Wieczór panieński

21 sierpnia 2012, 23:21
:) Witam, przed chwileczką przypomniałam sobie o starej miłości mojej koleżanki, której w sobotę wyprawiamy wieczór panieński - garbusy!
Poszukuję jako niespodziankę ślicznego garbuska (najlepiej z właścicielką/em jako kierowcą żeby był spokojny o kochane auto) na godzinkę może dwie w ramach przejażdżki. Cel przejażdżki jeszcze na 100% nie ustalony, ale prawdopodobnie most lub miejsce z którego można w niebo wypuścić ze trzy lampiony lub zatopić w Wiśle butelkę z listem o przeszłym panieńskim żywocie. Mam nadzieje mój pomysł da się zrealizować. Proszę o pomoc! W grę wchodzi wynajem, choć z budżetem nie szalejmy. Autko potrzebne byłoby na samym początku wieczoru. Szczegóły wyjaśnię... Miejsce Warszawa, sobota 25 sierpnia, ok 21 ewentualnie możemy się dostosować lekko z czasem. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź, Jagoda.
22 sierpnia 2012, 00:59
To jakis nowy zwyczaj, wrzucac szklo do wody? Mysle ze Wisla jest juz wystarczajaco zasmiecona przez zwyczajnych, obalajacych nad jej brzegami wina troglodytow, a ty sie okazuje ze mozna robic to samo, tylko dopisywac do tego natchnione, romantyczne wytlumaczenie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 sierpnia 2012, 01:41
Racja :) tylko czy lampiony nie zanieczyszczą troposfery. co ja biedna pocznę teraz. Tak na poważnie o nic romantycznego nie chodzi a raczej o pamiątkę chwili, juz sama akcja wieczoru panieńskiego ma w sobie lekko idiotyczny wydźwięk :) ale cóż próbuje się odnieść do sytuacji. Ja dostałam zaproszenie, w planach jej warszawskich koleżanek była kolacja przy sałatce i potem disco więc nie zrobię takiej krzywdy koleżance ze studiów i my dziewczyny z Lublina bardzo byśmy chciały zaaranżować coś z klasą ...czy wasze piękne a tak ulubione przez naszą pannę tuż przed ślubem auta nie mają klasy i wdzięku? zły pomysł z tą przejażdżką? p.s. jeśli anuż zgłosi się ekolog ok pójdziemy na ustępstwa i nie wrzucimy niczego do Wisły!
22 sierpnia 2012, 07:14
jagoda napisał(a): juz sama akcja wieczoru panieńskiego ma w sobie lekko idiotyczny wydźwięk :)
jak i wiekszosc ceremonialu okoloślubnego.
Nie jeste ekologiem, ale wrzucanie butelek do rzeki wydaje mi sie takie lekko burackie.
Ale wracajac do sedna - czesc forumowiczow bawi sie w tego typu rzeczy, w sensie sluby-wesela-wieczory-i-inne-okazje, czy to amatorsko, czy to swiadczac tego typu uslugi profesjonalnie i wystawiajac faktury VAT. Tylko ze widzisz - raczej odplatnie. Zazwyczaj nie sa to bajonskie sumy, ale pamietaj ze jeden Garbus z kierowca pomiesci tylko 4 pasazerow.

Wskazywac palcem nikogo nie bede, mysle ze chetni sami sie zglosza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 sierpnia 2012, 08:12
Na wieczor panieniski lepiej skoczyc gdzies do Amsterdamu lub na jaks wyspe a kolezance chcec wyjscia za maz odejdzie na jakis czas :-D
Swoja droga kto poswieci swoje auto na taka impreze bo bedzie to auto pelne grzechu chyba ze bedzie jakis bonus dla kierowcy :-D
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
22 sierpnia 2012, 08:27
[quote="qubekNie jeste ekologiem, ale wrzucanie butelek do rzeki wydaje mi sie takie lekko burackie.
[/quote]

Kolego!! A gdzież Twój romantyzm się podział??? :lol: Dzieciaki chcą mieć wspomnienia, jedna butelka na tle milionów podobnych mniej lub więcej , toż to kropla w morzu :)
MagnusMM
22 sierpnia 2012, 10:03
qubek napisał(a):
jagoda napisał(a): juz sama akcja wieczoru panieńskiego ma w sobie lekko idiotyczny wydźwięk :)
jak i wiekszosc ceremonialu okoloślubnego.
Nie jeste ekologiem, ale wrzucanie butelek do rzeki wydaje mi sie takie lekko burackie.
Ale wracajac do sedna - czesc forumowiczow bawi sie w tego typu rzeczy, w sensie sluby-wesela-wieczory-i-inne-okazje, czy to amatorsko, czy to swiadczac tego typu uslugi profesjonalnie i wystawiajac faktury VAT. Tylko ze widzisz - raczej odplatnie. Zazwyczaj nie sa to bajonskie sumy, ale pamietaj ze jeden Garbus z kierowca pomiesci tylko 4 pasazerow.

Wskazywac palcem nikogo nie bede, mysle ze chetni sami sie zglosza.

Tak się zastanawiam,czy ponuractwo jest przypadłością wrodzoną czy też nabytą.? :wink:
Pomysł,aby zrobić koleżance taki nietypowy i trochę szalony wieczór jest super :!:
A zwyczje i zabawy okołopanieńskie (ślubne,kawalerskie,chrzestne,itd.-itp.), dają radość z życia,no a przede wszystkim dają dobre wspomnienia.A te wspomnienia są bezcenne,Ja już to wiem.
A tą butelkę,to ładnie i kolorowo pomalujcie,dobrze zatkajcie,tak żeby nie utonęła (i Qubek był usatysfakcjonowany) i włóżcie do niej adres zwrotny
I wymyślcie jakiś bonus dla znalazcy.
Szampańkiej zabawy życzę i proszę pannie młodej przekazać ode mnie życzenia szczęśliwego małżeńskiego pożycia i np. garbuska w prezencie ślubnm.
P.s.
Lublin górą :D
tutuj

Sursum corda !
22 sierpnia 2012, 10:06
tutuje napisał(a):A zwyczje i zabawy okołopanieńskie (ślubne,kawalerskie,chrzestne,itd.-itp.), dają radość z życia,no a przede wszystkim dają dobre wspomnienia.A te wspomnienia są bezcenne,
W tym sęk że tych wspomnien to często właśnie brak.

No ale ja mam awersje do przaśnych weselnych zabaw oraz do stawania na jednej z kropli w morzu butelek w rzece. Choc fakt ze w Wisle to akurat nikt rozsadny sie nie kompie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 sierpnia 2012, 12:10
Napiszę precyzyjnie. Dziś jest środa. W sobotę wieczór rozpoczyna się imprezka o godz 21 w mieszkaniu :( Pomyślałam, że przed tym zaproszę przyszłą młodą żeby wyszła wsiadła do któregoś z waszych cudeniek (jak ją znam to wzruszy się bo garbus byl marzeniem czasów licealnych i studiów, z czasem i upływająca prozą życia, to marzenie raczej przybladlo. wieczór panieński rozumiem tak, że przypomnieć trzeba o smaku życia, marzeniach i uświadomić że warto je mieć nadal, być zakręconym na jakimś punkcie, lub choćby tak jak Wy kochać pewien rodzaj autka). Garbusem pojechałybyśmy we trzy (a jak będą chciały pozostałe dziewczyny to wezmą swoje lub taxi) właśnie nie wiem dokąd bo dobrze nie znam Warszawy, piękne symboliczne widokowe miejsce by się przydało, może most! ale to się wymyśli. Auto potrzebne pewnie na godzinę dwie, oczywiście może być odpłatnie! ...marudom mówimy precz! dodam, że reszta wieczoru to już bez garbuska i jego kierowcy raczej :))
22 sierpnia 2012, 16:15
Myślę że sam pomysł z garbusem jest jak najbardziej ok. Jakieś 3 miesiące temu zostałem wykorzystany w podobnych okolicznościach ;), tyle że autem był ogór :-)
Ukartowane zostało porwanie przyszłej panny młodej z jej domu - z zawiązanymi oczami została wrzucona do części bagażowej ogórka i że niby jest wywożona poza miasto do bunkrów w lesie, a dowieziona została do wyznaczonego klubu. Jak było już po wszystkim, nie ukrywała zaskoczenia na temat tego czym była wieziona :-) . Po całym wieczorze panieńskim okazało się że ogórek był chyba największą atrakcją...

:roll:

Sprawnym garbusem niestety w tym momencie nie dysponuję, a wygląd i stan ogórka pozostawia wiele do życzenia :-) , także pozostaje mi tylko życzyć powodzenia w znalezieniu pięknej sztuki.
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------
22 sierpnia 2012, 16:20
No panowie, pomóżcie koleżance!
Ja mam niestety unieruchomionego garba, ale chetnie bym pomogl.
Jeszcze chwila i wyjdzie na to ze w tej warszawie to same gbury i grzyby siedzą az zal dupę sciska.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
22 sierpnia 2012, 16:52
Ja bym z miłą chęcią pomógł ale mój garb tak samo i jak ogór stan jego zewnętrzny pozostawia wiele do życzenia :)
Pozdrowienia dla garbusiarzy

← Luźne dyskusje