Rat look

5 grudnia 2004, 17:20
doslownie grosze.
Porosniety jest troszke mchem. jest kilka dziur. kilka patentow i innych zastosowan ale jest kompletny. kolejne zdjecia podczas prac naprawczych.
Co do blachy to tak grubej to nie widzialem jeszcze w zadnym garbie. Co najsmieszniejsze to stal tyle lat pod chmurka a nie ma purchli w rynience :D
Ogolnie juz niedlugo bedzie mozna go zobaczyc na warszawskich drogach :D
5 grudnia 2004, 17:25
Ten garb jest super - sam marzę o czymś takim,no może ciut starszym - z resztą sami wiecie. Raty mi sie podobają ale tylko te przygotowane przez matke naturę - chociaż fakt ze jakby takim szczurkiem chcieć jezdzić na codzień to po zimie zamieniłby sie w dead-looka .
"My hovercraft is full of eels"
23 grudnia 2004, 01:18
o Boże przestańcie mnie mordować tym fotkami
ja też chcę takiego szczura
pozdro
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
23 grudnia 2004, 15:35
Ten niebieski szczurek to jest chyba nawet na www.graty.art.pl
A najlepsze w szczurkach jest to że wszystkie matoły powiedzą że totalny gruchol jedzie - i o to chodzi - im mniej ludzi jarzy o co w tym naprawde chodzi tym lepiej.
"My hovercraft is full of eels"
23 grudnia 2004, 18:58
A ja mimo wszystko wole miec soj silniczek 1200 lub 1600 (niedlugo) i zeby moj garbik byl sliczniutki i ladniutki, ale nie tylko po to zeby byl blysk, ale rownierz po to zeby byl ze mna jak najdluzej. Niestety jak patrze na te szczury to az mni sie zal robi i garba i wlasciciela ,ze doprowadzil auto do takiego stanu, bo jest naprawde zalosny widok bez wzgledu na to jaki ma silnik i podzespoly, a najgorsze jest to ze robia to ludzie ktorzy podobno kochaja garbusy :shock: Dla mnie to jest nieporozumienie :evil:
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
23 grudnia 2004, 20:07
Staffu napisał(a):A ja mimo wszystko wole miec soj silniczek 1200 lub 1600 (niedlugo) i zeby moj garbik byl sliczniutki i ladniutki, ale nie tylko po to zeby byl blysk, ale rownierz po to zeby byl ze mna jak najdluzej. Niestety jak patrze na te szczury to az mni sie zal robi i garba i wlasciciela ,ze doprowadzil auto do takiego stanu, bo jest naprawde zalosny widok bez wzgledu na to jaki ma silnik i podzespoly, a najgorsze jest to ze robia to ludzie ktorzy podobno kochaja garbusy :shock: Dla mnie to jest nieporozumienie :evil:
Ale właśnie cały myk polega na tym żeby mieć rata przygotowanego przez przyrodę - właściciel demolujący garba żeby tak wyglądał to nieporozumienie. Po prostu po kupnie garba który stał gdzies długo dopracowuje sie go pod względem technicznym a z blacharą nie robi się nic.
I to są prawdziwe szczury. Zgoda że tak przygotowany garb nie nadaje sie do codziennej eksploatacji - szczególnie zimą, jak dla mnie byłaby to alternatywa na drugiego garba - pierwszy słuzy na codzień ,a drugim wyjeżdza sie okazyjnie - ot tak zeby matołków wprawić w zakłopotanie.
"My hovercraft is full of eels"
23 grudnia 2004, 20:56
Heh nie musisz mi tlumaczyc na czym polega rat look, niedawno jeszcze takiego mialem kupilem dziadka kiedys z 65 roku ktory stal 9 lat pod rynna i caly lacznie z szybami byl porosniety mchem, ale mowie ze mialem bo teraz ten samochodzik przechodzi generalny remont, poniewaz nie mozna powiedziec ze zniszczyl go czas jego zniszczyl poprzedni wlasciciel porzucajac go w krzakach pod rynna i jezeli takie auto dostalo sie w moje rece to nie pozwole na to zeby wciaz niszczalo bo niepotrafilbym jezdzic poprostu takim parchem. Dlatego zostanie wyremontowany i bedzie jezdzil kolejne 20 lat przynajmniej, dlatego ze garbus na to zasluguje. A napewno nie zasluguje nato ze jesli jest zgojony zeby go gnoic nadal. Tak sie dzieje niestety z kilkoma garbami ktore znam a niestety nie sa znani wlasciciele, bo uratowalbym jeszcze niejednego.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
23 grudnia 2004, 21:59
Staffu napisał(a):Heh nie musisz mi tlumaczyc na czym polega rat look, niedawno jeszcze takiego mialem kupilem dziadka kiedys z 65 roku ktory stal 9 lat pod rynna i caly lacznie z szybami byl porosniety mchem, ale mowie ze mialem bo teraz ten samochodzik przechodzi generalny remont, poniewaz nie mozna powiedziec ze zniszczyl go czas jego zniszczyl poprzedni wlasciciel porzucajac go w krzakach pod rynna i jezeli takie auto dostalo sie w moje rece to nie pozwole na to zeby wciaz niszczalo bo niepotrafilbym jezdzic poprostu takim parchem. Dlatego zostanie wyremontowany i bedzie jezdzil kolejne 20 lat przynajmniej, dlatego ze garbus na to zasluguje. A napewno nie zasluguje nato ze jesli jest zgojony zeby go gnoic nadal. Tak sie dzieje niestety z kilkoma garbami ktore znam a niestety nie sa znani wlasciciele, bo uratowalbym jeszcze niejednego.
Jakbyś wiedział gdzie stoi jakiś ciekawy,stary,umierający egzemplarz to daj mi znać - ja tam bardzo chętnie bym takiego uratował- i niekoniecznie musi zostać szczurkiem - to tylko jedna z opcji. Widziałem w Kraku wiele razy takie porzucone cacka - kiedyś (to było chyba gdzieś na prokocimiu) pod jednym blokiem obok siebie dwie skody spartak - co tam z resztą na skody sie powoływać - w taki sam sposób spod kamienicy koło dworca gł. (jak sie idzie na akademie ekonomiczną) pozyskałem mojego meksika - tez stał i ginął. Tak że jakbyś wypatrzył u was coś ciekawego i niszczejącego to dawaj cynk - na pewno nie dam im umrzeć.
"My hovercraft is full of eels"
23 grudnia 2004, 22:16
Prawde mowiac to mam teraz na oku trzy "dziadki" chodzi tylko o znalezienie wlasciciela i dogadanie sie z nim, a wiem ze jest jeszcze kilka ,ktorych niewidzialem. Ale jezeli ktos ma wziasc takie autko i zgnoic to ja do tego reki nie przyloze. I takie wlasnie jest moje zdanie na temat tzw. Ratow.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
23 grudnia 2004, 22:29
Staffu napisał(a):Prawde mowiac to mam teraz na oku trzy "dziadki" chodzi tylko o znalezienie wlasciciela i dogadanie sie z nim, a wiem ze jest jeszcze kilka ,ktorych niewidzialem. Ale jezeli ktos ma wziasc takie autko i zgnoic to ja do tego reki nie przyloze. I takie wlasnie jest moje zdanie na temat tzw. Ratow.
Trzeba było przeczytać mój post dokładnie - pozostawienie w takiej formie wchodzi w gre tylko wtedy gdy nie pociągnie to dalszej destrukcji garba.Chciałbym żebyś zobaczył mojego garba i to jak jest zgnojony - może na wakacjach na zlocie w Kryspinowie. Ale jesli tak uważasz to może faktycznie lepiej mi nie pomagaj.pozdr.
"My hovercraft is full of eels"
23 grudnia 2004, 22:52
Wiesz co to chyba ty nie rozumiesz mnie chodzi mi o to ze nie toleruje czegos takiego jak rat look ,a twoje garba fakt nie widzialem ,nie znaczy to jednak ze mam jakies pretensje do ciebie ,ze twoj garb wyglada tak ,a nie inaczej, bo kazdy dba o auto na tyle na ile moze, ale schody zaczynaja sie wtedy jesli ktos moze zadbac o auto, a celowo tego nie robi.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL

← Luźne dyskusje