Szczęki

28 grudnia 2004, 12:30
Slyszalem ze duzo ludzi nie kupuje nowych szczek hamulcowych tylko je nabija. Z czego pasuja okladziny , pytam sie wiec ?

z gory dzieki :)

pozdrawiam
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
28 grudnia 2004, 13:04
Też o tym słyszałem ale nie wiem czy to ma sens. Komplet nowych szczęk na jedno koło kosztuje zdaje sie ok. 30 zł. - to jest cena porównywalna z szczenami do poloneza - więc mysle że to dość tanio. Mysle że nowe szczeki wytrzymaja ci dłużej niż regenerowane. Choć to wszystko oczywiście moja prywatna opinia i moge sie mylić.
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 15:40
pasuja od ŻUK'a , lecz tez nie polecam takiego rozwiazania, kiedys gdy byl utrudniony dostep do garbowych czesci tak sie robilo. kolejny "-" to nity ktore po starciu sie okladziny rysuja beben no i musisz zostawic odpowiednia grubosc okladziny na nit aby to wszystko sie trzymalo wiec i zywotnosc jest krutsza niz oryginalu. ja placilem 75 zl za szczeki/os, ale widze ze nawet o polowe taniej mozna znalesc wiec niema sensu nabijac. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
28 grudnia 2004, 15:48
giger25 napisał(a):pasuja od ŻUK'a , lecz tez nie polecam takiego rozwiazania, kiedys gdy byl utrudniony dostep do garbowych czesci tak sie robilo. kolejny "-" to nity ktore po starciu sie okladziny rysuja beben no i musisz zostawic odpowiednia grubosc okladziny na nit aby to wszystko sie trzymalo wiec i zywotnosc jest krutsza niz oryginalu. ja placilem 75 zl za szczeki/os, ale widze ze nawet o polowe taniej mozna znalesc wiec niema sensu nabijac. pozdro
30 złociszy to na jedno koło - na oś wyjdzie 60-70 ,czyli mniej wiecej tak jak u Ciebie. W kazdym razie powtórze nabijać nie warto - żuk też w sumie polish beetle ale nie wiem czy cześci współzamienne :-D
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 16:36
i ja dorzucę 3 grosze, że nie warto
Za komplet szczęk (na dwa koła) płaciłem ostatnio 69zł a same okładziny kosztowały 60zł - liczby mówią same za siebie ;-)
a z innych aut... no cóż... moim zdaniem na takich rzeczach jak bezpieczeństwo nie warto ani oszczędzać ani kombinować :D

pozdrawiam
28 grudnia 2004, 16:50
dzieki za info , w pelni przekonaliscie mnie
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
29 grudnia 2004, 19:44
Pasuja od jakiegos ciezarowego autka... powaga IVECO czy cos... podobno sa te same... ale nieprobowalem tylko grzecznie kupilem nowe... choc i tak mi hamulce niedzialaja, no moze troche jak mam reczny lekko zaciagniety... :-D
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
30 grudnia 2004, 17:17
Sa takie same albo troche podobne, pan Gienek ma od Stara....Po co kombinowac? Po pierwsze nie wychodzi taniej. a nawet gdyby - to sa hamulce!
3 stycznia 2005, 12:50
wszystko ok ..ale ciekaw jestem jak to bedzie , czy bebny nie sa juz zuzyte , i jak zaloze nowe szczeki nie beda okladziny za cienkie i dalej bede mial woz kamikaze :?
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl

← Pytania i problemy