Louis,
fajna relacja, choć trochę przynudzasz.
Przesadna trzeźwość Ci wyraźnie nie służy.
Żałuję, że nie było mnie na Garbobraniu.
Za to w piątek, jak załatwię coś, to wpadnę na Dworzec dokończyć rozmowę.
Pozdrawiam
fajna relacja, choć trochę przynudzasz.
Przesadna trzeźwość Ci wyraźnie nie służy.
Żałuję, że nie było mnie na Garbobraniu.
Za to w piątek, jak załatwię coś, to wpadnę na Dworzec dokończyć rozmowę.
Pozdrawiam
