Jako ze pracuje w firmie ktora zajmuje sie miedzy innymi odnawianiem starych samochodów - a zaczęło sie od garbusa - to na warsztacie mamy 1302-e. Trzeba było w niej zrobic zawieszenie bo luzy, wyregulowac silnik itp. Taki przegalad. No i jeszcze zobaczyc co nie dziala w elektryce. Dzis zajolem sie awaryjnymi ktorych po wlacznie nie bylo nic nie blyskalo nie siwcilo. No to cyk pod maske i patrze ze do wlacznika od awaryjnych ida dwa kable tylko. I po nitce do kłebka, doszedlem ze wlancznik od awaryjnych wlancza spryskiwacz szyb bo ktos zalozy elektryczna pompke notabene tez nie dzialala mimo ze prad dochodzil. Ot takie zaskoczenie. Ale po godznie szukania odpowidnich kabli i podlanczania wszytskiego tak jak ma byc wszystko dziala slicznie i przy okazji naprawiony zostal spryskiwacz.
Z innych zdarzeń nie garbusowych to jakis czas temu zima , na dworze plucha przyjezdza samochodem kobieta bez drzwi kierowcy ot smiechu na hali bylo troszke. Okazalo sie ze klientka byla u kogs z drzwiami bo cos zle sie otwieraly i gosc jej sciagnol po czym powidzial ze sobie nie poradzi i kazal jechac do kogo innego, wsadzil jej drzwi do tylu na siedzeniu i powiedzial zeby pojechala gdzie indziej i przyjechala do nas. Jakies 20 km musiala zrobic. A samochod to o ile pamietam opel omega A
Pozdrawiam dzieciak
Z innych zdarzeń nie garbusowych to jakis czas temu zima , na dworze plucha przyjezdza samochodem kobieta bez drzwi kierowcy ot smiechu na hali bylo troszke. Okazalo sie ze klientka byla u kogs z drzwiami bo cos zle sie otwieraly i gosc jej sciagnol po czym powidzial ze sobie nie poradzi i kazal jechac do kogo innego, wsadzil jej drzwi do tylu na siedzeniu i powiedzial zeby pojechala gdzie indziej i przyjechala do nas. Jakies 20 km musiala zrobic. A samochod to o ile pamietam opel omega A
Pozdrawiam dzieciak