Zjazd obrotów

30 listopada 2004, 19:32
Taka dziwna sprawa - jak silnik chodzi mi na ssaniu to jest wszystko oka,trzyma obroty itd,ale jak sie rozgrzeje to na biegu jałowym słychać jak obroty zjeżdzają i gaśnie - no chyba że zdąze dodać mu gazu.
Macie jakieś pomysły - oczywiście nasuwa sie tu na pierwszy plan regulacja gaznika tylko że wydaje mi sie że to sie wzmaga przy zwiększonej wilgotności powietrza - mam juz pare koncepcji na ten temat ale ciekaw jestem waszego zdania.
"My hovercraft is full of eels"
30 listopada 2004, 19:42
Moze wystarczy tylko wzbogacić mieszankę? (na ciepłym silniku kręcic w taki sposob, zeby juz prawie gasnął, a jednak ciagle sie krecil).
GG: (kontakt usunięty)
30 listopada 2004, 19:46
boro napisał(a):Moze wystarczy tylko wzbogacić mieszankę? (na ciepłym silniku kręcic w taki sposob, zeby juz prawie gasnął, a jednak ciagle sie krecil).
Obroty mam w porządku tzn tak na ucho bo obrotomierza u mnie niet,ale rozpatruje ta mozliwość. dzieki i powtarzam bardziej publicznie boro - jest wielki i niech wszyscy to wiedzą.pozdr
"My hovercraft is full of eels"
30 listopada 2004, 21:19
a ssanie :?: nie da się ukryć że temperatury nie są teraz przyjazde ani dla nas ani dla aut, chyba ze to sięd zieje nawet po dłuższej jeździe i za każdym razem, moze dziubek z gaźnika się lekko przytkał od przyspieszacza :?:
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
30 listopada 2004, 21:45
u mnie zaczelo sie to samo na ssaniu oki na rozgrzanym gasnie. zaznaczam ze wczesniej bylo wszystko o.k. mysle ze padl elektrozawor wolnych obrotow (zalezy jaki masz gaznik - wkrecany z lewej strony, polaczony kabelkiem ze ssaniem i cewka) ja zaczne od wymiany zaworu. zobaczymy co bedzie. bo jakos mi sie niechce wierzyc aby mi w ciagu 2 dni gaznik sie rozregulowal. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
30 listopada 2004, 22:10
giger25 napisał(a):u mnie zaczelo sie to samo na ssaniu oki na rozgrzanym gasnie. zaznaczam ze wczesniej bylo wszystko o.k. mysle ze padl elektrozawor wolnych obrotow (zalezy jaki masz gaznik - wkrecany z lewej strony, polaczony kabelkiem ze ssaniem i cewka) ja zaczne od wymiany zaworu. zobaczymy co bedzie. bo jakos mi sie niechce wierzyc aby mi w ciagu 2 dni gaznik sie rozregulowal. pozdro
Też mi sie wydaje że gaznik ma mieszankę w porządku - z elektrozaworem bardzo możliwe - mam wkręcany po lewej stronie z wysuwanym grzybkiem na końcu.
"My hovercraft is full of eels"
30 listopada 2004, 22:29
Moze przeczyscicie jeszcze dysze wolnych obrotow. Niby wtedy powinien gasnac caly czas aleee jak to mowi stare powiedzenie (jeszcze z maluchow ale swietenie sie nadaje do garboe)
"Jesli piszcza Ci hamulce naprawe zacznij od przeczyszczenia dyszy wolnych obrotow" :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
30 listopada 2004, 23:15
A moze warto poprostu najpierw sprawdzic elektrozawor zamiast go wymieniac ? Pozycja kluczyka na kontrolki i zagladamy pod klape silnika. Zsuwamy kabelek z elektrozaworu i powinno byc cykniecie, wkladamy z powrotem i znow cykniecie... co oznacza ze jest dobrze. Ja bym tak zrobil najpierw, a potem myslal o kupnie... no chyba ze ktos ma zapasowy ale to juz Wasza decyzja...

Mozliwe ze dysze wolnych obrotow do przeczyszczenia, moze ssanie za szybko sie wylacza, moze troszke obroty podkrecic...

Powodzenia i pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
1 grudnia 2004, 11:16
Kurcze ja tez tak mialem w lecie, ale wykonalem tyle czynnosci, ze wsumie niewiem co pomoglo :? Poczawszy od czyszczenia dysz, przez regulacje gaznika, wymienilem tez uszczelke pod gaznikiem i wyregulowalem zaplon. Takze trudno mi powiedziec konkretnie co moglo byc przyczyna :D
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
1 grudnia 2004, 16:31
Hej.Tez tak miałem z miesiąc temu,gasł mi przy zwalnianiu na krzyżówce.nie sprawdzałem elektrozaworu, tylko przestawiłem ssanie tak,żeby ciut dłużej działało/jest to gdzies opisane na tym forum/, a potem po nagrzaniu silnika, regulowałem skład mieszanki i obroty z ksiązką/ niestety,nie ma co udawac znawcę/ w ręku i udało się.Jakie mam obroty - nie wiem-ale silnik nie pracuje za szybko na jałowym. Pewnie ci poradza - i pewnie słusznie-ustawić przerwę na przerywaczu i zapłon...Najlepiej z kumplem co się zna.Warto to zrobic co jakiś czas...jak nie pomoze-szukaj przyczyny w elektrozaworze,a może gdzie indziej..powodzenia!
1 grudnia 2004, 17:01
kojot napisał(a):a ssanie :?: nie da się ukryć że temperatury nie są teraz przyjazde ani dla nas ani dla aut, chyba ze to sięd zieje nawet po dłuższej jeździe i za każdym razem, moze dziubek z gaźnika się lekko przytkał od przyspieszacza :?:


też tak myśle
Gelo
1 grudnia 2004, 18:06
a mi coś świta że tutaj nic może nie trzeba wymieniać czy przeczyszczać! trzeba tylko otworzyć klapę silnika wziąść do reki śrubokręt poluzować trzy śrubeczki z prawej strony gażnika i przekręcić o 2 ząbki regulację w dół! - bo gażnik ma tam taką specjalną regulację którą na zimę powinno się zmieniać! To powinno pomóc! O ile pamiętam jest to bimetal w kształcie sprężynki i trzebą ją troszkę skurczyć! Mam nadzieję że wiecie o czym mówię bo nie pamiętam już jak to fachowo się nazywa!!
www.kaferfan.neostrada.pl
1 grudnia 2004, 21:50
Lilly dobrze mowisz... o to tez warto zadbac, choc slyszalem ze niektorzy wogole ssania niemaja lub nieruszaja...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
2 grudnia 2004, 17:06
Elektrozawór najlepiej jest sprawdzić wykręcając go i przy przekręconym kluczyku dotknąć gdzieś do masy - wtedy naocznie widać jak tyka.
A moja usterka usunieta - podniosłem troche obroty silnika tak na ucho jest teraz z 900 ale nie gasnie - mysle że gaznik łapie mi ciut lewego powietrza i obroty musza byc wyższe żeby sie sie dusił choć- to tylko teoria,ale maiłem już pare razy tak że musiałem hulać na troche wyższych obrotach na jałowym biegu.
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy