zderzaki i inne błyskotki

6 stycznia 2004, 09:17
pomocy, ratunku. moj zderzak zakwitł rdzą. czy pasta polerska zielona z-50 uratuje go przed postępującą chorobą niklu? żeby nie namachać się łapkami, chciałbym użyć elektronarzędzi. macie już jakieś doświadczenia z polerowania? oczywiście żeby efekt był najlepszy a ceny przystępne. oczywiście rdzawe kwiatki nie przeważają na zderzaku, więc nie jest to tragedia. pozdrowienia z zagłębia węgla brunatnego.
6 stycznia 2004, 10:08
powiem tak, jak mie na deklach wyszła rdzawka, to też ocywiście polerowałem, niestety nic to nie dało, poprostu w miejscu gdzie wyszła rdza to nie ma jjuż chromu i to co wypolerujesz to zostają (niestety) widoczne plamki :( ale nie poddając się kupiłem sobie tak zwany chrom w spreju niemieckiej firmy sholer czy jakoś tak(nie wiem jak to się pisze)
zmatowiłem dokładnie cały dekielek , poczęstowałem go 5 warstwami( oczywiście nie na raz tylko każda następna po wyschnięciu porzedniej(tak jak przy lakierowaniu)) dałem pożądnie wyschnąć i walnąwszy polerkę mechaniczną efekt był wyjątkowo dobry. jeszcze nikt się nie kapnął który to kołpaczek restaurowałem. wiadomo ze po przyjżeniu sie z bliska jest to widoczne, ale komu chce się schylac żeby to wypatrywać :wink: podsumowując, nie jest to ideał, ale mnie np takie rozwiązanie usatysfakcjonowało, no i o wiele tańsze od chromowania w zakładzie galwanizerskim. pozdrawiam
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
6 stycznia 2004, 11:40
a może ktoś z szanownych czytaczy mojego postu zna przepis na niklowanie w warunkach domowych. kiedyś widziałem w necie taką stronkę ale gdzieś zgubiłem linkę do niej.
6 stycznia 2004, 12:39
Moja rada jest taka: jesli wżery na zderzaku nie są jeszcze głebokie,kup sobie papier scierny tzw.wodny (oznaczenie 1200 czyli bardzo drobny),tzn stosuje sie go tylko na mokro i przytrzyj korodujace elementy,powinno zejść. Rdzawe wykwity na zderzaku o tej porze roku to tylko i wyłącznie wina soli,która nasi drogowcy sypią bez opamiętania,mialem z reszta ten sam problem.Zeby juz nigdy rdza nie zaatakowała zderzaka cała zime smaruj zderzak wazelina techniczna i utrzymuj go w takim "tłustym" stanie - to najlepsza metoda. Chromy w spraju odradzam,nie stosowałem tego nigdy ale wiekszosc opinii ktore o tym słyszałem byly negatywne.pzdr
6 stycznia 2004, 13:09
ja też dopuki nie sprubowałem słyszłem same negatywy, ale teraz to naprawde nie najgożej wygląda. Dago, co cię będę przekonywal, jak się kiedyś spikniemy to wypijemy ze trzy pifka i sam ocenisz jak to wygląda :wink: :lol: pozdrawiam.[/list]
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
6 stycznia 2004, 13:29
cage napisał(a):a może ktoś z szanownych czytaczy mojego postu zna przepis na niklowanie w warunkach domowych. kiedyś widziałem w necie taką stronkę ale gdzieś zgubiłem linkę do niej.


Znalazłem coś takiego:

W dziwny sposób się wyświetla, ale być może są tam ciekawe informacji o domowym niklowaniu...

http://www.google.pl/search?q=cache:-a7dG_d-DEQJ:przez.net/~kwazi1/notatki/ksiazki/galwanotechnika.txt+Niklowanie+w+warunkach+domowych&hl=pl&ie=UTF-8
6 stycznia 2004, 14:22
o rety! garbaty jak wlazłeś na tą stronę? dobijałem się tam od rana. w ostateczności kupiłem już książkę Sękowskiego, która jest pod "Twoim" linkiem przepisana, za jedyne 13 zł - bo na kiermasz.pl. nie pluje wiec sobie w brode. dzieki.
6 stycznia 2004, 14:41
Nie ma jej już w sieci, ale znalazłem ją scache'owaną przez wyszukiwarkę (Google).

Po prostu na stronie z wynikami wyszukiwania musisz kliknąć z prawej strony na link "kopia".

:wink:
6 stycznia 2004, 14:44
wiesz teraz bede madrzejszy ;). jeszcze raz dzieki. zabieram sie za niklowanie - trzymajcie kciuki, szczegolnie Ania :P.
6 stycznia 2004, 23:12
Zanim wezmiesz do reki papier scierny, poszukaj w supermarkecie pasty do chromow w samochodzie :) Zapomnialem jak sie nazywa, bo ja mam wszystko w czarnym macie, ale moja dzieweczyna uzywa (do Garbusa oczywiscie :) i to naprawde potrafi zdzialac bardzo duzo. Jesli oczywiscie rdza przezarla sie na wylot, to nie, ale usuwa duzo, nawet takie rzeczy, ktore wydaja sie juz solidnie zardzewiale. I rencyma, a nie zadnymi narzedziami. A z papierem uwazaj, kolega go uzywal, zanim "wynalezlismy" paste i cuz...Zdezaki sa po tym szare, nie rdzawe, ale polysku z nich juz nie wydobedziesz :( Moja opinia o chromie w spreju tez jest bardzo zla.
7 stycznia 2004, 06:56
chrom w sprayu używałem jedynie do klamki bagażnika i pokrywy silnika, a także do spodu brewek i odświeżając wewnętrzne części ramek reflektorów. jednym slowem wielka lipa. nie na wszystkich puszkach jest napisane ale są to "środki" dekoracyjne. najlepiej prysnąć i wstawić za szybę ;). jedyne miejsce gdzie się sprawdził to właśnie spody brewek i wnętrze ramek reflektorów. chrom jest twardszą powłoką od niklu ale bardziej niebezpieczną podczas powlekania. o ile sie orientuję do chromowania potrzebny jest cyjanek - upsss. raczej go nie dostanę, bo wojska radzieckie opuściły już terytorium Polski :).
7 stycznia 2004, 08:14
Podobno do czyszczenia takich drobnych wykwitów dobrze nadaje się coś wstylu Ajax, Cif do szorowania armatury, kuchenek itp, taki w żelu albo w proszku. Podobno też tani i bardzo dobry jest polski Tytan (chyba ta to się nazywało).
7 stycznia 2004, 11:59
a mi kiedyś koleś polecił na rdzewiejące zderzaki kołpaki i inne tego typu chromowanki kupowanie tylko oryginalnych części
niemieckie nawet stare zderzaki nie rdzewieją
a nowe jopexy jakby ich nie czyścić i nie polerować i nie zabezpieczać bedą rdzewiały i już.
oczywiście proszę moją radę traktować z lekkim przymrużeniem oka :)
hi hi hi
pozdrawiam Maroka

← Rasowanie