Przypadki warsztatowe

22 marca 2012, 19:10
Jako ze pracuje w firmie ktora zajmuje sie miedzy innymi odnawianiem starych samochodów - a zaczęło sie od garbusa - to na warsztacie mamy 1302-e. Trzeba było w niej zrobic zawieszenie bo luzy, wyregulowac silnik itp. Taki przegalad. No i jeszcze zobaczyc co nie dziala w elektryce. Dzis zajolem sie awaryjnymi ktorych po wlacznie nie bylo nic nie blyskalo nie siwcilo. No to cyk pod maske i patrze ze do wlacznika od awaryjnych ida dwa kable tylko. I po nitce do kłebka, doszedlem ze wlancznik od awaryjnych wlancza spryskiwacz szyb bo ktos zalozy elektryczna pompke notabene tez nie dzialala mimo ze prad dochodzil. Ot takie zaskoczenie. Ale po godznie szukania odpowidnich kabli i podlanczania wszytskiego tak jak ma byc wszystko dziala slicznie i przy okazji naprawiony zostal spryskiwacz.

Z innych zdarzeń nie garbusowych to jakis czas temu zima , na dworze plucha przyjezdza samochodem kobieta bez drzwi kierowcy ot smiechu na hali bylo troszke. Okazalo sie ze klientka byla u kogs z drzwiami bo cos zle sie otwieraly i gosc jej sciagnol po czym powidzial ze sobie nie poradzi i kazal jechac do kogo innego, wsadzil jej drzwi do tylu na siedzeniu i powiedzial zeby pojechala gdzie indziej i przyjechala do nas. Jakies 20 km musiala zrobic. A samochod to o ile pamietam opel omega A

Pozdrawiam dzieciak
22 marca 2012, 19:20
To gosc juz nie mogl jej przykrecic tych drzwi?

Pamietam z warsztaow szkolnych gdzie gosc pomieszal czesci z mostow napedowych fiata 125p roznych typow. Po odpaleniu i ruszeniu z miejsca okazalo sie ze auto mialo piec biegow do tylu, a jeden bieg do przodu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
22 marca 2012, 19:29
rafaal111 napisał(a):To gosc juz nie mogl jej przykrecic tych drzwi?

moze plytka z nakretkami odpadla do wnętrza słupka :D

a co do jazdy bez drzwi to wstyd sie chwalić ale w wakacje robiłem bratu ciotecznemu Golfa G60 i chcialem na wiejskiej ale asfaltowej drodze sprawdzić do ilu wytrzymam jadac bez drzwi ... :P ... przy pewnej prędkości wymiękłem :D ... nie była to mała prędkość ale nie powiem ile zeby zaraz linczu nie bylo :P
PozdraVWiam
Bogdan
22 marca 2012, 19:44
2 lata temu w lato stoję w warsztacie na przeglądzie, podjeżdża koleś i od razu widać, że coś z nim nie tak. Podchodzi do mechanika i mówi: że jechał i najechaniu na wyrwę w jezdni wypadł mu chyba ze skrzyni biegów 4 bieg. :D

← Luźne dyskusje