Gotowe silniki z USA

20 marca 2012, 15:18
Hej,
macie jakieś opinie nt "gotowych" silników sprzedawanych np. przez cip1.com, importmotor.com i inne firmy w USA? np:

http://www.thesamba.com/vw/classifieds/detail.php?id=1269558
http://www.thesamba.com/vw/classifieds/detail.php?id=983505
http://www2.cip1.com/ProductDetails.asp?Produ…=VWC-113-100-031-DCE

Jak jest z ich jakością? Czy koszt takiego silnika jest zauważalnie niższy niż silnika w porównywalnej konfiguracji składanego przez kogoś w Polsce (nie biorę pod uwagę transportu - mam dość dobrą f-me spedycyjną)?
Ogólnie warto czy raczej kombinować coś w kraju?

pzdr!
20 marca 2012, 15:25
Jesli nie bierzesz pod uwage transportu to jasne ze cos takiego bedzie tansze.

Ktos kto sklada silnik w Polsce placi za czesc ceny takie jak w Polsce, a nie takie jak w USA (dodaj koszt transportu, dodaj clo od ceny plus koszt transportu, dodaj vat od ceny plus koszt transporty plus clo od obu tych rzeczy i wyjdzie Ci wartosc poczatkowa razy dwa lub trzy) i ktos kto sklada w Polsce robi to na duzo mniejsza skale, wiec nie moze byc tanszy.

Tylko jak taki silnik z USA Ci nie bedzie dobrze chodzil, to co zrobisz? Pomoc sprzedawcy moze sie ograniczyc tylko do telefonow i meili, a w ten sposob niezawsze da sie rozwiazac problem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 marca 2012, 15:52
qubek napisał(a):Tylko jak taki silnik z USA Ci nie bedzie dobrze chodzil, to co zrobisz? Pomoc sprzedawcy moze sie ograniczyc tylko do telefonow i meili, a w ten sposob niezawsze da sie rozwiazac problem.

Tego boję się najbardziej. Zastanawiam się jaka jest "szansa", że taki silnik będzie wadliwy...
20 marca 2012, 15:58
"Jakas" jest. Jak duza? Nie wiem i nikt nie wie. Ale pomijajac fakt, ze rasowane silniki zawsze moga pasc (chociazby z powodu tego, ze wspolczesnie produkowane czesci sa zlej jakosci, a skladajacy silnik nie wszystko jest w stanie sprawdzic) to nawet sprawny silnik uruchomic nie zawsze sie udaje od razu. Jakies kwestie z regulacja, jakies duperele, costam... Nie raz widywalem silniki, ktore swietnie chodzily na stojaku u tworcow, a potem wymagaly ingerencji po zainstalowaniu ich przez odbiorcow na samochodzie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy