Na początku roku dostałem cynk, że do wzięcia jest garb 1300 '67.
Okazało się, że auto jest ciekawe, ale niestety 'w worku'.
Właściciel był ślusarzem i w wolnych chwilach remontował samochód.
Niestety zachorował na nowotwór i postanowił go sprzedać przed śmiercią.
Pod wpływem chwili kupiłem, ale zdrowy rozsądek wziął górę i postanowiłem przekazać wóz po kosztach komuś, kto będzie w stanie go dokończyć, albo na jego bazie odbuduje inny. Ja za to wezmę się za swojego 1303.
Głównym elementem, który skłonił mnie do zakupu była podłoga ze skrzynią.
Pan Ślusarz odbudował ją bardzo dokładnie i solidnie. Jak widać na zdjęciach, nie wspawał pełnych płatów, ale ładnie połatał dziury.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Drugi element to wyspawana buda. Pan Ślusarz bardzo skrzętnie odbudował brakujące elementy. Co ciekawe, całość jest przykręcona do 'stelaża', który pozwalał na swobodny dostęp do wszystkich części karoserii. Nadwozie stało kilka lat pod wiatą i stąd rdzawy nalot.
Aktualnie stoi w stodole pod Pułtuskiem, a że bardzo mi tam nie po drodze - mam tylko zdjęcia z przewożenia.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
To tego jest silnik, ale niestety w nieznanym stanie. Nie miałem kiedy mu się przyjrzeć. W każdym razie wał się kręci.
Są uzbrojone drzwi, przednia klapa i oryginalne błotniki, ale nadgryzione zębem czasu.
Poza tym szyby, siedzenia i sterta drobiazgów.
Na pewno nie ma tapicerki i galanterii (jak wiadomo listewki łatwiej przechowuje się zgięte w chińskie osiem).
Dokumenty do odzyskania przy odrobinie cierpliwości - szczegóły na priv.
Całość: 2000 zł, czyli tyle, ile mnie wyniosło wszystko.
Jakby coś - śmiało pisać, albo dzwonić: (kontakt usunięty).
Okazało się, że auto jest ciekawe, ale niestety 'w worku'.
Właściciel był ślusarzem i w wolnych chwilach remontował samochód.
Niestety zachorował na nowotwór i postanowił go sprzedać przed śmiercią.
Pod wpływem chwili kupiłem, ale zdrowy rozsądek wziął górę i postanowiłem przekazać wóz po kosztach komuś, kto będzie w stanie go dokończyć, albo na jego bazie odbuduje inny. Ja za to wezmę się za swojego 1303.
Głównym elementem, który skłonił mnie do zakupu była podłoga ze skrzynią.
Pan Ślusarz odbudował ją bardzo dokładnie i solidnie. Jak widać na zdjęciach, nie wspawał pełnych płatów, ale ładnie połatał dziury.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Drugi element to wyspawana buda. Pan Ślusarz bardzo skrzętnie odbudował brakujące elementy. Co ciekawe, całość jest przykręcona do 'stelaża', który pozwalał na swobodny dostęp do wszystkich części karoserii. Nadwozie stało kilka lat pod wiatą i stąd rdzawy nalot.
Aktualnie stoi w stodole pod Pułtuskiem, a że bardzo mi tam nie po drodze - mam tylko zdjęcia z przewożenia.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
To tego jest silnik, ale niestety w nieznanym stanie. Nie miałem kiedy mu się przyjrzeć. W każdym razie wał się kręci.
Są uzbrojone drzwi, przednia klapa i oryginalne błotniki, ale nadgryzione zębem czasu.
Poza tym szyby, siedzenia i sterta drobiazgów.
Na pewno nie ma tapicerki i galanterii (jak wiadomo listewki łatwiej przechowuje się zgięte w chińskie osiem).
Dokumenty do odzyskania przy odrobinie cierpliwości - szczegóły na priv.
Całość: 2000 zł, czyli tyle, ile mnie wyniosło wszystko.
Jakby coś - śmiało pisać, albo dzwonić: (kontakt usunięty).
