a wiec wyjechałem garbem pojezdziłem chwile i ... najpierw mi zablokowała sie kierownica - stacyjka była troszke nie tak, bo kiedys po dorabianiu klucza pekło mi wejscie na kluczyk i mozna było odpalic srubokretem. Po zgaszeniu, probowałem odpalic i troche ciezko sie kluczyk przekrecał. Dałem rade na siłe odpalic, podjechałem pod garaz zostawiłem go na "silniku" i swiatłach, chwile pochodził i nagle zgasł - przy czym swiatła tez zgasły. Nie udało sie juz go odpalic, rozrusznik tylko cyka i sie nie kreci.
Stacyjke wymieniłem - miałem w zapasie regenerowaną - postukałem młotkiem w rozrusznik i nic - nadal tylko cyka.
Nawet probowałem odpalic na kable z innego auta.
O co chodzi ?
Stacyjke wymieniłem - miałem w zapasie regenerowaną - postukałem młotkiem w rozrusznik i nic - nadal tylko cyka.
Nawet probowałem odpalic na kable z innego auta.
O co chodzi ?
Qwazimodo - człowiek z garbem 
1966
1966