Wymiana amortyzatorów.

10 czerwca 2011, 18:10
Akurat jestem przy wymianie przednich amortyzatorów w Garbie rocznik 81. Po ściągnięciu starego jednego okazało się, że mocowanie w nowym jest za wąskie (za mała średnica). Pewnie stare amortyzatory były w nim od nowości. I teraz powstaje pytanie. Czy tam były jakieś metolowe tulejki, które mogły zostać na mocowaniu amortyzatora do wahacza? Bo inaczej to ja go nie wcisnę...
W książce Jeżewskiego jest część opisana jako tuleje gumowo-metalowe. Czy metalowa część tulei mogła zostać na mocowaniu?
I ostatnie, czy potrzebuję takich tulejek do nowych amortyzatorów. Do tych http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=1221
Dzięki za wszelką pomoc.
10 czerwca 2011, 18:29
może jest nabity na to jakiś walec poszerzający ... u mnie tak bylo..po zbiciu tego normalnie załozylem amor...
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
10 czerwca 2011, 18:30
Czyli co...młotek i próbować to obić? Garbus to 1200.
10 czerwca 2011, 19:15
Jak najbardziej te tuleje lubia zostawac na wachaczach.
W nowych amortyzatorach z pewnoscia je masz. Mlotek i przecinak, a jak to nie starczy (co sie zdaza) to diaksem pocieniasz az zejdzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 czerwca 2011, 19:30
mialem dokladnie tak samo.Zostala Ci na wahaczu ta tulejka metalowa z amorka
10 czerwca 2011, 21:48
5h dłubania, szlifowania, stukania, walenia, ciągnięcia tej &@#$^*@#& tulejki. Siedzi twardo.
10 czerwca 2011, 22:01
no to zostaje flex ;)
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69

← Pytania i problemy