A ja tak z ciekawości spytam bo tego nie wiem. Czy bębny dziadkowe podejdą do nowszych modeli?
Bebny pieciosrubowe do nowszego Garba i odwrotnie
Bakter napisał(a):Nie.
Krotka i zwiezla odpowiedz. Tyle ze bledna
Tylne podejda, ale nie bez przerobek. Wymagaja albo podszlifowania, albo podkladek (i pod i nad bebnem). Nie pamietam w ktora strone. Podkladki chyba sa do kupienia w sklepach garbusowych.
Przednie podejda, jesli "dziadek" jest juz na nowszym rurowisku a ten "nowszy model" jest nie mlodszy niz '69. Jak jest mlodszy to trzeba zmiksowac dwa typy lozysk i tyle. Nie pamietam jak to jest z bebnami ze starego typu rurowiska/zwrotnic. Czlowieka na starosc skleroza lapie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Bakter napisał(a):Nie.
Krotka i zwiezla odpowiedz. Tyle ze bledna ;)
Widac czasy sie zmnieniaja... ;) kiedys taka odpowiedz dostalem.... A temat drazylem tylko w druga strone. Chcialbym bebny nowego typu wsadzic do dziada ('62 wiec jaknajbardziej na starych rurach)
Bakter napisał(a):qubek napisał(a):Bakter napisał(a):Nie.
Krotka i zwiezla odpowiedz. Tyle ze bledna![]()
Widac czasy sie zmnieniaja...kiedys taka odpowiedz dostalem.... A temat drazylem tylko w druga strone. Chcialbym bebny nowego typu wsadzic do dziada ('62 wiec jaknajbardziej na starych rurach)
No wiec to nie ten sam temat, tylko mniej ogolny i do tego odwrotny.
Wsadzajac nowsze bebny do '62 bedziesz mial problem nie tylko z przodem, ale i z tylem - '62 ma tylne bebny i szczeki wezsze (niz np '69 czy Meksyk). To raczej nie jest cos nie do przeskoczenia, ale jednak problem jest. Np moze sie okazac ze tarcza kotwiczna nie pasuje.
Tzn to ze nie pasuje w ogole to jest pewne, bo przy przerobce z 5 na 4-ro srubowe bebny zostajesz bez otworow do regulacji szczek (przy przerobce odwrotnej masz podwojna liczbe otworow co jest tylko ulatwieniem), ale tu bruzdzic moze dodatkowo odsadzenie tarczy kotwicznej
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):No wiec to nie ten sam temat, tylko mniej ogolny i do tego odwrotny.
Wsadzajac nowsze bebny do '62 bedziesz mial problem nie tylko z przodem, ale i z tylem - '62 ma tylne bebny i szczeki wezsze (niz np '69 czy Meksyk). To raczej nie jest cos nie do przeskoczenia, ale jednak problem jest. Np moze sie okazac ze tarcza kotwiczna nie pasuje.
Tzn to ze nie pasuje w ogole to jest pewne, bo przy przerobce z 5 na 4-ro srubowe bebny zostajesz bez otworow do regulacji szczek (przy przerobce odwrotnej masz podwojna liczbe otworow co jest tylko ulatwieniem), ale tu bruzdzic moze dodatkowo odsadzenie tarczy kotwicznej
Ze odwrotny to wiem ale znajac dokladne roznice mozna go bez problemu "obracac". Przynajmniej wirtualnie ;)
Co do tylu, to juz kiedys wydedukowalem, ze jest szansa. Otwory do regulacji w tarczy kotwicznej to najmniejszy problem. Sam beben moznaby sprobowac troche ztoczyc ale to trzebaby na zywym organizmie pomierzyc.
Gorzej z przodem, gdzie wszystko zalezy przede wszystkim od lozysk i tego czy mozna dostac inne na zamiane. Niestety nie udalo mi sie nic ustalic.
Z tad taka a nie inna, moja odpowiedz na postawione pytanie.
Bakter napisał(a):qubek napisał(a):No wiec to nie ten sam temat, tylko mniej ogolny i do tego odwrotny.
Wsadzajac nowsze bebny do '62 bedziesz mial problem nie tylko z przodem, ale i z tylem - '62 ma tylne bebny i szczeki wezsze (niz np '69 czy Meksyk). To raczej nie jest cos nie do przeskoczenia, ale jednak problem jest. Np moze sie okazac ze tarcza kotwiczna nie pasuje.
Tzn to ze nie pasuje w ogole to jest pewne, bo przy przerobce z 5 na 4-ro srubowe bebny zostajesz bez otworow do regulacji szczek (przy przerobce odwrotnej masz podwojna liczbe otworow co jest tylko ulatwieniem), ale tu bruzdzic moze dodatkowo odsadzenie tarczy kotwicznej
Ze odwrotny to wiem ale znajac dokladne roznice mozna go bez problemu "obracac". Przynajmniej wirtualnie
Co do tylu, to juz kiedys wydedukowalem, ze jest szansa. Otwory do regulacji w tarczy kotwicznej to najmniejszy problem. Sam beben moznaby sprobowac troche ztoczyc ale to trzebaby na zywym organizmie pomierzyc.
Gorzej z przodem, gdzie wszystko zalezy przede wszystkim od lozysk i tego czy mozna dostac inne na zamiane. Niestety nie udalo mi sie nic ustalic.
Z tad taka a nie inna, moja odpowiedz na postawione pytanie.
Dobra, to jeszcze raz:
Twoja odpowiedz byla bledna. Prawidlowe odpowiedzi na oba pytania brzmia w uproszczeniu tak:
1) Czy da sie zalozyc czterosrubowe bebny do Garbusa rocznik '62? - NIE
2) Czy da sie zalozyc pieciosrubowe bebny do "nowszego Garbusa" - TAK
A troche rozwijajac temat, bo uproszczenia czesto prowadza do nieporozumien:
1) Nie da sie zalozyc czterosrubowych bebnow do Garbusa rocznik '62 bez dosc powaznych przerobek , obrobki czesci, kombinowania i pomiarow.
2) Da sie zalozyc pieciosrubowe bebny do "nowszego typu" Garbusa (scislej - takiego jak ma metralf), wymaga to uzycia bebnow przednich do rocznika '66-'67 oraz tego zestawu http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…php?products_id=5580 za 51 zlotych.
Ten problem nie jest wprost odwracalny. Zalozmy ze kiedys dziewczyna odpowiedziala Ci "nie" na pytanie czy da Ci dupy. Czy mozna odwrocic ten problem i stwierdzic na podstawie tej odpowiedzi ze twoja wlasna dupa jest bezpieczna na wieki wiekow?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Ten problem nie jest wprost odwracalny. Zalozmy ze kiedys dziewczyna odpowiedziala Ci "nie" na pytanie czy da Ci dupy. Czy mozna odwrocic ten problem i stwierdzic na podstawie tej odpowiedzi ze twoja wlasna dupa jest bezpieczna na wieki wiekow? ;)
A myslalem, ze z kims innym dzis do 1 w nocy dyskutowalem o osiaganiu wyzszych stanow swiadomosci :P Ale zaczynamy odbiegac od tematu ogloszenia ;)
Jeszcze tylko pytanie przy okazji.
Czym sie rozni w takim razie beben przedni z rocznika 66-67 od starszego?
Nie znam satysfakcjonujacej Cie odpowiedzi. Obaj wiemy ze sie rozni, ale nie wiem jak dobrac lozysko (jesli sie da) zeby podpasowac nowszy beben na starsza zwrotnice - a pewnie o to pytasz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Nie znam satysfakcjonujacej Cie odpowiedzi. Obaj wiemy ze sie rozni, ale nie wiem jak dobrac lozysko (jesli sie da) zeby podpasowac nowszy beben na starsza zwrotnice - a pewnie o to pytasz.
W zasadzie w tej chwili wyczerpalem liste pytan :) Jak sie kiedys namierze do tematu na powaznie, to bede drazyl dalej ;) Dzieki.
metralf napisał(a):A ja tak z ciekawości spytam bo tego nie wiem. Czy bębny dziadkowe podejdą do nowszych modeli?
Podejdą, przy rurowisku wymaga to jednak wymiany tarcz kotwicznych, zwrotnic i wachaczy. Ja przerabiałem temat dokładnie w odwrotnym kierunku. Kupilem swego czasu rurowisko na pierwszy rzut oka nowego typu. Po bliższych oględzinach okazało się że jest to rurowisko owszem już szerokie, ale na koła 5-śrubowe. Piasty były pod dziadkowe łożyska, tarcze kotwiczne były też inne i nie pasowały do 4-śrubowego bębna, ale nie pamiętam już jakim szczegółem się różniły. A w wachaczach otwory na końcówki drążków kierowniczych były na małe dziadkowe stożki. Takie rurowiska były montowane chyba w rocznikach 65 i 66. Mnie pomogło to że mialem inne rurowisko i poprzekładałem w/w części i skompletowałem całość jak potrzebowalem na 4-śrubowe. Natomiast z tyłu półośki starego i nowego typu różnią się na pewno długością wieloklina, tego na osadzenie bębna. Tarcze kotwiczne też są chyba różne, lecz co do szczegółów to musiałbym to sprawdzić.
Krukerss, nie dodales chyba nic do tego, co juz bylo powiedziane, poza garscia blednych informacji.
Nie pamietasz czym nie pasowaly stare tarcze kotwiczne do czterosrubowego bebna? Ja pamietam. I nawet napisalem to kilka postow wyzej. NIE MAJA OTWOROW REGULACYJNYCH. Ale to nie przeszkadza w zamianie w druga strone, prawda?
W wachaczach nie ma w ogole otworow na koncowki drazkow kierowniczych. One sa w zwrotnicach.
Zwrotnice sa rzeczwyscie dwoch rodzajow (jesli o koncowki drazkow chodzi), ale ten starszy montowano az do rocznika '69 i nie ma to nic wspolnego z tym czy beben jest pod kola cztero czy pieciosrubowe. "Male stozki" nie sa "dziadkowe". I nie trzeba tu wymieniac zwrotnic (ani tym bardziej boguduchawinnych i nie majacych ze sprawa nic wspolnego wachaczy), tylko wystarczy zastosowac wlasciwe koncowki drazkow.
Bebny tez mozna zamieniac pomiedzy oboma typami zwrotnic - trzeba po prostu zastosowac odpowiednia kombinacje lozysk
Nastepnym razem prosze, sprawdz najpierw te szczegoly, zanim zaczniesz udzielac porad ludziom w sprawach, ktore sa Ci nieznane. Nie obraz sie, ale sam ocen ile komu z tej twojej porady dobrego moze przyjsc.
krukerss napisał(a):Podejdą,ale tylko z rocznikow 66-67
krukerss napisał(a):przy rurowisku wymaga to jednak wymiany tarcz kotwicznych, zwrotnic i wachaczy.Nieprawda. Zaden z tych elementow nie wymaga wymiany
krukerss napisał(a):Ja przerabiałem temat dokładnie w odwrotnym kierunku. Kupilem swego czasu rurowisko na pierwszy rzut oka nowego typu. Po bliższych oględzinach okazało się że jest to rurowisko owszem już szerokie, ale na koła 5-śrubowe. Piasty były pod dziadkowe łożyska, tarcze kotwiczne były też inne i nie pasowały do 4-śrubowego bębna, ale nie pamiętam już jakim szczegółem się różniły. A w wachaczach otwory na końcówki drążków kierowniczych były na małe dziadkowe stożki. Takie rurowiska były montowane chyba w rocznikach 65 i 66.Gdybys sie lepiej zorientowal, oszczedzilbys sobie pracy.
Nie pamietasz czym nie pasowaly stare tarcze kotwiczne do czterosrubowego bebna? Ja pamietam. I nawet napisalem to kilka postow wyzej. NIE MAJA OTWOROW REGULACYJNYCH. Ale to nie przeszkadza w zamianie w druga strone, prawda?
W wachaczach nie ma w ogole otworow na koncowki drazkow kierowniczych. One sa w zwrotnicach.
Zwrotnice sa rzeczwyscie dwoch rodzajow (jesli o koncowki drazkow chodzi), ale ten starszy montowano az do rocznika '69 i nie ma to nic wspolnego z tym czy beben jest pod kola cztero czy pieciosrubowe. "Male stozki" nie sa "dziadkowe". I nie trzeba tu wymieniac zwrotnic (ani tym bardziej boguduchawinnych i nie majacych ze sprawa nic wspolnego wachaczy), tylko wystarczy zastosowac wlasciwe koncowki drazkow.
Bebny tez mozna zamieniac pomiedzy oboma typami zwrotnic - trzeba po prostu zastosowac odpowiednia kombinacje lozysk
krukerss napisał(a): Mnie pomogło to że mialem inne rurowisko i poprzekładałem w/w części i skompletowałem całość jak potrzebowalem na 4-śrubowe. Natomiast z tyłu półośki starego i nowego typu różnią się na pewno długością wieloklina, tego na osadzenie bębna. Tarcze kotwiczne też są chyba różne, lecz co do szczegółów to musiałbym to sprawdzić.Tak, wielokliny z tylu roznia sie dlugoscia, dlatego stosuje sie podkladki (a w druga strone - szlifuje bebny) tak jak napisano wyzej.
Nastepnym razem prosze, sprawdz najpierw te szczegoly, zanim zaczniesz udzielac porad ludziom w sprawach, ktore sa Ci nieznane. Nie obraz sie, ale sam ocen ile komu z tej twojej porady dobrego moze przyjsc.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Nie obrażam się
, robilem remont rurowiska jakieś 1,5 roku temu i coś widocznie pozapominałem. W wolnej chwili odgrzebie stare części i sprawdzę dla przypomnienia.
, robilem remont rurowiska jakieś 1,5 roku temu i coś widocznie pozapominałem. W wolnej chwili odgrzebie stare części i sprawdzę dla przypomnienia.krukerss napisał(a):Nie obrażam się, robilem remont rurowiska jakieś 2,5 roku temu i coś widocznie pozapominałem. W wolnej chwili odgrzebie stare części i sprawdzę dla przypomnienia.
krukerss napisał(a):Nie obrażam się, robilem remont rurowiska jakieś 2,5 roku temu i coś widocznie pozapominałem. W wolnej chwili odgrzebie stare części i sprawdzę dla przypomnienia.