Wymiar simeringu

1 września 2012, 08:11
Jakie jest oznaczenie simeringu tylnej osi z piastą na 5 śrub mokre półosie. W żadnej dostępnej mi książce nie ma informacji na ten temat
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
1 września 2012, 09:48
Michał2 napisał(a):Może pomierzyć ?

zlosliwiec

kup w sklepie z czesciami do garba i juz bedziesz mial caly zestaw.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 września 2012, 10:03
E tam zaraz złośliwiec...:wink:
Nowy ma być w celu wymiany tak ? No to trzeba będzie wydłubać stary. A jak się go wydłubie to się chyba da zmierzyć .
1 września 2012, 10:30
Michał2 napisał(a):E tam zaraz złośliwiec...:wink:
Nowy ma być w celu wymiany tak ? No to trzeba będzie wydłubać stary. A jak się go wydłubie to się chyba da zmierzyć .

I potem co? Pojedziesz do sklepu? Do tego musisz miec drugi samochod. I do tego musialbys dlubac przy samochodzie w godzinach pracy, zeby sklep byl otwarty, a to zdaza sie raczej rzadziej niz czesciej.
Jesli samochodu sie uzywa, to zazwyczaj probujesz zgromadzic potrzebne czesci i materialy zanim sie zabierzesz do naprawy, prawda?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 września 2012, 10:51
Kreslisz Kuba ciemny scenariusz i szukasz dziury w calym lewa noga wstales czy co?:wink:
Zreszta przy okazji wymiany tego simeringu lepiej zalozyc caly nowy kmpl uszczelniaczy i po co kombinowac z szukaniem i wymiarami skoro mozna kupic w sklepie garbusowym. Zamowisz przez neta przyjdzie list zaplacisz i tyle. Nie musisz biegac do sklepu i martwic sie czy ci go nie zamkna, miec drugiego samochodu, dlubac w aucie w godzinach pracy. Mniej kombinowac wiecej jezdzic ot cala filozofia.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 września 2012, 10:57
rafaal111 napisał(a):Kreslisz Kuba ciemny scenariusz i szukasz dziury w calym lewa noga wstales czy co?:wink:
Zreszta przy okazji wymiany tego simeringu lepiej zalozyc caly nowy kmpl uszczelniaczy i po co kombinowac z szukaniem i wymiarami skoro mozna kupic w sklepie garbusowym. Zamowisz przez neta przyjdzie list zaplacisz i tyle. Nie musisz biegac do sklepu i martwic sie czy ci go nie zamkna, miec drugiego samochodu, dlubac w aucie w godzinach pracy. Mniej kombinowac wiecej jezdzic ot cala filozofia.

Ale mi tego nie musisz mowic, bo to jest dokladnie to, o czym piszei sam tak robie. Czy raczej robilem, bo teraz zwyklem trzymac takie zestawy w zapasie i zamawiam jesli zapas sie konczy.
Odpisywalem Michalowi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 września 2012, 11:45
qubek napisał(a):
Michał2 napisał(a):E tam zaraz złośliwiec...:wink:
Nowy ma być w celu wymiany tak ? No to trzeba będzie wydłubać stary. A jak się go wydłubie to się chyba da zmierzyć .

I potem co? Pojedziesz do sklepu? Do tego musisz miec drugi samochod. I do tego musialbys dlubac przy samochodzie w godzinach pracy, zeby sklep byl otwarty, a to zdaza sie raczej rzadziej niz czesciej.
Jesli samochodu sie uzywa, to zazwyczaj probujesz zgromadzic potrzebne czesci i materialy zanim sie zabierzesz do naprawy, prawda?

Po pierwsze to traja jest - raczej na pewno niejedyny pojazd w rodzinie. Jak i garbus najczęściej też...Po drugie to z tym gromadzeniem części przed naprawą- ja nie gromadzę(no chyba że to jakiś planowany grubszy remont np silnika. Bo nie wiem co zastane po demontażu- nie do końca da się przewidzieć .A nie lubię latać dwa razy , albo kupować na zapas, który może nigdy się nie przyda.
Po trzecie wspomniałem o tym zmierzeniu , bo dobór uszczelniaczy to nie jest jakaś wiedza tajemna - a nie wszyscy o tym wiedzą. Za wyjątkiem jakichś "dziwolągów" są to trzy cyfry odpowiadające wymiarowi wałka, średnicy zewnętrznej (otworu osadzenia -uszczelniacz już ma"poprawkę " na plus w celu wcisku ) i szerokość (czy jak kto woli grubości) Są jeszcze 'dodatki' najczęściej w postaci dodatkowej 'wargi" tzw przeciwpyłowej i odrzutnika oleju -takiego jakby gwintu wielorowkowego na głównej 'wardze' - wtedy uszczelniacz działa w konkretnym kierunku obrotów. Nie wiem jak się to oznacza -wystarczy o tym wspomnieć w sklepie -poradzą sobie. I już. A do sklepu z uszczelnieniami bywa często bliżej i szybciej niż do garbusowego.
A po czwarte to (Qubku ) może nie róbmy afery z byle czego... :wink:
1 września 2012, 11:53
Ja zdaje sobie sprawe z tego, ze simmer da sie dobrac.
Tylko ze to w 99% wypadkow bez sensu. Geograficzna odleglosc od sklepu Garbusowego nie ma zadnego znaczenia.
Masz dwie opcje:

1) wyjac stary, mierzyc, jechac do sklepu z simmeringami (o ile ktos wie gdzie taki znajduje sie w jego okolicy), kupowac, przy okazji kupic material do wycinania uszczelek papierowych, wycinac uszczelki, no i jeszcze nie mozna zapomniec o oringu.

2) Wiedzac ze bedziesz musial tam zajzec (albo bo cieknie, albo bo musisz rozlozyc ten element przy okazji innych prac) odpowiednio wczesniej klikasz na stronie sklepu garbusowego i po jednm-dwoch dniach kurier lub poczta dostarczaja Ci kmplet potrzebnych materialow do domu

Opcja 1 ma sens tylko w bardzo ograniczonej liczbie wypadkow, bo druga jest nie tylko niepomiernie wygodniejsza, to jeszcze duzo tansza. Dobrze ze wspomniales o pierwszej, gwoli scislosci, ale to nie zmienia faktu ze opcja 2, wspomniana przez Rafala jest racjonalna i jedyna odpowiedzia w prawie kazdej sytuacji a to, o czym wspominasz to mocno akademickie gadanie.


Aha - w kwestii gromadzenia czesci - jest pewna grupa czesci i materialow eksploatacyjnych, ktorych trzmanie "na stanie" znacznie ulatwia zycie i poprawia dispatch reliability samochodu. Moim zdaniem przy jednym Garbusie na mokrych polosiach jeden taki zestaw na polce jest wskazany
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 września 2012, 08:44
Qubek,skoro masz simering,to dlaczego nie podasz wymiaru koledze jeśli prosi,tylko filozofujesz jak zawsze??
A może on go nie wymienia,nie chce kupić,tylko z ciekawości zapytał :wink:
...niech dobry Bóg,zawsze Cię za rękę trzyma...
2 września 2012, 09:14
Bo mam go w garazu, w ktorym mnie od czasu tego postu nie bylo. Oczywiscie masz racje piszac, ze powodem pytania niekoniecznie musiala byc chec wymiany. Wiele osob uzywa czesci Garbusowych np do produkcji biżuterii i ozdob. Fajnie to pozniej wychodzi, gdy np masz naszyjnik z simmeringow i ktos przy zopelnie nie zwiazanej z naszym hobby okazji zauwazy i zakrzyknie "Ah, poznaje ten rozmiar! To do tylnej osi do Garbusa!"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 września 2012, 09:54
Czy naprawdę nikt nie zna wymiarów oznaczeń tego simeringu. Mam nie daleko sklep i tam są simeringi. Nie wyciągam starego bo wymaga to wytoczenia trajki z garażu a bez koła trudno. Jak kupię to wytaczam, robię i spoko. Miałem stary simering ale gdzieś wsadziłem i bezskutecznie szukam.
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
2 września 2012, 11:08
Wychodzi na to ze nikt nie zna. Bedziesz potrzebowal takze nowy oring, uszczelki papierowe choc te mozesz sobie sam wyciac. Zmarnowales wiecej czasu na kombinacje i gdybys zamowil taki zestaw od razu zapewne mialbys go w wtorek rano w domu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
3 września 2012, 08:50
Panowie ja resztę mam bo niedawno wymieniałem skrzynię a zostawiałem półosie ale wymieniałem wszystko z łożyskami włącznie a nie zamawiam jednej sztuki jak w aptece tylko z zapasem a simering gdzieś upakowałem w garażu i nie mogę znaleźć. Problem tkwi w tym że za słabo dokręciłem nakrętkę półosi i koło trochę latało niczym pokapowałem gdzie błąd. Odkryłem to w piątek po przyjeździe a Piotr Pisarkiewicz był za granicą i kicha. To kiedy miałem zamawiać? Opisałem jaki jest problem bo w garażu nie mogę ściągać koła bo za wąsko a ja jeżdżę wózkiem inwalidzkim i są problemy. Myślałem że takie dane jak wymiar simeringu ktoś zna ale się zawiodłem. No dziękuję za filozoficzne wypowiedzi :-D Temat zamykam bo dziś zamawiam.
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.

← Pytania i problemy