http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=39150680
fajnie byłoby jakby ktoś go jeszcze uratował ...chociaż nie wiem czy to realne.
fajnie byłoby jakby ktoś go jeszcze uratował ...chociaż nie wiem czy to realne.
"My hovercraft is full of eels"
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
kojot napisał(a):żeby go odratować raczej nie ma szans, trzeba by całe podwozie inne i pół karoserii widac że dostał solidnego strzała a jak już słupki pokrzywiło to i się nic nie bedzie zgadzało a robić to profesionalnie to kupa pieniędzy, szkoda ze aż takiego łupnia dostał, bo gdyby go tak nie zwichrowało to przód nowy (lub przeszczepiony) i wszystko gra, a wygląda na dośc zadbanego i w miare porządnego, ale chociaż może ktoś rzeczywiście zrobi z dwóch nieuzytecznych jednegoTak pewnie masz racje - samochód zniszczony do tego stopnia nigdy nie odzyska dawnych własciwości ,bedzie ciął opony,inaczej sie prowadził itd. - z resztą takich przykładów po naszych drogach jezdzi setki- szczególnie te fury z poczatku 90-tych lat kiedy wolno było jeszcze zwozić i rejestrować składaki(te z kawału o przystanku autobusowym).
dago napisał(a):Tak pewnie masz racje - samochód zniszczony do tego stopnia nigdy nie odzyska dawnych własciwości ,bedzie ciął opony,inaczej sie prowadził itd. - z resztą takich przykładów po naszych drogach jezdzi setki- szczególnie te fury z poczatku 90-tych lat kiedy wolno było jeszcze zwozić i rejestrować składaki(te z kawału o przystanku autobusowym).dodatkowo garba nawet zbytnio nie ma jak rozciągnąć naciągnąc przeciągnąć i inaczej wyprostować bo co tu prostować, to nie jak we współczesnym aucie że złapią za diw podłóżnice i dawaj a to za co złaac i co rozciągnąć
Kumpel ma felicie odratowaną mniej wiecej z takiego stopnia zniszczenia jak ten biedak i opony (jedną przednia i 1 tylną) wymieniac musi co 20 tys.,a na ostrych zakrętach ma sie wrażenie ze tył zaraz wyprzedzi przód.
Z tego co wiem fachury twierdzą ze jak sa naruszone przednie słupki dachu,albo i dach to już jest po ptokach.