Czy cos ze mna jest nie tak:)??

4 listopada 2011, 10:50
qubek napisał(a):Tomek, przeczytaj ze zrozumieniem ;)
Czy jakbym napisal ze nasze hobby jest czyms bardziej wyjatkowym niz defekacja to zaczal bys sie bac o przyszlosc branzy szambiarskiej?

Cóż defekacja jako element naszej fizjologii jest zdecydowanie bardziej nieunknionym procesem jak prokreacja.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
4 listopada 2011, 10:59
tomko napisał(a):
qubek napisał(a):Tomek, przeczytaj ze zrozumieniem ;)
Czy jakbym napisal ze nasze hobby jest czyms bardziej wyjatkowym niz defekacja to zaczal bys sie bac o przyszlosc branzy szambiarskiej?

Cóż defekacja jako element naszej fizjologii jest zdecydowanie bardziej nieunknionym procesem jak prokreacja.

Masz racje, nawet jesli przypomniec, ze dla wiekszosci ludzi seks nie wiaze sie nierozerwalnie z prokreacja (na szczescie nie naleze do zadnego zakonu i nie naloza za ta wypowiedz na mnie obowiazku milczenia). Jednakowoz, nawet bedac zdecydowanie mniej powszechnym procesem od defekacji, jest i tak zdecydowanie bardziej powszechnym od jedzenia kartofli.

Inaczej mowiac - typow 181 przerobionych na schwimwageny jest na swiecie tylko kilka, a moze nawet tylko jeden, a cyckow - jakies 7 miliardow. Nawet jesli nie wszystkie sa godne podziwu, to i tak pozostaje kilka miliardow takich na ktore warto patrzec. Trudno wiec nie stwierdzic ze sa - niezaleznie od swojej atrakcyjnosci - banalne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2011, 11:01
Trudno się nie zgodzić, ale przecież zawsze można te dwa tematy połączyc :) był już tu nawet taki wątek z fotkami.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
4 listopada 2011, 11:13
qubek napisał(a):No ale ona sama podala argument, ktory swiadczy o tym ze takie zachowanie jest normalne. Kazdy widzial cycki. W ogole seks jest nieobcy 90% ludzi. Kazdy glupek to robi. Oczywiscie to cos bardzo, bardzo fajnego, ale nie da sie zaprzeczyc ze jednak nic niezwyklego. Natomiast fajnego Garba czy motocykla codziennie sie nie widuje.
Inaczej mowiac - nasze hobby jest czyms niepomiernie bardziej wyjatkowym niz seks.
;)

Piękne i trafia w sedno =D>
qubek napisał(a): ... jest i tak zdecydowanie bardziej powszechnym od jedzenia kartofli.

I tu bym się nie zgodził. Powinniśmy wziąć pod uwagę regiony świata, gdzie miliony ludzi zamiast ziemniaków częściej jednak spożywają ryż i jego pochodne. Należy również rozważyć poszczególne grupy wiekowe.
4 listopada 2011, 11:33
lekarz bada maniakalnego świra. Podaje mu kartkę, na której jest narysowane kółko i pyta, "co to jest?"
wir odpowiada
4 listopada 2011, 11:37
El Adriano napisał(a):
qubek napisał(a): ... jest i tak zdecydowanie bardziej powszechnym od jedzenia kartofli.

I tu bym się nie zgodził. Powinniśmy wziąć pod uwagę regiony świata, gdzie miliony ludzi zamiast ziemniaków częściej jednak spożywają ryż i jego pochodne. Należy również rozważyć poszczególne grupy wiekowe.

Ja biore pod uwage rozne regiony swiata, bo gdyby wszyscy ludzie byli Polakami (cos za przerazajaca perspektywa) to mysle ze jedzenie kartofli wygrywaloby w kategorii powszechnosc z seksem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2011, 11:41
Poprzedni poszło za szybko:
No więc świr odpowiada "d.pa"

Lekarz rysuja kwadrat i ponawia pytanie.
pada zdecydowana odpowiedź "d.pa"

Trzecia próba - tym razem w gwiazdce
świr natychmiast odnajduje znajmy kształ
i krzyczy z radością: "jak pan doktor pięknie rysuje d.py"!

Lekarz krzyczy: Pan jest kompletnym świrm zwariowanym na punkcie d.py!

Pacjent z pretensją w głosie - "To pan doktor jest zboczonym świrm, bo mi takie świństwa ciągle rysuje."

Czy podobny mechanizm nie dziala u ludzi widzących wszędzie garbusy i ogórki?i :)
4 listopada 2011, 16:34
PYRUS napisał(a):A ja sobie przypadkiem latając po komputrze w pracy własnie znalzałem takie coś:

http://www.amphibiousvehicle.net/amphi/SS/Schwimmkubel181.jpeg

i sam już nie wiem:
- czy widzę kibla 181?
- czy widzę schwimmwagena w kształcie kibla?

W każdym razie to cudo jest ciekawsze od zwykłych cycków. I nie zamierzam tego leczyć. :)

Cycków na zdjeciu nie stwierdzono :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
4 listopada 2011, 18:12
Harry,
ja nie pisałem, że na tym właśnie zdjęciu widać CYCKI!
Jak chcesz, to ci powiem że goła baba siedzi pewno za tym pływającym kiblem. ;-)

Chodzi mi raczej o opisanie zjawiska, które polega na tym, że:
- ksiądz: wszędzie widzi grzeszników,
- złodziej: tajniaków,
- tajniak: złodzieji,
- pedofil: dzieci,
- szewc: buty,
a tacy jedni, o których mowa: wszędzie widzą garbusy. A mi sie ten kibel wyświetlił, jak szukałem czegoś zupełnie niezwiązanego z garbusem.

Przykład dobitny:
Kilka lat temu prowadziłem małą grupę garbów i ogórków z Wielkopolski do Jesenika. Naiwni ludzie jechali ze mna długo. Nawet bardzo długo, bo nie przepuściłem po drodze prawie żadnej okazji do zwiedzenia kolejnego zabytka.
Podczas zwiedzaania zamku w Kamieńcu Ząbkowickim grupa mnie zawstydziła, bo zamiast słuchać przewodnika i oglądać zabytka - porzucił przewodnika na rzecz oglądania i macanie jakiegos starego szaroburego ogórka, który stał przed zamczyskiem. Nie dość, że to nie było ujęte w cenie biletu, to widzieli tylko ogórka konserwatorów, a nie zamczysko Marianny Orańskiej.
Ogłupiała mina przewodniczki zamkowej - bezcenna. :-D
4 listopada 2011, 21:18
E! chodziło mi o tego ogóra w tle! :roll:
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU

← Luźne dyskusje