przełącznik kierunkowskazów w dziadku - problem z mocowaniem

14 lipca 2012, 02:44
Witam. Mam problem z mocowaniem przełącznika kierunkow w dziadku. Zmienialem przekładnie na tą co oryginalnie miałem w garbie. Po przykręceniu drążka kierowniczego do przekładni, mam jakis 0,5 centymetrowy luz między przełącznikiem kierunków a kierownicą. Uniemożliwia to przłączanie kierunków, bo jak sądze musi to sie jakby ścisnąć ? Jutro zrobie zdjęcia. Jak można pozbyć sie tej przerwy ? Próbowałem zamontowac to sprzęgiełko przy przekładni jak najniżej aby kierownica mi "zeszła" niżej ale nic z tego. Miał ktoś podobnie ? Przy okazji: jak jest mocowany przełącznik kierunkow ? Mam z lewej strony śrubę na śrubokręt
14 lipca 2012, 13:00
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
15 lipca 2012, 02:42
W obudowie przełącznika kierunkowskazów masz śrubkę/wkręt wystarczy poluzować i dosunąć do kierownicy w stopniu zadowalającym kierownika dokręcić i voila ;)
VW 1200 '65
Dniepr MT-9
15 lipca 2012, 09:07
liri napisał(a):W obudowie przełącznika kierunkowskazów masz śrubkę/wkręt wystarczy poluzować i dosunąć do kierownicy w stopniu zadowalającym kierownika dokręcić i voila ;)

w takim razie coś mam chyba nie tak z tym przłącznikiem / śrubką.
Dzięki za pomoc...
15 lipca 2012, 14:02
liri napisał(a):W obudowie przełącznika kierunkowskazów masz śrubkę/wkręt wystarczy poluzować i dosunąć do kierownicy w stopniu zadowalającym kierownika dokręcić i voila ;)

UWAGA!
Bardzo latwo zerwac gwint w obudowie. Ta srubke trzeba przykrecac delikatnie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 lipca 2012, 14:42
heh właśnie ja okręciłem ale nagwintowałem i wkręciłem inną a co do szpary to u mnie jest podobna :)
15 lipca 2012, 17:54
U mnie pewnie padł gwint, dzięki za odpowiedzi, myslalem ze to ma byc tak "na sztywno"
15 lipca 2012, 18:16
Nic nie rozumiem. Ten gwint nie ma bezposredniego wplywu na szpare pomiedzy kierownica a przelacznikiem. Jesli padnie, to przelacznik sie w ogole nie trzyma kolumny.
Ta szpara powinna miec okreslona wartosc, nie pamietam jaka. Generalnie powinny wracac kierunkowskazy przy prostowaniu kierownicy i nie powinno nic trzec. Natomiast ta szpara, jak jest za duza, w zaden sposob nie uniemozliwia wlaczania kierunkowskazow.
Wiec co u Ciebie jest w koncu nie tak?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 lipca 2012, 09:56
Padła ta śrubka. Jak pisałem na początku myślałem że przełącznik i kierownica powinno byś ściśnięta żeby prawidłowo funkcjonowały kierunki. I martwiłem się że źle przekładnie zamocowałem czy coś.
16 lipca 2012, 10:10
Srubka nie pada. Pada co najwyzej gwint w obudowie kierunkowskazow, w ktora ja wkrecasz.

Tylko ze gdyby on padl, to nie mialbys za duzej szpary, tylko zwisajacy luzno w dol przelacznik.

Wiec dalej czegos nie rozumiem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 lipca 2012, 10:43
qubek napisał(a):Srubka nie pada. Pada co najwyzej gwint w obudowie kierunkowskazow, w ktora ja wkrecasz.

Tylko ze gdyby on padl, to nie mialbys za duzej szpary, tylko zwisajacy luzno w dol przelacznik.

Wiec dalej czegos nie rozumiem

Ustawiłem tak do zdjęcia :) Najmniejszy ruch kierownicą i przełącznik "lata"

← Pytania i problemy