Handel autami jak to jest ze skarbówką 🔒 zamknięty

5 sierpnia 2012, 14:43
Witam serdecznie. Mam pytanie trochę z innej beczki mianowicie jak to jest ze sprzedażą auta. Chodzi mi o sytuację kupuję u nas auta opłacam 2% skarbówki i sprzedaję bez przerejestrowania. Wiem niby musi minąć pół roku od kupna w przeciwnym razie muszę zapłacić podatek od wzbogacenia, Tyle że auto kupię np. za 5tyś tyle na umowie i sprzedam za 5tyś tyle na umowie. Więc nic nie zarobiłem czy coś mi mogą za to zrobić?. Może ktoś ma doświadczenie w tych sprawach może sam tak robi. Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi. Dziękuje
5 sierpnia 2012, 15:55
Nie ma ryzyka w zasadzie,jeśli w umowach są te same kwoty to nie ma problemu.Jeśli chodzi o 2% podatku to kiedyś pisałem poniżej 1000zł i wtedy wystarczy pieczątka bez opłaty,ale teraz już patrzą w książke i sprawdzają wartość rynkową :lol:
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
5 sierpnia 2012, 16:58
Sprawdzaja wartosc rynkowa aut, ktore mieszcza sie w tabelach o ile kwota na umowie jest podejrzanie niska. Nikt nie bierze pod uwage wyposazenia auta itd. Kwoty podane przez panie w okienku sa szacunkowe.
Jesli chodzi o zglaszanie zakupu auta ponizej 1 tys zl zwolniongo od podatku to z ta piecztka na umowie nie wiem czy jest tak do konca gdyz sam przerejestowywalem auto i w skarbowce nikt niczego na umowie nie przystawial.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 sierpnia 2012, 17:13
Bo już w skarbówce nie dają pieczątek na umowach do 1000zł. już tak od jakiś 2 lat, nawet nie trzeba do nich iść czy czegokolwiek zgłaszać. Wydział komunikacji i urząd skarbowy są teraz w jakiś sposób połączone i teraz wystarczy taką umowę do 1000zł pokazać w wydziale komunikacji.
5 sierpnia 2012, 23:39
Co do urzędu skarbowego, to jeśli zamierzasz ze sprzedaży aut uczynić źródło swojego dochodu, to podlegasz zgłoszeniu działalności i rozliczania z podatków. Niezgłoszenie działalności i nierozliczanie podatków z tego tytułu może być wykroczeniem lub przestępstwem skarbowym. (nie chodzi o PCC tylko o PIT)
Ale zapewne chodzi ci o okazjonalną sprzedaż aut (tzn kilka na rok) to nikt nawet się nie połapie, że tym się zajmujesz a sprzedając okazjonalnie używane auta jako osoba fizyczna nic Ci nie grozi.
6 sierpnia 2012, 00:53
pawel napisał(a):Co do urzędu skarbowego, to jeśli zamierzasz ze sprzedaży aut uczynić źródło swojego dochodu, to podlegasz zgłoszeniu działalności i rozliczania z podatków. Niezgłoszenie działalności i nierozliczanie podatków z tego tytułu może być wykroczeniem lub przestępstwem skarbowym. (nie chodzi o PCC tylko o PIT)
Ale zapewne chodzi ci o okazjonalną sprzedaż aut (tzn kilka na rok) to nikt nawet się nie połapie, że tym się zajmujesz a sprzedając okazjonalnie używane auta jako osoba fizyczna nic Ci nie grozi.

Połapie albo nie połapie - widziałem już takie sprawy, w których facet zeznawał, że kupił w ciągu roku 6 aut, bo jedno dla córki, drugie dla syna, trzecie dla zony a czwarte dla teścia, a kupuje już kolejny rok z rzędu, bo jak twierdził, zamiast reperować woli kupować kolejne trochę nowsze a starsze sprzedawać - zapewniam Cię, że taki kit w Urzędzie Skarbowym nie przechodzi - w sądach administracyjnych tym bardziej! Unikałbym rekomendacji w rodzaju "nikt się nie połapie" - możesz bardzo zaszkodzić koledze.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
6 sierpnia 2012, 08:27
Chodzi mi o sytuację kupna np 4 aut w roku, jak pisałem podatek od wzbogacenia opłacony a że lubię zmieniać auta sprzedaję je i kupuję następne. Nic na tym nie zarobiłem a nawet straciłem dowodem jest przecież umowa kupna sprzedaży auta. Więc czemu niby miał bym płacić podatek dochodowy skoro nic nie zarobiłem. Ja tak akurat nie robię ale widzę że sporo ludzi zajmuje się czymś takim poza normalną pracą.
6 sierpnia 2012, 12:17
dużym błędem jst traktować urzędników skarbówki jak idiotów
8 sierpnia 2012, 00:03
nikt tu nie mówi o traktowaniu urzędników jak debili ale trzeba mieć jakąś podstawę prawną by ukarać, w tym przypadku podatek o zarobionej kwoty 19% ale zarobku nie ma więc jak tu karać? Odpowiedź nasuwa się sama nie ma zarobku nie ma podatku nie ma kary!!! Tak?
8 sierpnia 2012, 00:22
Ale nie ma zarobku tylko na papierze, dzieki temu ze falszujesz umowy. W rzeczywistosci jest. Wiec nie ma podatku i kary tylko wtedy, gdy uda Ci sie urzednikow oszukac. Ale jesli Ci nie okaza sie idiotami i Ci sie nie uda...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 sierpnia 2012, 00:26
czarny napisał(a):nikt tu nie mówi o traktowaniu urzędników jak debili ale trzeba mieć jakąś podstawę prawną by ukarać, .... nie ma podatku nie ma kary!!! Tak?
Jak dzieci :roll:
W skarbówce mają taką jedną swoją specyficzną podstawę prawną którą bardzo często stosują , jest to "uznaniowość" (poważnie!!!), uznają sobie że oszukujesz i masz zapłacić, a wtedy możesz im pisać mówić tłumaczyć i udowadniać że nie mają racji , zapomnij , prędzej koniowi wytłumaczysz.
8 sierpnia 2012, 06:58
prezenter napisał(a):
czarny napisał(a):nikt tu nie mówi o traktowaniu urzędników jak debili ale trzeba mieć jakąś podstawę prawną by ukarać, .... nie ma podatku nie ma kary!!! Tak?
Jak dzieci :roll:
W skarbówce mają taką jedną swoją specyficzną podstawę prawną którą bardzo często stosują , jest to "uznaniowość" (poważnie!!!), uznają sobie że oszukujesz i masz zapłacić, a wtedy możesz im pisać mówić tłumaczyć i udowadniać że nie mają racji , zapomnij , prędzej koniowi wytłumaczysz.

To rzeczywiscie oburzajace, ze jak czlowiek chce sobie oszukac skarbowke to taki beszczelny urzednik moze mu calkowicie uznaniowo zarzucic oszustwo! Skandal!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 sierpnia 2012, 10:50
urzednik moze mu calkowicie uznaniowo zarzucic oszustwo! Skandal!
No właśnie że tak. I to jest skandal.
8 sierpnia 2012, 11:27
Nikt nie mówi o fałszowaniu umów, tylko o sprzedaży auta za kwotę taka samą za jaką zostało kupione lub niższą a nie podrabianiu umowy. Swoja drogą żyjemy niby w państwie prawa :-) choć często u Pani Jaworowicz lub w programie Państwo w Państwie widać jak urzędasy wykańczają ludzi bezprawnie. Więc co do tej uznaniowości to nie tak do końca trzeba mieć podstawę ku temu.
8 sierpnia 2012, 12:42
czarny napisał(a):Nikt nie mówi o fałszowaniu umów, tylko o sprzedaży auta za kwotę taka samą za jaką zostało kupione lub niższą a nie podrabianiu umowy. Swoja drogą żyjemy niby w państwie prawa :-) choć często u Pani Jaworowicz lub w programie Państwo w Państwie widać jak urzędasy wykańczają ludzi bezprawnie. Więc co do tej uznaniowości to nie tak do końca trzeba mieć podstawę ku temu.

Alez o ile mozemy dyskutowac o robieniu idiotow z urzednikow, ale nie rób idiotow z innych forumowiczow, bo to nas obraza.
Ty nie chcesz sprzedawac aut za kwote taka sama, za jaka je kupiles albo nizsza, panie Caritas, tylko chcesz je sprzedawac drozej, na podstawie umowy poswiadczajacej nieprawde.

Mozemy tez dyskutowac rowniez o tym, na ile to niebezpieczne i na ile masz szanse ze ujdzie Ci to na sucho. Tylko dlaczego obrazasz ludzi, ktorych praca polega na tym, zeby pilnowac, zeby inni ludzie nie oszukiwali (tak jak Ty masz zamiar robic) wlasnego panstwa probujac unikac placenia podatkow? Nazywasz ich pogardliwie "urzedasami" tylko dlatego, ze moga przeszkodzic Ci w twoim oszustwie.

To troche jak przy dosc czestej sytuacji, gdy ktos zlapie kieszonkowca w autobusie z reka w czyjejs torebce, a ten ma pretensje do ludzi w okol ze "ok, kradlem, ale nie nazywajcie mnie zlodziejem". Ilez to razy widzialem ze ludzie w tym momencie spuszczaja oczy, zlodziej patrzy wokol z obrazona mina ofiary i bardziej im jest wstyd ze nazwali zlodzieja zlodziejem, niz zlodziejowi ze kradl.

Badz powazny. Chcesz oszukiwac panstwo? Twoj wybor. Jesli chcesz grac w ta gre, to jest to twoja sprawa. Ale okazywanie pogardy przeciwnikowi jest z twojej strony nie na miejscu, bo po pierwsze to Ci urzednicy wykonuja uczciwa prace, a Ty probujesz szachrowac, a po drugie - lekcewazenie przeciwnika czesto prowadzi do przegranej w grze. Takie ostrzezenie.



A przywolanie Jaworowicz jest jak najbardziej ma miejscu. Ta kobieta jest niezatapialna, od wiekow prowadzac swoj populistyczny program, w ktorym napuszcza ludzi, ktorzy uwazaja ze "im sie nalezy" na "tych cholernych urzedasow", ktorzy beszczelnie im nie daja.
Przyklad kogos, kto przeciez chce sobie niewinnie oszukac panstwo i ma pretensje to zlych organow, ktore probuja mu to utrudnic jest swietna ilustracja jej "interwencji". No ale oczywiscie w Polsce ten program zawsze bedzie mial olbrzymia, wierna widownie ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje