Taka sprawa ...

28 grudnia 2004, 17:32
Kumpel prosił mnie żebym rzucił tu dla niego taką sprawe - otóż w silniku w jego garbie (1300 AB) została krzywo i na siłę wkręcona jedna świeca.,w związku z czym zniszczeniu uległo jej gniazdo- świeca jest wykręcona i już wkręcić jej sie nie da (miałem z resztą podobny problem) . Pytanie - nie chodzi mi tyle o metody naprawy,bo te mniej wiecej znamy - tylko o taką kwestię - Czy istnieje jakakolwiek mozliwość naprawy tego feleru bez rozbierania (rozpoławiania ) silnika - słowem od zewnętrznej strony??? dzieki za rady.
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 17:35
Rozpolawiania silnika? Do naprawiania glowicy? Chyba chodzi Ci o to ze bez zdejmowania glowicy? Podobno sa takie metody, nie wiem czy w tym wypadku skuteczne. Ale przeciez zdjac glowice to nie jest straszna filozofia
28 grudnia 2004, 17:44
qubek napisał(a):Rozpolawiania silnika? Do naprawiania glowicy? Chyba chodzi Ci o to ze bez zdejmowania glowicy? Podobno sa takie metody, nie wiem czy w tym wypadku skuteczne. Ale przeciez zdjac glowice to nie jest straszna filozofia
Tak chodzi o zdejmowanie głowicy oczywiście - myśle że kolega nie bardzo ma warunki do przeprowadzenia takiej naprawy,wiec jesli byłaby prostsza metoda to byłoby cool.
miałem identyczna sytuacje,u mnie na szczeście gwint nie uległ destrukcji i dało sie ją wkręcić z powrotem.
Słyszałem że niektórzy spece maja specjalne gwintownice do świec o zmiennych nastawach - moze z tego by coś było ????
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 17:47
filozofia nie ale może silnik jest suchutki i ktoś się boi żeby potem gdzieś sie nie pocił :?: a co do naprawiania rzeczywiscie istnieje możliwość zrobienia tego bez zdejmowania głowicy tylko pytanie czy w garbie ktos się tego podejmie ze względu na tą ilość miejsca jaką ma się do dyspozycji w porównaniu z nowymi silnikami gdzie wszystko jest na wierzchu a jak nie wystarczy zrzucić filtr albo cześć osprzetru i wszystko gotowe, poprostu trzeba podjechac i zapytać niech ocenią
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 grudnia 2004, 17:48
No tak ale pomysl jeszcze jaki "doskonaly" jest dostep do swiec w Garbusie. Zwlaszcza w dwudolotowcu jak 1300AB, przy nim 1200 to pikus. Mysle ze to sprawi, ze wiekszosc metod bedzie i tak nie do przeprowadzenia bez wyjmowania silnika. Jezeli nie wszystkie. To chyba nie ma sensu.
28 grudnia 2004, 17:50
kojot napisał(a):filozofia nie ale może silnik jest suchutki i ktoś się boi żeby potem gdzieś sie nie pocił :?:
Przy zdejmowaniu glowicy? Tylko nie pisz ze mozna schrzanic cos przy zakladaniu rurek-oslon popychaczy. Owszem, moze i mozna, ale mi sie jeszcze nie udalo, wiec to pewnie trudne ;)
28 grudnia 2004, 17:54
Kolektor dolotowy mozna wymontować - to chyba jednak bardziej lajtowa robota niż zdejmowanie głowicy. Czyli jak rozumiem jakas nadzieja jest - to dobrze - bedziemy szukać ratunku po tej linii.
Jeszcze jedna sprawa - przy takim gwintowaniu może do cylindra naleciec opiłków - po uruchomieniu silnika bez tej 1 świecy powinno wszystkie wydmuchać - nie mylę sie ???
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 17:55
wcale nie trzeba samemu nic schrzanić czasem wystarczy np odwrócić osłone popychacza w sensie przekręcić ją i może podciekać, oczywiście zalezy to od stanu wszystkih elmentów, bo nie zakładam nigdy że wszystko jest idealne i jak nowe bo przewaznie nie jest a nawet jak jest nie musi byc najleprze
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 grudnia 2004, 18:02
kojot napisał(a):wcale nie trzeba samemu nic schrzanić czasem wystarczy np odwrócić osłone popychacza w sensie przekręcić ją i może podciekać, oczywiście zalezy to od stanu wszystkih elmentów, bo nie zakładam nigdy że wszystko jest idealne i jak nowe bo przewaznie nie jest a nawet jak jest nie musi byc najleprze

Jak sie te elementy ktore sie powinno wymienic (gumki itd) wymieni a oslone przed zalozeniem rozciagnie to zazwyczaj ;) jest OK.
Co do opilkow....moze wydmuchnie. Pewnie nic sie nie stanie zlego. Chcesz sprawdzac? Ja bym u siebie nie ryzykowal
28 grudnia 2004, 18:07
qubek napisał(a):
kojot napisał(a):wcale nie trzeba samemu nic schrzanić czasem wystarczy np odwrócić osłone popychacza w sensie przekręcić ją i może podciekać, oczywiście zalezy to od stanu wszystkih elmentów, bo nie zakładam nigdy że wszystko jest idealne i jak nowe bo przewaznie nie jest a nawet jak jest nie musi byc najleprze

Jak sie te elementy ktore sie powinno wymienic (gumki itd) wymieni a oslone przed zalozeniem rozciagnie to zazwyczaj ;) jest OK.
Co do opilkow....moze wydmuchnie. Pewnie nic sie nie stanie zlego. Chcesz sprawdzac? Ja bym u siebie nie ryzykowal
Trudno mi powiedzieć czy bym próbował bo to nie moje auto - jeśli byłaby taka konieczność pewnie bym zaryzykował.
Własnie tego obawiałbym sie najbardziej - to jest przeszło 30-letni garb,kompresja cylindrów(niska) mogłaby wskazywać na to że jeszcze nigdy silnik w nim nie był remontowany,a wiec być może i nierozbierany - bałbym sie ze po poskłądaniu to już nie bedzie hulać tak jak dawniej,wycieki itd.
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 18:10
Zdejmowanie glowicy to nie to samo co rozpolawianie silnika, nie powinno byc powaznych problemow. Ale oczywiscie gwarancji Ci na to nie dam.
28 grudnia 2004, 18:22
Dobra chopaki - dzieki za rady - jade zaraz do kumpla ukoić go w żalu - najpierw wypróbujemy wersję naprawy bezinwazyjną,a jak nie to rozbieramy.
Porsche siedział po wojnie w wiezieniu - za ten dostęp do świec w garbie powinien dostać dodatkowy rok. :lol:
"My hovercraft is full of eels"
28 grudnia 2004, 21:13
A ja bym jednak nie ryzykował naprawy bez zdejmowania głowicy,ani u siebie,ani u kumpla,chyba,żeby mi odbił dziewczynę...Po cholerę te opiłki w środku silnika? czasem idąc na skrótu można iśc dłuzej. Nie ,warto zrobić to ostrożniej. a nie liczyc na wydmuchanie opiłków. Ja tak miałem w 1300ab,podobno te gniazda się tulejuje.
28 grudnia 2004, 22:24
mieliśmy taki problem z jednym garbem na podwojnym kolektorze kolega zrobił to w ciągu kilku minut bez rozkręcania głowic (helikola)

pozdrawiam
99% posiadaczy BMW kupiło je tylko dla tego że nie potrafią napisać w wyszukiwarce allegro słowa volkswagen

← Pytania i problemy