Dzień dobry cześć i czołem:)
Pytanie i zarazem prośba.
15 października 2011r w Garwolinie mój kumpel bierze ślub, sam (bez namowy) po przejechaniu się moim pomarańczowym garbem z 1973 r. zdecydował, że pojedzie nim ze swoją wybranką do ślubu.
Na tym wydarzeniu będę świadkiem, ale już bez swojego garba:) i tak sobie pomyślałem, że może znajdzie się choć jeden Garbusiasz, który użyczy mi lub sam podwiezie świadków do i z kościoła? Jeśli znajdzie się więcej niż jeden to nie zabraniam stworzyć małej parady garbusów:)
Zainteresowanych proszę o kontakt na priva: (kontakt usunięty)
Ps. robię zajebistą cytrynówkę:)
Pytanie i zarazem prośba.
15 października 2011r w Garwolinie mój kumpel bierze ślub, sam (bez namowy) po przejechaniu się moim pomarańczowym garbem z 1973 r. zdecydował, że pojedzie nim ze swoją wybranką do ślubu.
Na tym wydarzeniu będę świadkiem, ale już bez swojego garba:) i tak sobie pomyślałem, że może znajdzie się choć jeden Garbusiasz, który użyczy mi lub sam podwiezie świadków do i z kościoła? Jeśli znajdzie się więcej niż jeden to nie zabraniam stworzyć małej parady garbusów:)
Zainteresowanych proszę o kontakt na priva: (kontakt usunięty)
Ps. robię zajebistą cytrynówkę:)
Orzech