Spontan

3 grudnia 2011, 22:21
Witajcie
W czwartek zapadła decyzja - jedziemy w Polskę (obejrzeć jednego garbusa a może kilka) , popatrzeć , pooglądać , może coś kupimy, znajdziemy.
Wyjazd Sobota godzina 6 rano, kierunek Brzesko :-), na południe jazda:
Zdjęcie nie zachowało się
zdjęcie zrobione już w trasie gdyż rano było zbyt ciemno aby coś popstrykać.
Przejechaliśmy 300km i na miejscu;
popatrzyliśmy, pooglądaliśmy, ale kwota i stan był nie do przyjęcia więc w drogę powrotną i żeby nie wracać z pustą lawet-ką
to my dawaj szukać po złomowiskach , przydrożach , chałupach coś się znajdzie itp, itd.
Tak znaleźliśmy coś takiego na początek :
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Niestety okazało się iż jest bez silnika i w opłakanym stanie.
Więc dalej w drogę , ciężko się jechało , deszcz siąpił , duży ruch na drodze więc spokojna jazda rozglądanie się i następne autko :
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Stan auta oceniam jako dobry MINI MORIS MINOR 1000, jest palący, jeżdżący ale cena niestety nie w moim zasięgu poszukiwań więc dalej w drogę ;
i oto taka ciekawostka:
Zdjęcie nie zachowało się
niestety nic wspólnego z garbusem niemiało :-(
no i na koniec dosłownie 50 km od domu stał :) ....

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

VW 1300 1967rok Austria dokumenty oryginały od pierwszego właściciela
ale jak widać na zdjęciach stan opłakany, brak nadkola , reflektora , zmieniona tapicerka wewnątrz , silnik przejechał 548000km przez tegoż właściciela
i już tylko do remontu się nadaje , podłogi niema.
Właściciel wspominał czasy kiedy to autko mu służyło , nigdy go niezawiodło a ze względu na wiek i brak kasy niejest w stanie go
wyremontować. Natomiast ze względu na to iż był z niego zadowolony
zakupił jeszcze jednego - mexa którego użytkuje od czasu do czasu po dziś dzień.

I na tym podróż dobiegła końca było fajnie , ciekawie ;
może za tydzień wybierzemy się na północ Polski ? kto wie.
Jak coś to fotorelacja będzie na pewno.
Pozdrawiam
3 grudnia 2011, 22:29
Ta warszawa była zrobiona jako show car gdzieś koło 2000r i już po niedługim czasie do niczego się nie nadawała. Moris i buggy już długo stoją i nikt ich za te pieniądze nie chce.
www.classicspeed.pl
3 grudnia 2011, 23:24
no ale co w koncu z ta przjesciowka?? droga byla ? czy co ? bo jak dalej aktualne i za ile to moze ja wezme
PozdraVWiam
Bogdan
4 grudnia 2011, 09:06
Warszawa 4000zł
Mini Moris 7500zł
Garbus - się sam zastanawiam - właściciel ma jeszcze poszukać części i w czwartek dać znać co ma ; jak się nie zdecyduje to dam namiary na właściciela.
4 grudnia 2011, 09:20
Bardzo lubie takie opowiesci. Nigdy nie wiadomo co sie znajdzie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
4 grudnia 2011, 10:01
cannon11 napisał(a):Warszawa 4000zł
Mini Moris 7500zł
Garbus - się sam zastanawiam - właściciel ma jeszcze poszukać części i w czwartek dać znać co ma ; jak się nie zdecyduje to dam namiary na właściciela.

dzieki. bede wdzięczny
PozdraVWiam
Bogdan
4 grudnia 2011, 10:34
Bardzo fajny wypad. Ja jak podróżuję to rozglądam się po gospodarstwach, parkingach, szrotach itp czy nie ma nic tam ciekawego. Ostatnio zauważyłem w Bydgoszczy czerwonego garbusa stojącego zawalonego 'big bag-ami' i stertą euro palet. Stoi na takim placu na ulicy przemysłowej (lub dźwigowej) i widać go z wiaduktu warszawskiego w kierunku Fordonu. U mnie w mieście też stoi chyba 1302 właścicielami jest lekarz. Stoi pod chmurką niczym nie przykryty, marnuje się a właściciel nie chce go sprzedać, bo może syn go będzie chciał. Mam taką cichą nadzieję, że może jak zobaczy mojego jeżdżącego po mieście to będzie chciał go sprzedać (bo w gruncie rzeczy nie jest w złym stanie) albo przynajmniej zlituje się nad nim i wyremontuje go, bo szkoda samochodu. W bydgoszczy widziałem jeszcze jednego przy torach kolejowych bydgoszcz-toruń przy wyjeździe z bydgoszczy taki jasno fioletowy stał w sadzie ale znikł jakiś czas temu.
4 grudnia 2011, 11:22
Fajna opowiesc, zwlaszcza na jasienny wieczor.
Jedna uwaga - ten Morris to przeciez Minor, a nie Mini. Ja wiem ze 'Mini Morris" to jest juz w naszym jezyku zbitka nierozerwalna i nazywa sie 'Mini Morrisami' nawet te Mini, ktore wyszly pod marka Rover, Austin czy cokolwiek, ale przeciez Minora trudno z Mini pomylic.

Co do znalezisk to ostatnio widzialem Garba z 1970 roku, ~75 000 przebiegu, wszystko oryginal, nigdy - poza zaprawkami na blotnikach - nie remontowany, oryginalne wnetrze, niewysiedziane fotele, wszystkie elementy na miejscu. Wyciagniety z garazu po cwierc wieku nieuzywania.
Ile jeszcze sie w takich PRLowskich garazach kryje.... ostatnio padl pomysl zeby zainwestowac w endoskop i chodzic po garazowiskach i patrzec.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 grudnia 2011, 11:35
Z tym endoskopem to całkiem niezły pomysł. :P Ostatnio się dowiedziałem, że 100m od mojego domu stał w garażu Fiat 125p pick-up. Z oryginalnym lakierem, oryginalną nie zniszczoną nadbudówką paki i miał tylko jedno wgięcie z tyłu na prawym błotniku. Stał podobno w tym garażu ładne 20 lat i dwa lata temu koleś go sprzedał za 500zł kolesiowi co wozi drewno do opału. Niestety. Samochód niestety z tego co wiem już nie istnieje. Mam ochotę urwać jaja i temu co sprzedawał i temu co go zajechał na śmierć.
4 grudnia 2011, 11:43
koło garażu gdzie stoi mój ogórek stoi warszawa, drzwi już się zawaliły, ludzie wrzucają śmiecie do środka, debile wytłukli jej tylna szybę i lampy

nie da się tam wejśc bo śmieci powoli ją zaczynają zakrywać
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
4 grudnia 2011, 15:55
Warszawę i Morrisa kojarzę, stoją przy trasie :) Co do garbusa, to bardzo ładny model...
VW 1300 1969
4 grudnia 2011, 16:54
MrPierre napisał(a):Ja jak podróżuję to rozglądam się po gospodarstwach, parkingach, szrotach itp czy nie ma nic tam ciekawego.

To chyba jak każdy "normalny" nienormalny użytkownik staroci.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
4 grudnia 2011, 17:08
Mam identyczną przejściówkę :D
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
4 grudnia 2011, 20:33
Jakieś 300 metrów ode mnie, przy pewnej chałupie w lesie stoi garb, widziałem go na wiosnę, ale daleko od ogrodzenia, więc nie wiem co i jak, następnym razem jak przechodziłem to już był narzucony folią i tak stoi. Podejrzewam, że stoi tak od lat. Na podwórku stoi jeszcze ogóras. Wszystko niszczeje, na wiosnę podejde do ludzi i pogadam z ciekawości. Może to jakiś rodzynek.

Jak kiedys chcialem kupić garba, to gadałem z kolesiem który ma warsztat, naprawia powypadkowe. Za warsztatem stał dziadunio, krzaki przez podłogę przechodziły już pod sufit, stan opłakany, obok stał bulik, wsiadłem nawet do niego, stan całkiem jeszcze nietragiczny. Jak zapytałem ile, to oczywiście nie na sprzedaż, bo on go kiedyś zrobi i ma piknik pojedzie i dam głowę, że stoi do dziś, aż podjadę przy następnej okazji.

← Luźne dyskusje