Ogórek, taki przegubowy...
"Bujo"
mrówa napisał(a):no robi robote, a dzisiaj bylem w Jelczu wlasnie... szkoda, ze juz nie produkuje sie tam takich sprzetow. W 1997, na praktykach studenckich, rysowalem jeszcze deske rozdzielcza - powykonawczo do autobusow jezdzacych od paru lat po ulicach:-). Dzisiaj, snutno stoi tam dawny biurowiec JZS i popada w ruine. Kompleks produkcjny wykorzystwywny jest w wiekszosci na dzialnosc rozna - felgi Ronal, narzedziownie, warsztaty naprawcze, etc........ Slowem smutek. W okolicy, po drugiej stronie Toyote, Faurecia i inni poddostawcy, ktorzy zagospodorowali potencjal ludzki.Marcin Bujakowski napisał(a):jacekk napisał(a):Ogórków jest wiele ale taki tylko jeden, jedyny
tyle, ze nic nie widac...?
kliknij jeden
M.
"Bujo"
Tak, dla wyjaśnienia. To, jak napisałem, jeden jedyny zachowany przegubowy Jelcz 021. I 20 lat. Bo tyle to trwało by przywrócić go do życia.
Dziś o 11 pierwszy publiczny pokaz...
Dziś o 11 pierwszy publiczny pokaz...
Nie wiedzialem ze sie jakikolwiek uchowal. Gdzie, kto, skąd?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Auto cały czas w jednych rękach. Zakupione w 1975 roku, już w 1979 wycofany z ruchu i przebudowany na pojazd specjalny. Wycofany z ruchu koło 90-tego czekał na lepsze czasy, ale komuś nie spodobał się i został podpalony. W 1993 roku schowany, a dwa lata później w agonalnym stanie wylądował pod dachem (dużo trzeba). W 2007 roku rozpoczęta odbudowa, którą zakończyła się teraz w lipcu. No i jest.