Jakie amory...

12 stycznia 2004, 23:42
Ello ludki, na forum jestem NEW, ale je czesto odwiedzam od jakiegos czasu. od 2 lat mam Mexa 1200 (1300 wzmocniony). Do rzeczy, szykuje sie do zmiany amorkow, jakiej firmy i jakie byscie polecili, oczywiscie w rozsadnej cenie. W eurocompani obecnie maja w sprzedazy Cofap (Magneti Marelli). pozdrowionka
Internet Explorer służy do przeglądania zawartości
Internetu z Twojego komputera i vice-versa.
13 stycznia 2004, 08:00
Te olejowe sa niezle. Oczywiscie to sa zwykle amortyzatory olejowe, jesli zalezy Ci na super prowadzeniu, to zainwestuj w lepsze. Mysle za albo, jesli masz duzo pieniedzy i bardzo Ci zalezy, kup bilsteiny lub koni, albo, jesli masz inne rzeczy, na ktora ta kilusetzlotowa roznice w cenie chcialbys przznaczyc i jezdzisz normalnie, kup zwykle olejowe cofapy. Posrednie chyba nie maja sensu. Jeszcze raz - one nie sa tanie i goofniane, starczajace od biedy. Do codziennej jazdy sa OK. Zalozylem je niedawno z przodu zamiast starych monroe'ow (goofno do kwadratu) - roznica jest bardzo duza.

http://vw.klub.net.pl/amortyzatory.html

Tu masz tlumaczenie artukulu z gazet zagranicznych
13 stycznia 2004, 08:06
Witaj na forum!!


Jestem tego samego zdania. Jeżeli chcesz zainwestować godne polecenia są amortyzatory olejowe Koni. Jeżeli masz trochę mniej grosza, kup zwykłe garbusowskie Cofapy - tez olejowe. Trochę ci posłużą. Tym bardziej, że jak widzę nie jeździsz po polskich drogach... Chyba się nie mylę... To nawet długo ci posłużą. Sam takie mam, a wywaliłem Monroe'y, które jęczały na każdej nierówności... :)

Nie warto natomiast kupować amortyzatorów gazowych.
13 stycznia 2004, 08:10
:D To jednak już wiem... To są polskie drogi i Malbork... czyli Marienburg. :)
13 stycznia 2004, 08:16
garbaty napisał(a):Witaj na forum!!
Nie warto natomiast kupować amortyzatorów gazowych.

Tu sie z Toba nie zgodze. Probowales? Naprawde warto, nawet do normalnej jazdy - mozna je wtedy ustawic bardziej na komort, a i tak Garb prowadzic sie bedzie duzo lepiej niz na olejowych. Ale nie kazdego na to stac. Mowie to o dobrych gazowych, takich jak bilstein i koni - ragulowanych, regenerowalnych itd. Kupowanie tanszych chyba rzeczywiscie sensu nie ma
13 stycznia 2004, 08:18
"qubek napisał(a):Mowie to o dobrych gazowych, takich jak bilstein i koni - ragulowanych, regenerowalnych itd. Kupowanie tanszych chyba rzeczywiscie sensu nie ma

No tak, chyba że chodzi o te lepsze to racja. Ale jeśli dobrze strzelam to jeden taki amortyzator Koni kosztuje nie mniej niż 500 zł. Przeciętny Garbisuarz miałby problemy z zebraniem 2000 zł. na same amortyzatory najwyższej klasy... hihihi :wink: :wink:
13 stycznia 2004, 18:14
sorry - ja tak nie w temacie,
ale jak zobaczyłem ten temat właśnie to się jakiś ogłoszeń towarzyskich spodziewałem - jakie amory.. he he
13 stycznia 2004, 22:23
ja mam gazowki na przodzie i jako tako sie jezdzi jak zniweluje luzy na drazkach to wam powiem jak sie wtedy moj bolid prowadzi :lol: :lol:
`80 1200


POZDRAWIAM
13 stycznia 2004, 22:32
Dzieki za podpowiedzi, chyba sie zdecydowalem i wezme Cofap'y :D
moze kiedys bedzie mnie stac na cos lepszego :P Pozdrofffka
Internet Explorer służy do przeglądania zawartości
Internetu z Twojego komputera i vice-versa.
20 kwietnia 2004, 20:59
Podobno kolumny od Golfa pasuja do niektrych Panoram. Ale nie kombinuj lepiej :)

← Pytania i problemy