Ot jak często wymieniacie jakiekolwiek żarókwki w garbusie?

29 lipca 2011, 16:31
Takie mnie pytanie naszlo bo jak sobie jezdze i widze tyle nazwijmy to nowszych samochodów z poprzepalanymi żarówkami to sie zastanawiam co jest??
Wiec ile razy powiedzmy przez 10 lat wymienialiscie żarówki w garbusie i pochodnych ;)
29 lipca 2011, 16:35
W Golfie raz wymienialem zarowki dlugich/mijania. Przepalily mi sie obie na raz.
W jednym Garbie w zeszlym roku wymienialem zarowki z tylu, ale nie pamietam czy to byla wina zarowek czy niekontaktowania - on wczesniej dlugo stal.

Eeee... poza tym nie pamietam. No jak kupilem Garba to zalozylem nowe zarowki z przodu, bo tam byly banki a ja chcialem miec halogeny. Nie wiem czy to sie liczy :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 lipca 2011, 16:39
W garbie jak sie przepali. Inne auta nie wiem, ale w tych co mialem sytuacja podobna. W Focusie liczac razem starego i nowego przez bodajze 13 lat jedynie zarowke reflektora. Kolega ma Passata i tam notorycznie pada oswietlenie jednej strony, ale to ponoc przypadlosc tego modelu cos jest nie halo.
To ze jakies swiatlo nie swieci nie znaczy tez za zarowka poszla. Moglo sie cos rozlaczyc lub brak styku o co nie trudno na rozj..... pl drogach
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
29 lipca 2011, 16:44
Mi chodzi o przepalenie.
Wymiana zarowek z innych na inne sie nie liczy.
Ja od 10 lat czyli tyle ile mam garbusy zero wymian zarowek.
a Jezdze od zawsze na wlaczonych swiatlach.

Pozdrawiam

← Luźne dyskusje