Witam. Mam problem z mocowaniem przełącznika kierunkow w dziadku. Zmienialem przekładnie na tą co oryginalnie miałem w garbie. Po przykręceniu drążka kierowniczego do przekładni, mam jakis 0,5 centymetrowy luz między przełącznikiem kierunków a kierownicą. Uniemożliwia to przłączanie kierunków, bo jak sądze musi to sie jakby ścisnąć ? Jutro zrobie zdjęcia. Jak można pozbyć sie tej przerwy ? Próbowałem zamontowac to sprzęgiełko przy przekładni jak najniżej aby kierownica mi "zeszła" niżej ale nic z tego. Miał ktoś podobnie ? Przy okazji: jak jest mocowany przełącznik kierunkow ? Mam z lewej strony śrubę na śrubokręt
przełącznik kierunkowskazów w dziadku - problem z mocowaniem
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
W obudowie przełącznika kierunkowskazów masz śrubkę/wkręt wystarczy poluzować i dosunąć do kierownicy w stopniu zadowalającym kierownika dokręcić i voila 
VW 1200 '65
Dniepr MT-9
Dniepr MT-9
liri napisał(a):W obudowie przełącznika kierunkowskazów masz śrubkę/wkręt wystarczy poluzować i dosunąć do kierownicy w stopniu zadowalającym kierownika dokręcić i voila
w takim razie coś mam chyba nie tak z tym przłącznikiem / śrubką.
Dzięki za pomoc...
liri napisał(a):W obudowie przełącznika kierunkowskazów masz śrubkę/wkręt wystarczy poluzować i dosunąć do kierownicy w stopniu zadowalającym kierownika dokręcić i voila
UWAGA!
Bardzo latwo zerwac gwint w obudowie. Ta srubke trzeba przykrecac delikatnie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
heh właśnie ja okręciłem ale nagwintowałem i wkręciłem inną a co do szpary to u mnie jest podobna 
U mnie pewnie padł gwint, dzięki za odpowiedzi, myslalem ze to ma byc tak "na sztywno"
Nic nie rozumiem. Ten gwint nie ma bezposredniego wplywu na szpare pomiedzy kierownica a przelacznikiem. Jesli padnie, to przelacznik sie w ogole nie trzyma kolumny.
Ta szpara powinna miec okreslona wartosc, nie pamietam jaka. Generalnie powinny wracac kierunkowskazy przy prostowaniu kierownicy i nie powinno nic trzec. Natomiast ta szpara, jak jest za duza, w zaden sposob nie uniemozliwia wlaczania kierunkowskazow.
Wiec co u Ciebie jest w koncu nie tak?
Ta szpara powinna miec okreslona wartosc, nie pamietam jaka. Generalnie powinny wracac kierunkowskazy przy prostowaniu kierownicy i nie powinno nic trzec. Natomiast ta szpara, jak jest za duza, w zaden sposob nie uniemozliwia wlaczania kierunkowskazow.
Wiec co u Ciebie jest w koncu nie tak?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Padła ta śrubka. Jak pisałem na początku myślałem że przełącznik i kierownica powinno byś ściśnięta żeby prawidłowo funkcjonowały kierunki. I martwiłem się że źle przekładnie zamocowałem czy coś.
Srubka nie pada. Pada co najwyzej gwint w obudowie kierunkowskazow, w ktora ja wkrecasz.
Tylko ze gdyby on padl, to nie mialbys za duzej szpary, tylko zwisajacy luzno w dol przelacznik.
Wiec dalej czegos nie rozumiem
Tylko ze gdyby on padl, to nie mialbys za duzej szpary, tylko zwisajacy luzno w dol przelacznik.
Wiec dalej czegos nie rozumiem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Srubka nie pada. Pada co najwyzej gwint w obudowie kierunkowskazow, w ktora ja wkrecasz.
Tylko ze gdyby on padl, to nie mialbys za duzej szpary, tylko zwisajacy luzno w dol przelacznik.
Wiec dalej czegos nie rozumiem
Ustawiłem tak do zdjęcia