Baza porzuconych i zapomnianych VW

18 stycznia 2012, 23:40
gino napisał(a):
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?
szybciej wymieniam klocki niz szczęki :D

He he no nie o to mi chodzilo ;)
18 stycznia 2012, 23:43
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?

Polecam koledze wyjazd w góry w pełnym załadunku i z bębnami na przedzie. Niezapomniane wrażenia gwarantowane :)
18 stycznia 2012, 23:49
El Adriano napisał(a):
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?

Polecam koledze wyjazd w góry w pełnym załadunku i z bębnami na przedzie. Niezapomniane wrażenia gwarantowane :)

Trzy razy przez alpy przejechałem załadowanym garbem na bębnach i hamował wyśmienicie. Trzeba mieć porządne bębny i porządne szczęki. Dobrze to wyregulować i hamuje rewelacyjnie.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
18 stycznia 2012, 23:59
Gino-tarczówki są po mojej nieudolnej troche regeneracji-tarcze i zwrotnice mam ok,wiec z tym nie ma problemu.Ale problem jest z zaciskami-po pierwsze są dwa różne-ale do zwrotnic i tarcz pasują idealnie,jeden ma 1 prowadnice klocka,drugi dwie.Problemem są tłoczki-ktoś próbował je koniecznie wyjąć przecinakiem-nie wiem jak chciał to zrobić.Po wyciągnięciu tłoczków z zacisków okazało się,że mają wżery rdzy na powierzchni roboczej.Oddałem je tokarzowi,obciął on na tokarce zewnetrzne zniszczone powierzchnie tłoczków,wytoczył i prasował na prasie nowe końcówki takie jak były tłoczki zakończone oryginalnie.Wżery zapolerował,ale tłoczki lezały troche czekając na montaż i zardzewiały.W jednym zacisku był też urwany gwint,jest dospawana nagwintowana tulejka na przewód hamulcowy(tu akurat problemu nie ma).Więc jeśli już,to przywiózł bym do regeneracji same zaciski-trzeba wymienić gumki,osłonki i odpowietrzniki,no i wymyślić coś z tymi tłoczkami nieszczęsnymi,fajnie jakby sie cos dało zrobić z tymi wżerami pokrywając to czymś,bo troche w to ich naprawianie zainwestowałem.Ile kosztowała by taka regeneracja w przybliżeniu?
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
19 stycznia 2012, 00:02
No właśnie, Hamulce tarczowe fajne sa bo sie szybciej chlodzą przez co ich skuteczne hamowanie "trwa" dlużej, ale maja jedna poważną wadę do hamowania potrzebna jest większa siła, zauważcie że wszytskie auta obecnie maja wspomaganie hamulców zresztą ogórki też miały, Ale hamulce bębnowe maja wadę bo sie przegrzewaja i skuteczność maleje, za to do zahamowania potrzeba mniej sily bo szczeki same sie zaciskaja w bębnie. Teoretycznie z przegrzewaniem mozna sobie poradzić ale jest to nie praktyczne. Tak więc w garbusie "standardowym" przy jeździe okazyjnej bez wariacji nie potrzebne sa tarcze bo bębny doskonale sobie radza.
A co do jazdy w górach to hamulców uzywa sie na nazwijmy to " na końcu"
19 stycznia 2012, 00:33
Vw_RaF napisał(a):
El Adriano napisał(a):
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?

Polecam koledze wyjazd w góry w pełnym załadunku i z bębnami na przedzie. Niezapomniane wrażenia gwarantowane :)

Trzy razy przez alpy przejechałem załadowanym garbem na bębnach i hamował wyśmienicie. Trzeba mieć porządne bębny i porządne szczęki. Dobrze to wyregulować i hamuje rewelacyjnie.

Weź i znajdź dobre bębny i szczęki. Jeśli Tobie się udało - moje gratulacje - proszę o namiary sklepu, bo internetowe.mają tylko noname, a przynajmniej miały. Ja niestety mam takie jakie akurat sklep mógł sprowadzić kiedy musiałem wymienić hamulce , a i tak nie jest to najtańszy wariant. Odpowiadam na pytanie - wszystko jest dobrze wyregulowane.

dzieciak napisał(a): co do jazdy w górach to hamulców uzywa sie na nazwijmy to " na końcu"

wiem
19 stycznia 2012, 07:48
dzieciak napisał(a):Hamulce tarczowe (...) maja jedna poważną wadę do hamowania potrzebna jest większa siła, zauważcie że wszytskie auta obecnie maja wspomaganie hamulców zresztą ogórki też miały, (...)

Teoretyzujesz. To zalezy jak sie policzy uklad. Wspolczesne samochody maja duzo potezniejsze hamulce i waza duzo wiecej. Garbus z seryjnymi tarczami wspomagania nie mial, a sila, z jaka naciskac trzeba na pedal jest niewieksza, a raczej - subiektywnie - mniejsza niz przy bebnach. Na pewno latwiej pedal wyczuc i latwiej hamowanie dozowac. Przynajmniej tyle moge stwierdzic z jazdy kilkudziesiecioltenimi Garbusami, bo nie wiem jak bylo, jak byly nowe i na fabrycznych komponentach.
El Adriano napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):
El Adriano napisał(a):
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?

Polecam koledze wyjazd w góry w pełnym załadunku i z bębnami na przedzie. Niezapomniane wrażenia gwarantowane :)

Trzy razy przez alpy przejechałem załadowanym garbem na bębnach i hamował wyśmienicie. Trzeba mieć porządne bębny i porządne szczęki. Dobrze to wyregulować i hamuje rewelacyjnie.

Weź i znajdź dobre bębny i szczęki. Jeśli Tobie się udało - moje gratulacje - proszę o namiary sklepu, bo internetowe.mają tylko noname, a przynajmniej miały. Ja niestety mam takie jakie akurat sklep mógł sprowadzić kiedy musiałem wymienić hamulce , a i tak nie jest to najtańszy wariant. Odpowiadam na pytanie - wszystko jest dobrze wyregulowane.

A jednak cos jest nie tak. Mi udalo sie niezle przygrzac seryjny uklad bebnowy, np hamujac ostro z (realnych, nie licznikowych) 160 na godzine, albo scigajac sie na torze wyscigowym (takim prawdziwym). Tylko ze rzadna z tych sytuacji nawet nie zbliza sie do tego, co mozna przezyc normalnym Garbusem na normalnej drodze. W gorach tez jezdzilem i - jako ze troche szalalem - udalo mi sie rozgrzac zwykle hamulce zlozone na komponentach destepnych w sklepie na tyle, zeby po zatrzymaniu samochodu i wyjsciu z niego czuc bylo smrod, ale i tak nie odczulem zadnego pogorszenia ich funkcjonowania. I owszem, samochod byl w pelni zaladowany (3 tygodnie wakacji dla 3 osob) a gory takie, jakie ze trudno o lepszy przyklad

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 stycznia 2012, 08:07
moja wcześniejsza odp oczywiście była żartem...ale, w sumie i prawdą

ale, poważnie rzecz biorąc...
moim zdaniem, skuteczność hamowania w codzennej jeździe chyba sie nie różni..ja tego nie odczuwam..mam w 1 garbie tarcze w drugim bębny

ale..delikatność hamowania , i lepsze ''czucie'' chyba na plus dla tarczówek....ale, może to kwestia regulacji bębnów/i tu plus dla tarczówek-zakładam klocki i jadę/

góry..to zły przykład..
na takich trasach jak pokzał Qubek...mozna bez problemu ugotowac współczesne hamulce :D

ja w Karmannie, na Bielskim zlocie chyba w 98 , zjeżdzając z Góry Żar ...na końcu, smród dym...ale jeszcze mi brały
a dwa garbiki /na bębenkach/ sie trafiły... :D
reszta zjeżdzała umiejętnie...


ogólnie...nie mam nic do bębnów..w.g mnie ich skuteczność w garbusie jest bardzo dobra, i w zupełności wystarczająca

ale, mając wybór TE czy TE ... wybrałbym tarczówki :D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
20 stycznia 2012, 08:40
Dyziek..
tak jak Ci mówiłem przez tel..
tą optycznie ''lepszą'' troszke uszkodzili..
spadła im na wybierak..i połłamało ''dupke''
jedno i drugie,czyli sam wybierak i dupka są wymienne bez większego problemu

cena 150pln

ta druga, z czerwonego..jest jeszcze cała/w samochodzie
cena 200pln

wrzucam fotki tej za 150

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
20 stycznia 2012, 09:46
El Adriano napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):
El Adriano napisał(a):
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?

Polecam koledze wyjazd w góry w pełnym załadunku i z bębnami na przedzie. Niezapomniane wrażenia gwarantowane :)

Trzy razy przez alpy przejechałem załadowanym garbem na bębnach i hamował wyśmienicie. Trzeba mieć porządne bębny i porządne szczęki. Dobrze to wyregulować i hamuje rewelacyjnie.

Weź i znajdź dobre bębny i szczęki. Jeśli Tobie się udało - moje gratulacje - proszę o namiary sklepu, bo internetowe.mają tylko noname, a przynajmniej miały.

Polecam intercars. Tam można kupić pompę, cylinderki i szczęki ate w cenach dużo niższych niż w naszych spaniałych sklepikach garbusowych. Kiedyś mieli też bębny ate, które też tam kupiłem. Czy jeszcze są tego nie wiem bo dawno się tematem nie interesowałem.

Dodatkowo można raz na czas dopaść okładziny cierne na szczęki czy to u nas nawet na Allegro albo e-bay.

Co do szczęk i klocków polecam jeszcze Jurid-a. Reszta to kupa.

Miałem kiedyś szczęki kupione w sklepie internetowym garbusowym firmy PEX. Szczęki nie trzymały osi ani promieni. TRAGEDIA. Nie mówiąc już o tym że okładziny po 500km zaczynały sie odklejać.

Nie ma to jak oryginalne okładziny nitowane z azbestem.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 stycznia 2012, 09:54
Ja moje szczęki na tył kupiłem jakieś dwa lata temu i jeździłem tyle co nic, a nadają się do wymiany...
VW 1300 1969
20 stycznia 2012, 09:55
Vw_RaF napisał(a):
El Adriano napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):
El Adriano napisał(a):
dzieciak napisał(a):A tak z ciekawosci dlaczgo warto miec tarczókwki? jakie sa zaleti i wady chamulców tarczowych? a bebnowe?

Polecam koledze wyjazd w góry w pełnym załadunku i z bębnami na przedzie. Niezapomniane wrażenia gwarantowane :)

Trzy razy przez alpy przejechałem załadowanym garbem na bębnach i hamował wyśmienicie. Trzeba mieć porządne bębny i porządne szczęki. Dobrze to wyregulować i hamuje rewelacyjnie.

Weź i znajdź dobre bębny i szczęki. Jeśli Tobie się udało - moje gratulacje - proszę o namiary sklepu, bo internetowe.mają tylko noname, a przynajmniej miały.

Polecam intercars. Tam można kupić pompę, cylinderki i szczęki ate w cenach dużo niższych niż w naszych spaniałych sklepikach garbusowych. Kiedyś mieli też bębny ate, które też tam kupiłem. Czy jeszcze są tego nie wiem bo dawno się tematem nie interesowałem.

Dodatkowo można raz na czas dopaść okładziny cierne na szczęki czy to u nas nawet na Allegro albo e-bay.

Co do szczęk i klocków polecam jeszcze Jurid-a. Reszta to kupa.

Miałem kiedyś szczęki kupione w sklepie internetowym garbusowym firmy PEX. Szczęki nie trzymały osi ani promieni. TRAGEDIA. Nie mówiąc już o tym że okładziny po 500km zaczynały sie odklejać.

Nie ma to jak oryginalne okładziny nitowane z azbestem.

Ja w intercars kupiłem dużo rzeczy do garba. Mają nawet dolne poszycia progów, które kupiłem, bo myślałem a z resztą nie ważne co myślałem, bo aż wstyd się przyznać. :D I ceny dość niskie były. Kupiłem też u nich przewody hamulcowe i giętkie i miedziane.
20 stycznia 2012, 09:58
Hehehe ja jak kiedyś poszedłem do Intercarsu to mi powiedzieli, ze nie prowadzą sprzedaży części do Garba :D
VW 1300 1969
20 stycznia 2012, 10:13
Odnosnie regeneracji okladzin ciernych to kiedys kupowalem okladziny i nity od zuka, nysy i robilem z nich. Cenowo nie pamietam ale za 10 okladzin plus nity wychodzilo jakos 45 zl. Nawiercanie jest upierdliwe fo fakt. Ale o ile ma sie wiertarke z mozliwoacia ustawienia glebokosci wiercenia idzie latwo. Teraz oddaje to do zakladu, ktory sie tym zajmuje cena to 100 zl za kompletn na cale auto. Nie wszystkie wspolczene okladziny nadaja sie do nitowania. Ma to cos wspolnego materialem z jakiego jest zrobiona sama okladzina.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Luźne dyskusje