Wymontowanie prądnicy

3 listopada 2011, 20:43
Witam :-)
No więc muszę wymontować prądnicę i zapytowywuję czy dla tej czynności konieczne jest wyjęcie silnika?. (jakoś w opcji "szukaj",nie znalazłem tej informacji)
Pozdrawiam :)
P.s.
Czy ta czynność ma w sobie jakieś "tajemnice" na które trzeba specjalnie uważać?
tutuj

Sursum corda !
3 listopada 2011, 21:03
Nie, od tyłu odkręcasz wentylator, obejmę na prądnicy, te cztery śrubki którymi przykręcona jest ta blacha okrągła do obudowy. I chyba gaźnik trza by zdjąć jak dobrze pamietam.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 listopada 2011, 11:25
Gorzej jak się nie ma klucza na śrubę do wentylatora, wtedy jest więcej zabawy :)
VW 1300 1969
4 listopada 2011, 12:33
A jak najlepiej zablokować przy odkręcaniu wirnik prądnicy?
A śruba to ma prawy gwint?
Pzdr. :)
tutuj

Sursum corda !
4 listopada 2011, 12:38
bulikomaniak napisał(a):Gorzej jak się nie ma klucza na śrubę do wentylatora, wtedy jest więcej zabawy :)

Wtedy obudowe trza wyjąć niestety.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 listopada 2011, 13:03
Nie, nie trzeba. Wystarczy poluzowac i wysunac troche do gory.
Scooty napisał(a):Srubokretem w otwor pewnie tez sie da.
Byc moze, pod watunkiem ze wentylatora wczesniej ktos nie przykrecil, ale wtedy pewnie by sie w miedzyczasie urwal, przypuszczam.

Ja sie w ogole zastanawiam jak wy to odkrecacie na samochodzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2011, 14:20
qubek napisał(a):Ja sie w ogole zastanawiam jak wy to odkrecacie na samochodzie.

Jak miałem jeszcze solexa to rękę za wentylator mogłem włożyć i odkręcić ze spokojem.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 listopada 2011, 14:30
No tak, ale ta sruba raczej nie powinna sie dac odkrecic reka ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2011, 14:37
A czym? nogą?

Grzechotkę albo stałe przedłużenie można założyć bez problemu. Sprawdź sam dla sportu :-D
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 listopada 2011, 14:42
No więc ja też,tak jak robi Qbek,wyjąłem silnik i tak będę demontował prądnicę.Jakoś wolę taką opcję niż kombinować i zdzierać sobie paluchy.Przy okazji dokładnie silnik "oblukuję" i usuwam potencjalne usterki.I w ogórze i w garbie silniki nauczyłem się wyjmować sam i nie widzę w tym wielkiego problemu.
A przy okazji zapytam:
Czy prądnica którą będę demontował-(silnik 1,3 podwójny dolot) jest identyczna z prądnicami w innych typach silników.Coś bowiem obiło mi się o uszy,że prądnice w np. 1,6 mają inne wymiary i trzeba się ratować podkładkami.Ta moja prądnica jest do wymiany,a chcę się zapomóc w idenjtyczną i dlatego pytam.
Pzdr. :)
tutuj

Sursum corda !
4 listopada 2011, 14:44
marjas napisał(a):A czym? nogą?

Grzechotkę albo stałe przedłużenie można założyć bez problemu. Sprawdź sam dla sportu :-D

Na przedluzenie to juz troche ciasno... Mnie sie nie udalo.
Przy luzowaniu obudowy wiatraka warto pamietac o termostacie ;)
4 listopada 2011, 16:40
ja nie wyjmowalem nigdy w tym celu silnika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2011, 20:32
qubek napisał(a):ja nie wyjmowalem nigdy w tym celu silnika.

No to żle zrozumiałem :?
tutuj

Sursum corda !

← Pytania i problemy