cos z tam masa niestykalo... lub przerywalo.

Jutro dobiore sie do rozrusznika, tez przeczyszcze kable, zobacze jak szczotki i opowiem co wymodzilem...

Pozdrawiam
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
18 grudnia 2004, 23:10
miałem problemy z zapaleniem rozgrzanego silnika - latem - bo miałem ustawiony ten diwajs od bimetalu przy automatycznym ssaniu na zimę , jak ustawiłem latem na lato - ustąpiło jak reką odjął,
może masz za daleko ustawione to coś nawet jak na zimowe potrzeby i stąd te problemy.
Taka tylko sugestia , bo mechanik ze mnie jak z koziej ..... trąba
pozdrowienia

← Pytania i problemy