Wczoraj wracam garbem do domu i nagle samochód zdycha kompletnie.
Objawy typowe dla awarii zapłonu, kręci i nie zapala.
Uratował mnie Michał Bankiewicz, za co serdeczne dzięki
Przerwa na stykach była ok, wadliwość cewki też metodą eliminacji odpadła. Po zmianie aparatu, samochód odrazu zagadał.
Pomyślałem, że mógł to być zjarany kondensator, ale niestety jego wymiana nic nie dała. Jakieś pomysły?
Objawy typowe dla awarii zapłonu, kręci i nie zapala.
Uratował mnie Michał Bankiewicz, za co serdeczne dzięki
Przerwa na stykach była ok, wadliwość cewki też metodą eliminacji odpadła. Po zmianie aparatu, samochód odrazu zagadał.
Pomyślałem, że mógł to być zjarany kondensator, ale niestety jego wymiana nic nie dała. Jakieś pomysły?

Edek z krainy kredek