pomocy, ratunku. moj zderzak zakwitł rdzą. czy pasta polerska zielona z-50 uratuje go przed postępującą chorobą niklu? żeby nie namachać się łapkami, chciałbym użyć elektronarzędzi. macie już jakieś doświadczenia z polerowania? oczywiście żeby efekt był najlepszy a ceny przystępne. oczywiście rdzawe kwiatki nie przeważają na zderzaku, więc nie jest to tragedia. pozdrowienia z zagłębia węgla brunatnego.
zderzaki i inne błyskotki
powiem tak, jak mie na deklach wyszła rdzawka, to też ocywiście polerowałem, niestety nic to nie dało, poprostu w miejscu gdzie wyszła rdza to nie ma jjuż chromu i to co wypolerujesz to zostają (niestety) widoczne plamki
ale nie poddając się kupiłem sobie tak zwany chrom w spreju niemieckiej firmy sholer czy jakoś tak(nie wiem jak to się pisze)
zmatowiłem dokładnie cały dekielek , poczęstowałem go 5 warstwami( oczywiście nie na raz tylko każda następna po wyschnięciu porzedniej(tak jak przy lakierowaniu)) dałem pożądnie wyschnąć i walnąwszy polerkę mechaniczną efekt był wyjątkowo dobry. jeszcze nikt się nie kapnął który to kołpaczek restaurowałem. wiadomo ze po przyjżeniu sie z bliska jest to widoczne, ale komu chce się schylac żeby to wypatrywać
podsumowując, nie jest to ideał, ale mnie np takie rozwiązanie usatysfakcjonowało, no i o wiele tańsze od chromowania w zakładzie galwanizerskim. pozdrawiam
zmatowiłem dokładnie cały dekielek , poczęstowałem go 5 warstwami( oczywiście nie na raz tylko każda następna po wyschnięciu porzedniej(tak jak przy lakierowaniu)) dałem pożądnie wyschnąć i walnąwszy polerkę mechaniczną efekt był wyjątkowo dobry. jeszcze nikt się nie kapnął który to kołpaczek restaurowałem. wiadomo ze po przyjżeniu sie z bliska jest to widoczne, ale komu chce się schylac żeby to wypatrywać
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
a może ktoś z szanownych czytaczy mojego postu zna przepis na niklowanie w warunkach domowych. kiedyś widziałem w necie taką stronkę ale gdzieś zgubiłem linkę do niej.
Moja rada jest taka: jesli wżery na zderzaku nie są jeszcze głebokie,kup sobie papier scierny tzw.wodny (oznaczenie 1200 czyli bardzo drobny),tzn stosuje sie go tylko na mokro i przytrzyj korodujace elementy,powinno zejść. Rdzawe wykwity na zderzaku o tej porze roku to tylko i wyłącznie wina soli,która nasi drogowcy sypią bez opamiętania,mialem z reszta ten sam problem.Zeby juz nigdy rdza nie zaatakowała zderzaka cała zime smaruj zderzak wazelina techniczna i utrzymuj go w takim "tłustym" stanie - to najlepsza metoda. Chromy w spraju odradzam,nie stosowałem tego nigdy ale wiekszosc opinii ktore o tym słyszałem byly negatywne.pzdr
ja też dopuki nie sprubowałem słyszłem same negatywy, ale teraz to naprawde nie najgożej wygląda. Dago, co cię będę przekonywal, jak się kiedyś spikniemy to wypijemy ze trzy pifka i sam ocenisz jak to wygląda
pozdrawiam.[/list]
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
cage napisał(a):a może ktoś z szanownych czytaczy mojego postu zna przepis na niklowanie w warunkach domowych. kiedyś widziałem w necie taką stronkę ale gdzieś zgubiłem linkę do niej.
Znalazłem coś takiego:
W dziwny sposób się wyświetla, ale być może są tam ciekawe informacji o domowym niklowaniu...
http://www.google.pl/search?q=cache:-a7dG_d-DEQJ:przez.net/~kwazi1/notatki/ksiazki/galwanotechnika.txt+Niklowanie+w+warunkach+domowych&hl=pl&ie=UTF-8
o rety! garbaty jak wlazłeś na tą stronę? dobijałem się tam od rana. w ostateczności kupiłem już książkę Sękowskiego, która jest pod "Twoim" linkiem przepisana, za jedyne 13 zł - bo na kiermasz.pl. nie pluje wiec sobie w brode. dzieki.
Nie ma jej już w sieci, ale znalazłem ją scache'owaną przez wyszukiwarkę (Google).
Po prostu na stronie z wynikami wyszukiwania musisz kliknąć z prawej strony na link "kopia".

Po prostu na stronie z wynikami wyszukiwania musisz kliknąć z prawej strony na link "kopia".
wiesz teraz bede madrzejszy
. jeszcze raz dzieki. zabieram sie za niklowanie - trzymajcie kciuki, szczegolnie Ania
.
nie zapomnijcie tylko że nikiel i chrom to nie jest to samo. pozdrawiam
Zanim wezmiesz do reki papier scierny, poszukaj w supermarkecie pasty do chromow w samochodzie
Zapomnialem jak sie nazywa, bo ja mam wszystko w czarnym macie, ale moja dzieweczyna uzywa (do Garbusa oczywiscie
i to naprawde potrafi zdzialac bardzo duzo. Jesli oczywiscie rdza przezarla sie na wylot, to nie, ale usuwa duzo, nawet takie rzeczy, ktore wydaja sie juz solidnie zardzewiale. I rencyma, a nie zadnymi narzedziami. A z papierem uwazaj, kolega go uzywal, zanim "wynalezlismy" paste i cuz...Zdezaki sa po tym szare, nie rdzawe, ale polysku z nich juz nie wydobedziesz
Moja opinia o chromie w spreju tez jest bardzo zla.
chrom w sprayu używałem jedynie do klamki bagażnika i pokrywy silnika, a także do spodu brewek i odświeżając wewnętrzne części ramek reflektorów. jednym slowem wielka lipa. nie na wszystkich puszkach jest napisane ale są to "środki" dekoracyjne. najlepiej prysnąć i wstawić za szybę
. jedyne miejsce gdzie się sprawdził to właśnie spody brewek i wnętrze ramek reflektorów. chrom jest twardszą powłoką od niklu ale bardziej niebezpieczną podczas powlekania. o ile sie orientuję do chromowania potrzebny jest cyjanek - upsss. raczej go nie dostanę, bo wojska radzieckie opuściły już terytorium Polski
.
Podobno do czyszczenia takich drobnych wykwitów dobrze nadaje się coś wstylu Ajax, Cif do szorowania armatury, kuchenek itp, taki w żelu albo w proszku. Podobno też tani i bardzo dobry jest polski Tytan (chyba ta to się nazywało).
a mi kiedyś koleś polecił na rdzewiejące zderzaki kołpaki i inne tego typu chromowanki kupowanie tylko oryginalnych części
niemieckie nawet stare zderzaki nie rdzewieją
a nowe jopexy jakby ich nie czyścić i nie polerować i nie zabezpieczać bedą rdzewiały i już.
oczywiście proszę moją radę traktować z lekkim przymrużeniem oka
hi hi hi
pozdrawiam Maroka
niemieckie nawet stare zderzaki nie rdzewieją
a nowe jopexy jakby ich nie czyścić i nie polerować i nie zabezpieczać bedą rdzewiały i już.
oczywiście proszę moją radę traktować z lekkim przymrużeniem oka
hi hi hi
pozdrawiam Maroka