jak to jest ?

11 stycznia 2005, 20:16
doradżcie mi i wytłumaczcie jeśli możeta .

1.szukam amortyzatorów i nie wiem za bardzo jakie kupić
2. które są najlepsze i żeby niebyły znowu takie zebym nie przesadził
tzn. poco kupować coś zaco zapłace kupe kasy a mi się nie przyda , mam nadzieje ze rozumiecie moje zawiłe pytania
patrzyłem na KONI , KYB . MONRoŁ :-) ,

*czy warto naprawde kupować KONI czy lepiej co innego?
*czym się różnią olejowe od gazowych ?
*które lepsze?

narazie jeżdze na 1200cc ale mam nadzieje ze niedługo '
chciałbym żeby było sztywno ale żeby amortyzatory jednak wybierały dziury .

jeżdze niemcem na rurowisku

z góry dzieki za pomoc
11 stycznia 2005, 20:34
~gazowe to nowsze amorki i ich żywotność jest dłuższa ale cena pewnie też jest wyższa
~jeśli chodzi o firmę amorków to jest wiele dobrych marek i niekoniecznie KONI jest najlepsza, w KONI płaci si.ę dużo przede wszystkim za markę
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
11 stycznia 2005, 21:50
Ja jezdze na COFAP-ach i jak dotad dla mnie ok...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
12 stycznia 2005, 10:00
Ja jeżdżę na KYB :-D .na razie kupiłem na tylną oś a niedługo dokupię na przód.też mam Niemca 1200 na rurowcu.powiem krótko-gazowe są super, tył zrobił się stabilny,a przy mocniejszym wchodzeniu w zakręt nie ma przechyleń nadwozia, nierówności też dobrze tłumią.

Polecam KYB.
pozdrawiam
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
12 stycznia 2005, 10:44
jacke napisał(a):A jakie koszt i gdze można kupić

właśnie?
to pytanie to zapewne do Qcyk?

gdzie i za ile oraz jaki symbol ?

pozdro
R
12 stycznia 2005, 13:21
Zakupu dokonałem w www.garbogor.com
a dokładniej tu:
http://garbogor.com/index.php?cPath=28_58&…adfab8f1885227dd27d6
wysyłka była gratis :D

amortyzatorów jest dużo- do wyboru do koloru, zarówno jeśli chodzi o modele, marki i roczniki Garbów.ceny różne...ja swoje kupiłem za ok 350 zł na jedną oś...teraz zbieram na Amorki z przodu- te skrócone( żeby sobie przód obniżyć :twisted: )

ps.przed zamówieniem napiszcie maila do Filipa, czy ma je na składzie, czy też będzie dopiero po nie jechał( w tym wypadku dostawa się przedłuży...)

Dla zainteresowanych test Garbowych amorkow na http://www.transloco.pl/ w dziale "porady techniczne"
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
12 stycznia 2005, 17:41
Czy gazowy (gazowo-olejowy) czy olejowy to jest roznica w zalozeniu; konstrukcji. Ale jak bedzie poszczegolny amortyzator wykonany, jaka bedzie mial trwalosc czy sile tlumienia to juz zalezy od konkretnego przypadku a nie konstrukcji.
Jesli chodzi o wymienione firmy to koni to top razem z bilstainem. Oplaca sie dac za nie kase, o ile sie ja ma. KYB nie probowalem, ale firma dosc dobra. Doswiadczenia z gazowych w samochodzie zastepczym bardzo pozytywne. Monroe - skonczone gie.
Gazowy jest w zasadzie lepszy. Olej sie nie spienia, nie traci wlasnosci po chwili "intensywnego uzywania". Fama jest ze sa "twardsze" ale to mit. To niezalezne sprawy. Fakt ze jako ze sa lepsze to i w samochodach bardziej sportowych takie sie wsadza, ale to zaleznosc wtorna.
Tak ze wracajac do konretow. Jak masz kase, kup Koni. Ale moze KYBy bylyby rozsadnym kompromisem?
12 stycznia 2005, 23:01
ja u siebie mam z przodu cofapy a na tyle fichtel und sachs i wogole nie narzekam, ladnie sie jezdzi :)

← Pytania i problemy