Witam!
Mam dziwny objaw w ogórku - silnik powietrzak 2.0 l
Silnik odpala i przez chwilę pracuje normalnie i zaraz zaczyna przerywać i gaśnie. Obrotomierz wtedy na chwilę spada na 0 jak gdyby nie kontaktował. Ewidentnie coś nie kontaktuje w układzie zapłonowym, ale sprawdzałem zasilanie cewki i jest OK, a do tego niedawno założyłem nowe kable WN. Przerywacz w aparacie też wygląda dobrze.
Zmieniłem cewkę na inną (ale używaną, więc też nie do końca wiarygodną) i jest to samo.
Wygląda to tak, jak gdyby prąd z cewki nie dochodził do aparatu zapłonowego, albo gdzieś było zwarcie, które raz przebija, raz nie.
Czy to może być kondensator, czy szukać czegoś innego?
Pozdrawiam!
Mam dziwny objaw w ogórku - silnik powietrzak 2.0 l
Silnik odpala i przez chwilę pracuje normalnie i zaraz zaczyna przerywać i gaśnie. Obrotomierz wtedy na chwilę spada na 0 jak gdyby nie kontaktował. Ewidentnie coś nie kontaktuje w układzie zapłonowym, ale sprawdzałem zasilanie cewki i jest OK, a do tego niedawno założyłem nowe kable WN. Przerywacz w aparacie też wygląda dobrze.
Zmieniłem cewkę na inną (ale używaną, więc też nie do końca wiarygodną) i jest to samo.
Wygląda to tak, jak gdyby prąd z cewki nie dochodził do aparatu zapłonowego, albo gdzieś było zwarcie, które raz przebija, raz nie.
Czy to może być kondensator, czy szukać czegoś innego?
Pozdrawiam!