Ile garbow nadal jezdzi po 3miescie?

1 lipca 2012, 09:10
Smigajac garbem po trojmiescie przez ostatnie dwa tygonie wykrecilem jakos 1,5k km i nie spotkalem na ulicy ani jednego egzemplarza tej marki. Swego czasu w 3miescie byla ogromna liczba tych aut i jadac mozna bylo z latwoscia naliczyc kilka sztuk. Czy tak tez jest w innyh miastach?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 lipca 2012, 09:23
Tak, albo gozej
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 lipca 2012, 10:24
a ja się pochwale jeżdżąc nauką po Pruszkowie spotkałem w ciągu 1 dnia ze 4 ciemny niebieski na zółtych blaszkach,czerwony ,zółty i na osiedlu zielonego zaparkowanego i w drodze do Milanówka mijał mnie polamańczowy oguras :-D nie jest tak źle :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:
1 lipca 2012, 10:52
Zeby bylo jasne nie twierdze ze ich nie ma, tylko jezdzac na codzien naprawde dosc duzo nie spotkalem ani jednego na drodze.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 lipca 2012, 11:14
mi się zdarza czasem spotkać garby w Wawie śmigam często autem i mijam czasem Blaza na Mokotowie , błękitny 1303 stoi na Mianowskiego widać ze używany bo zmienia miejsce czasem widzę Qubka i błękitnego garba czasem śmiga przez Zielonkę , ostatnio też w Zielonce widziałem brązowego garba taki troszkę podniszczony jechał w stronę Nieporętu , ogólnie u nas czasem zdarza sie jeszcze cos zobaczyć
1 lipca 2012, 13:09
W Lesznie (Wielkopolska) małe miasto ok. 65tys ludzi swego czasu, lata 1995-2005 było jakieś 40-50 garbów dzisiaj widuję może z 2 w miesiącu a wiem ze ich troszkę jest. Ostatnio z nwości pojawił sie nawet bardzo ładny MEX biały super zrobiony. No ale co się dziwic ja też swoim wyjezdzam tylko raz, może dwa w roku bo nie ma kiedy. A szkoda bo w tej monotonii wozideł na ulicach miło popatrzec na ładne autka.
1 lipca 2012, 15:09
Fakt KodasVW strasznie kanciasto na drodze formy doskonale w najlepszym wypadku zamelinowane w pakamerniach w najgorszej pojechaly do huty. Choc moj meks nie jest egzemplarzem wystawowym nie mniej jednak wzbudzal jakies tam zainteresowanie przechodniow zwlaszcza kibicow z niemiec wolali- "sehr gut machine" :-D
Niestety przyciagal rowniez uwage funkcjonariuszy zwlaszcza geometria tylnych za kol za ktora o wlos nie stracilem dowodu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 lipca 2012, 17:03
rafaal111 napisał(a):Niestety przyciagal rowniez uwage funkcjonariuszy zwlaszcza geometria tylnych za kol za ktora o wlos nie stracilem dowodu.

Ze co?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 lipca 2012, 20:45
qubek napisał(a):
rafaal111 napisał(a):Niestety przyciagal rowniez uwage funkcjonariuszy zwlaszcza geometria tylnych za kol za ktora o wlos nie stracilem dowodu.

Ze co?

tak dobrze czytasz. Zatrzymali mnie i przyczepili sie ze tylne kola mocno rozchodza sie na boki a co za tym idzie dol wychodzi po za linie blotnika patrzac od gory. To sa zwykle 5" empi zreszta zaproponowalem aby podjechac do diagnosty gdzie robilem przeglad zwlaszca ze bylo to niedaleko stacji. Sam nie wierzylem piosence.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
3 lipca 2012, 02:07
ja po trójmieście kręce w cholere kilometrów codziennie, i kurde ni cholery... ras w miesiącu jak jakiegoś spotkam, to jest cud!
3 lipca 2012, 20:23
Może widziałem ze 3 różne garby w Gdańsku w ciągu ostatnich 4 miesiecy. Dwa wyglądaja na ujeżdżane codziennie przez studentów , a jeden to dziadek zielony , który rzadko ale czasem gdzieś przemknie. Dużo częściej napotykam ogóry np. ostatnio w piatek podjechał dziadek z już dorosłymi wnuczkami itp. na plażę w Brzeźnie

https://picasaweb.google.com/1060445916695122…#5761009754179939570
3 lipca 2012, 23:15
Lubo napisał(a):ja po trójmieście kręce w cholere kilometrów codziennie, i kurde ni cholery... ras w miesiącu jak jakiegoś spotkam, to jest cud!

widzisz Lubo okazuje sie ze cuda sie zdarzaja niedaleko szukac nastapil taki
zeszly piatek :wink:

Jezdzac po Gdansku zaparkowalem garba przystanek od opery doslownie nieopodal potocznie zwanej wylegarnii (szpitala polozniczego) na ulicy gdzie stal garb.
Odjezdajac z tamtad wyskoczyl jak filip z konopii jakis gosc przedstawiajac sie jako "Zolw" . Widac zaprawiony w boju gosc bardzo sympatyczny z czerwona dziara garba na przedramieniu. Od razu odpalil swojego garba- moze ktos z 3miejskich garbusiarzy go zna? Co to za typ i skad sie wzial? ponoc garbem jezdzi od cwierc wieku. Co nieco mogloby sie zgadzac gdyz odkad zaczalem inetersowac sie garbusami (czytac jak bylem mlody) jakis garb zawsze stal w tym miejscu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
3 lipca 2012, 23:33
ten typ chyba tam mieszka, na Hallera lub Okrzei. Kilka lat temu mnie też zachaczył jak przejezdzalem tą brukową uliczką;) Później wiele razy widziałem tam garba zaparkowanego a czasami też ogóra. pozytywny gość:)
4 lipca 2012, 22:28
pawel napisał(a):ten typ chyba tam mieszka, na Hallera lub Okrzei. Kilka lat temu mnie też zachaczył jak przejezdzalem tą brukową uliczką;) Później wiele razy widziałem tam garba zaparkowanego a czasami też ogóra. pozytywny gość:)

tak to ten sam bardzo pozytywny :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 lipca 2012, 17:16
chyba wiem o jakim garbie mówicie , bordowy ? ( może cegłówkowy) chyba stopy słonia , to ten? ;) Może w połowie drogi między Kliniczną a Mickiewicza pod blokiem? :D
Jeszcze ktoś na Morenie uzytkuje garba Gdzieś w pobliżu Myśliwskiej a Zwoązku Jaszczurczego ( Wyrobka) w strone starego poligonu

← Luźne dyskusje