Mallory się zepsuł :/

15 maja 2012, 09:30
Wczoraj wracam garbem do domu i nagle samochód zdycha kompletnie.
Objawy typowe dla awarii zapłonu, kręci i nie zapala.

Uratował mnie Michał Bankiewicz, za co serdeczne dzięki :)

Przerwa na stykach była ok, wadliwość cewki też metodą eliminacji odpadła. Po zmianie aparatu, samochód odrazu zagadał.

Pomyślałem, że mógł to być zjarany kondensator, ale niestety jego wymiana nic nie dała. Jakieś pomysły?
15 maja 2012, 10:24
Zabrudzil sie /przytarl/złapał luz i ma przebicie?
15 maja 2012, 10:28
jeszcze jedna rzecz, nie wiem czy to ma znaczenie ;) ale po właściwym założeniu palca rozdzielacza da się nim ruszać góra-dół - tak do pół centymetra. Tak ma być?
15 maja 2012, 10:31
Normalne.
Obejzyj, niewiele jest rzeczy ktore moze sie popsuc w aparacie tak, zeby calkiem niedziala. To nie reaktor atomowy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 maja 2012, 17:04
Sprawdz czy kabelek który podlączasz do cewki ma przejście. zwierzchu moze być cały, ale w srodku moze byc przerwany.
16 maja 2012, 21:37
sprawdz kondensator. ja juz w kilku aparatach mallory to wymienialem.
pozdrawiam,
albin

VW 1200 Sparkafer 1973
Porsche 911S 1976
VW T2b Westfalia 1978
VW 412LE - na razie sam napis:D
17 maja 2012, 00:15
no właśnie kondensator to była pierwsza rzecz wymieniona. I dalej to samo.
Co ciekawe, dziś na innym aparacie (Bosch 003) ta sama akcja :)

Więc teraz to do zmiany najpierw cewka a potem kable.
17 maja 2012, 06:08
Jak już kable,o ile Ci chodzi o kable wysokiego napięcia,to zmień tylko ten idacy z cewki do rozdzielacza,kable od 4 garów na raz by nie poszły :D
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
17 maja 2012, 09:55
Tak ja wiem ;)

Ale jeżdżę na nich już ze 7 lat chyba, więc może by przy okazji wypadało.
17 maja 2012, 11:18
Dyziek napisał(a):Jak już kable,o ile Ci chodzi o kable wysokiego napięcia,to zmień tylko ten idacy z cewki do rozdzielacza,kable od 4 garów na raz by nie poszły :D
Oj padają na raz, padają.
17 maja 2012, 14:18
Jak moga kable na wszystkich 4 cylindrach jednoczesnie dostać przebicia by silnik nawet nie zagadał?Mało prawdopodobne,jeszcze nigdy w zyciu z takim przypadkiem się nie spotkałem.A co do pojedynczych kabli-kupić może nie,ale każdy samochodziarz ma tego w garażu na tony :)
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
17 maja 2012, 17:52
To mało widziałeś. Scenariuszy można wymyśleć sporo - stare przewody plus wilgotna ostatnio pogoda = awaria. Poza tym przewody które mają przebicie zazwyczaj działają tylko źle.
Ja tam nie wiem skąd miało by się mieć przewodów na tony - wymienia się je w komplecie a stare wyrzuca, klocki hamulcowe też trzymasz?

← Pytania i problemy