Ku przestrodze Warsztat Pana Krzysztofa Dudy K-ków Wieliczka

20 października 2011, 14:14
Witam, wszystkich.
Zabawę z moim garbusem hot rodem jeżeli można tak określić zacząłem jakieś pięć lat temu. Szukałem człowieka który podejmie się wyzwania zbudowania samochodu. Wybór padł na właśnie Pana Krzysztofa – restaurował już kilka innych samochodów od podstaw.
Czas jaki był budowany samochód to cztery lata !!! W tym czasie jeszcze dochodziło kilka mioch nowych pomysłów czasami dobrych czasami chybionych. Po pracach blacharskich i pomalowaniu samochodu doszliśmy do wniosku czas się rozstać chociaż umowa była na złożenie samochodu pod względem mechanicznym i elektrycznym. Stwierdziłem że mam już dosyć ciągłego pytania się kiedy w końcu samochód będzie skończony , użerania się i wysłuchiwania że ma pieprzoną migrenę lub kretyńskie przyjmowanie następnych zleceń kiedy jeszcze jedna robota jest nie skończona. Układ był prosty skończony samochód miał być wizytówką Krzyśka snuliśmy plany by wystawić go na Krakowską imprezę samochodową Tuninng Show. Rok temu odebrałem samochód, miałem mały wypadek nim właśnie postawiłem dęba na dwóch kołach……
Jakiś miesiąc temu odebrałem samochód od innego już blacharza, coś mnie podkusiło by przygotować przód samochodu ( zdjęcie starej powłoki lakierniczej )ku mojemu dziwieniu farbę zrywałem płatami wielkości kilkunastu centymetrów. Odpowiedź Pana Krzysztofa była że na pewno to był błąd ze strony producenta lakieru w takim razie dlaczego nie schodzi tak lakier z inny elementów samochodu ???
W poniedziałek oddałem samochód do zakładu lakierniczego, chłopaki w ten sam dzień zabrali się czyszczenia samochodu – szlifowania, kuch ich dziwieniu w lewym dolnym rogu wyskoczyła im dziurka na 2-4 mm co się okazało po wycięciu kwadratu 10x10 cm wysypał się piasek inne śmieci !!!
Blachy nie zostały w jakikolwiek sposób zabezpieczone blacha jest totalnie skorodowana trzeba będzie wycinać całe nadkola.
Super moje gratulacje Panie Krzysztofie- pseudo na forum -Dudi
Nie wspomnę o
1.Źle spasowane drzwi od kierowcy musiał szlifować część ramki by drzwi się zamknęły.
2. Samochód pomalowany klarem w tzw. Pomarańczową skórkę twierdził że sie lepiej później poleruję taki lakier ( prowadziłem rozmowy z kilkunastoma lakiernikami powiedzieli jedno co za ku….a partacz to malował
3. podczas malowania dachu z pistoletu spadło mu kila kropel wody dach teraz wygląda jak po gradobiciu.
4. Wszystkie elementy lakierowane wyglądają jakbym malował na zewnątrz a nie lakierni, syfy muchy po przyklejane do klaru.
5.Błatniki następna petarda. Były malowane arylem czarnym popieprzyli rozpuszczalnik z rozcieńczalnikiem, jeżeli dobrze pamiętam. Tak czy inaczej pomalowane błotniki w /w techniką i po położeniu pod lampy w celu wygrzania i dosuszeniu. Lakier pod ręką zaczął płynąć.
6. teraz już nie wiem czy awaria z zatartym silnikiem i pomysłem z nawiercaniem wału zamachowego – Pomysł Krzysztofa była wynikiem jego niechlujstwa i nie wiedzy.
7. Byłem przy składaniu silnika, teraz już wiem że do wałka rozrządu, panewek używa się specjalnego smaru który jak się okazało był sprzedany razem z wałkiem. Ja nie jestem mechanikiem ale mój ostatni złożony silnik działa 
To tyle ku przestrodze…….

Na koniec Krzysiek zainkasował
12000 tysięcy złotych za robotę
3500 zł za lakier
900zł za piaskowanie
Materiały po mojej stronie.



Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

zdjęcia z blacharki za kilka dni :(
20 października 2011, 14:23
Dziwie się że nie kierujesz sprawy do sądu tylko na forum, na takie prace powinno się spisywać umowę. A odnośnie zatarcia silnika to sam napisałeś że postawiłeś auto dęba:) może jeszcze nie dotarte było. Moja rada iść do sądu i walczyć o kasę.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 października 2011, 14:28
Nie miałem spisanej umowy- człowiek uczy się całe życie. Zatarcie silnika było u Pana Krzysztofa. Dęba postawiłem jak sam złożyłem silnik.
Sąd sprawa się bedzie toczyć latami a samochód będzie nie skończony:(
20 października 2011, 14:32
umowa to również umowa słowna, jak masz świadków to idź do sądu. Szczerze to dziwie się ludziom którzy na takie prace nie spisują umów.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 października 2011, 14:34
Zastanowię się, ale mam jeszcze inne pomysły co z nim zrobić.
20 października 2011, 18:50
Bene po tym jak jakiś czas temu mailowaliśmy to myślałem że już się gdzieś miniemy na mieście a tu masz. 3mam kciuki żeby to jakoś się rozwiązało. Pokazałabyś się kiedyś gdzieś tym cudem jak go doprowadzisz znów do porządku. A tak swoją drogą jako kilkuletni Garbusiarz właśnie z okolic Krakowa i Wieliczki nie kojarzę w ogóle tego Pana co ci go robił. Chyba że usłyszę ksywę to może zajarzę. Chyba że to jest ten gość co robił konkurencje Lendzie i w sumie miał garaż w takim nie ukończonym domu właśnie nie daleko Lendy? Znasz w ogóle Lende?
20 października 2011, 18:53
no to masz "ubaw", ale Kraków, Wieliczka- to raczej do Lendy, za taką kasę to on Ci zrobi cuda- i w zdecydowanie krótszym czasie
ale pomijając wszystko, to Ci współczuję :(
garbaci górą!!!
20 października 2011, 19:12
trzeba bronic swojego, to nie sa małe pieniądze !
sam robie podobny projekt i chyba bym go rozszarpał jakby mi farba odchodziła takimi płatami.


a tak swoja droga ile ta Twoja bestia ma koni? Hamowałeś garba?
20 października 2011, 19:12
Lopez (Maver) napisał(a):Bene po tym jak jakiś czas temu mailowaliśmy to myślałem że już się gdzieś miniemy na mieście a tu masz. 3mam kciuki żeby to jakoś się rozwiązało. Pokazałabyś się kiedyś gdzieś tym cudem jak go doprowadzisz znów do porządku. A tak swoją drogą jako kilkuletni Garbusiarz właśnie z okolic Krakowa i Wieliczki nie kojarzę w ogóle tego Pana co ci go robił. Chyba że usłyszę ksywę to może zajarzę. Chyba że to jest ten gość co robił konkurencje Lendzie i w sumie miał garaż w takim nie ukończonym domu właśnie nie daleko Lendy? Znasz w ogóle Lende?
Tak to jest ten gościu teraz zmnienił siedzibę kilka metrów dajej w innym domu. Widziałem prace Pana Ryśka jest bez rzadnych cudów naprawdę, mam do niego szacunek ale jakość Lendy pozostawia dużo do życzenia.
Tak czy inaczej Krzysiek Lenda czy Folta to nie ta liga zakładów mechanicznych. Ja osobiście nie znam już dobrych garbusiarzy z Krakowa
20 października 2011, 19:22
Suchy napisał(a):trzeba bronic swojego, to nie sa małe pieniądze !
sam robie podobny projekt i chyba bym go rozszarpał jakby mi farba odchodziła takimi płatami.


a tak swoja droga ile ta Twoja bestia ma koni? Hamowałeś garba?

Co ja mogę temu debilowi zrobić - nic. Jestem w czarnej dupie po uszy.
dzisiaj po pracy jadę oglądać dalsze wypociny Krzysia. Bedą czekać na mnie blacharze i lakiernicy. Musimy to zrobić posprawdzać wszystkie zakamarki, zobaczymy co wyjdzie dalej. Wiem że samochód będzie przemalowany po bokach od rantów w dół na biało i później areograf.
Co do ilości koń wegług kalkulatorów winen mieć około 270 KM ale zmieniał będę jeszcze wałek rozrządu i chyba turbinę na wiekszą - zobaczymy.
20 października 2011, 19:25
Bene napisał(a):
Lopez (Maver) napisał(a):Bene po tym jak jakiś czas temu mailowaliśmy to myślałem że już się gdzieś miniemy na mieście a tu masz. 3mam kciuki żeby to jakoś się rozwiązało. Pokazałabyś się kiedyś gdzieś tym cudem jak go doprowadzisz znów do porządku. A tak swoją drogą jako kilkuletni Garbusiarz właśnie z okolic Krakowa i Wieliczki nie kojarzę w ogóle tego Pana co ci go robił. Chyba że usłyszę ksywę to może zajarzę. Chyba że to jest ten gość co robił konkurencje Lendzie i w sumie miał garaż w takim nie ukończonym domu właśnie nie daleko Lendy? Znasz w ogóle Lende?
Tak to jest ten gościu teraz zmnienił siedzibę kilka metrów dajej w innym domu. Widziałem prace Pana Ryśka jest bez rzadnych cudów naprawdę, mam do niego szacunek ale jakość Lendy pozostawia dużo do życzenia.
Tak czy inaczej Krzysiek Lenda czy Folta to nie ta liga zakładów mechanicznych. Ja osobiście nie znam już dobrych garbusiarzy z Krakowa

Garbusiarzy czy mechaników? Ledna nie jest tani i takiego projektu by się nie podjął. On czegoś takiego nie uznaje. Pan Lenda raczej idzie w stronę oryginalności. Ale swoją drogą taki projekt dałbym raczej do profesjonalnego zakładu a nie do mechanika robiącego w przydomowym garażu. (oczywiście bez obrazy) Ja twoje auto kilka lat temu widziałem u nich. Nie wiem może z 3 może z 4. I nawet ostatnio się zastanawiałem czy to twój. Baza całkiem fajnie wyglądała. Zresztą na zdjęciach robi wrażenie.
20 października 2011, 19:34
Oczywiście Lenda nie lubi takich wynalazków. Ale zawsze w pierwszej kolejności jeżdże do niego po części. LEnda jest oki.
20 października 2011, 19:38
Bene napisał(a):Oczywiście Lenda nie lubi takich wynalazków. Ale zawsze w pierwszej kolejności jeżdże do niego po części. LEnda jest oki.

To co teraz? Twój projekt jest teraz u innych mechaników? Walczysz dalej z dożeraniem się o kasę z nim?
20 października 2011, 19:47
Tak jest w poniedziałek zawiozłem go do lakierników. Zobaczymy jak im to teraz pójdzie.Zobaczymy. Co do Krzyśka to nie jest rozmowa na forum jak się potoczy dalsza jego przyszłość, ale mam kilka pomysłów. Oczywiście zgodnych z prawem :) nie mam zamiaru zatrudniać chłopaków z Urainy. Za to mam dwóch zajewbiście dobrych prawników mówi się że najlepszych w małopolsce Czas pokaże.
20 października 2011, 20:30
Bene no to raportuj co jakiś czas tutaj jak ci idzie z panem mechanikiem i jak się sprawy mają z projektem.

← Pytania i problemy