Lubo napisał(a):ja po trójmieście kręce w cholere kilometrów codziennie, i kurde ni cholery... ras w miesiącu jak jakiegoś spotkam, to jest cud!
widzisz Lubo okazuje sie ze cuda sie zdarzaja niedaleko szukac nastapil taki
zeszly piatek
Jezdzac po Gdansku zaparkowalem garba przystanek od opery doslownie nieopodal potocznie zwanej wylegarnii (szpitala polozniczego) na ulicy gdzie stal garb.
Odjezdajac z tamtad wyskoczyl jak filip z konopii jakis gosc przedstawiajac sie jako "Zolw" . Widac zaprawiony w boju gosc bardzo sympatyczny z czerwona dziara garba na przedramieniu. Od razu odpalil swojego garba- moze ktos z 3miejskich garbusiarzy go zna? Co to za typ i skad sie wzial? ponoc garbem jezdzi od cwierc wieku. Co nieco mogloby sie zgadzac gdyz odkad zaczalem inetersowac sie garbusami (czytac jak bylem mlody) jakis garb zawsze stal w tym miejscu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...