regeneracja gaźnika solex 30 pict 3

10 lipca 2012, 10:08
witam!
w ostatnim czasie, po zmontowaniu podłogi zabrałem się za odświeżenie silnika 1200. pomyślałem, że nie będzie dobrze wyglądał umazany, z pordzewiałym oblachowaniem w odrestaurowanej karoserii. Przy okazji wymieniłem olej, przeczyściłem świece, wymieniłem olej we filtrze, uszczelki w deklach zaworowych i przyszedł czas na gaźnik.
Z tego co pamiętam, a ostani raz odpalałem sillnik 1,5 roku temu to były problemy z regulacją gaźnika, w sensie przy odkręcaniu i dokręcaniu śruby składu mieszanki nie było żadnej reakcji, gdzieś pojawiało się prawdopodobnie lewe powietrze - tak stwierdził forumowy dzieciak, który regulował mi silnik. Teraz przed zamontowaniem gaźnika pomyślałem o jego regeneracji, by wspomniany problem wyeliminować. Powiedzcie, czy samemu to robić czy oddać do specjalistycznego zakładu? Co można z tym gaźnikiem zrobić w garażowych warunkach? Wszystko?
pozdr
mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
10 lipca 2012, 11:11
miałem podobny problem z 28 pict lewe powietrze + problemy z przyspieszaczem..części zostały zakupione w sklepach garbusowych (zestaw regenaracyjny) + oringi na ośke w sklepie z jakims pompami czy cos takiego i lata narazie od roku bez problemu :-D
:smt026 :smt023 :partyman:
10 lipca 2012, 12:07
czyli można to w prosty sposób samemu zrobić bez dodatkowego wydatku dla specjalisty od gaźników. A co jest w zestawie regeneracyjnym do gaźnika?
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
10 lipca 2012, 12:11
zalezy co masz z tym gaznikiem bo jesli to kwestia wyczyszczenia, wymiany gumek itd to nie ma problemu i sam to zrobisz ale jesli masz luzy to jak się na tym nie znasz to raczej do specjalisty lub kupic po regeneracji.Ktos z forum mial namiary na goscia co bral gaznik dawal w zamian po regeneracji z doplata po Twojej stronie
10 lipca 2012, 13:30
dzwoniłem do gościa od regeneracji gaźników tutaj u nas w Szczecinie i koszt regeneracji gażnika 200-250 zł, hmm tanio nie jest. Powiem szczerze to kiedyś za 150zł to kiedyś gaźnik w bdb stanie kupiłem. Jak myślicie opłaca się regenerować w tej cenie?
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
10 lipca 2012, 20:30
Nie opłaca się,kup zestaw naprawczy i sam działaj,o ile na osi przepustnicy nie ma luzu to jesteś w stanie zrobić praktycznie wszystko w garażowych warunkach,w tym nie ma filozofii.
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
11 lipca 2012, 11:19
Dyziek napisał(a):Nie opłaca się,kup zestaw naprawczy i sam działaj,o ile na osi przepustnicy nie ma luzu to jesteś w stanie zrobić praktycznie wszystko w garażowych warunkach,w tym nie ma filozofii.
nawet jak by luzy kolega miał to wprawny tokarz wpasuje tam tulejkę mosiężną i po problemie.resztę wymieni i ma jak nowy :D
:smt026 :smt023 :partyman:
12 lipca 2012, 07:57
a jak ten luz sprawdzić? jest wyczuwalny jak czymś poruszam?
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
12 lipca 2012, 08:15
Mario Szczecin napisał(a):a jak ten luz sprawdzić? jest wyczuwalny jak czymś poruszam?
jak ruszasz oską góra dół prawo lewo patrząc z boku to czuć takie nie duże luzy.normalnie to siedzi to w miarę ścisło.tez znowu nie można z tym przesadzać jak jakiś tam minimalny luzik jest to dajesz oringa na ośkę i śmiga gdybyś miał ja wiem otwór w jajo i przykładowo miał by z 1mm luzu to wtedy się można przejmować głównie to chodzi o to żeby przepustnica nie niszczyła "się" i tego kanału w gaźniku co w nim pracuje bo jak masz luz na ośce to to wszystko tam lata i hebluje+zasysa lewe powietrze i potem gaźnik zaczyna pracować niezrozumiale dla właściciela :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:
12 lipca 2012, 19:21
Mario Szczecin napisał(a):ok zerknę według porad
dzięki za info
szkoda ze z tak daleka jestes bo bym chcetnie Ci pomugl w regeneracji :-D chyba ze bedziesz gdzies w okolicach stolycy to daj znac i zapraszam :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:
12 lipca 2012, 20:52
nawet jak by luzy kolega miał to wprawny tokarz wpasuje tam tulejkę mosiężną i po problemie.resztę wymieni i ma jak nowy :D

Tylko że zużywają się nie tylko otwory w gaźniku ale oś przepustnicy też. I krawędzie przepustnicy często też. Naprawić się oczywiście da- filozofii w tym nie ma, fakt. Ale nie jest też to takie hop-siup.
jak jakiś tam minimalny luzik jest to dajesz oringa na ośkę i śmiga
A gdzie konkretnie tego tego o-ringa się daje ?
12 lipca 2012, 20:56
nie wiem czy w orginale tam wogule cos bylo ,ja wsadzilem od strony ciegna od gazu bo bylo niestety nieszczelne i teraz jest ok

a na dowód tego ze to był nieszczelny gaznik moge napisac tyle że bez tej gumki czasem pracowal na wolnych obrotach i raptem gasł...po zrobieniu wrąbka na oring w gazniku i jego zalozeniu nigdy wiecej temat nie miał miejsca :-D wiem ze to troche druciarstwo ale działa :-D
:smt026 :smt023 :partyman:
12 lipca 2012, 21:10
Dlaczego druciarstwo ?- Ja w tym niczego złego nie widzę . Tylko mnie zaciekawił ten 'wrąbek" - gdzie ? W korpusie czy na ośce ? I czym .
13 lipca 2012, 16:49
zrobiłem dołek w tym prowadzeniu oski w 28pict wystaje tego z centymetr wiec wytoczylem tak ze 2mm w głąb i 2mm po szerokości .jak tego rowka nie bylo to mieliło mi te oringi a jak weszlo to jest ok

zasadzic gaznik do tokarki to byl wyczyn...patyki taśma druty... :wink:
:smt026 :smt023 :partyman:

← Pytania i problemy