alternator, wyciął mi sie rowek

3 października 2012, 17:37
A wiec opisowo: mocowanie paska na alternatorze, koło które dosciska pasek ( to zewnetrzne) wytarło mi rowek na trzpieniu na którym mocuje sie te koła w alternatorze.

Wydarzeniowo: musiałem przejechac jakies 50 km, przejechałem wiekszosc trasy bez problemowo autostradą (jakies 80 - 100 km/h) podczas zjazdu spadł mi pasek, a ze mialem do celu 3 km to jakos dojechalem.
Dzis chcialem załozyc pasek i po sciagnieciu przedniego koła w alternatorze zobaczyłem ze zrobił rowek na trzpieniu w alterntorze taki że jak sie załozy koło luzem to mozna je krecic jakby trzpien był okragły.

1) Dlaczego tak sie stało ??
2) Czy da sie to naprawic nie rozkrecając calego alternatora ??
3) gdzie mozna znaleźć pasujący trzpien do wymiany ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
4 października 2012, 19:38
Z klinem chyba nic, bo koło blizej alternatora - to "na stałe" - lezy pewnie.

Jedynie to którym dosciska sie pasek miało focha.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
4 października 2012, 23:37
Czyli pierwsze się tylko obróciło? Drugie się trzyma na klinie, a pierwsze na drugim. Musiałeś mieć za mało podkładek. Mi też się tak kiedyś stało, pierwsze się wytarło na okrągło i całe latało. Ze dwa kółka tak załatwiłem. Kupiłem komplet nowych podkładek i problem zniknął.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
5 października 2012, 06:47
No i to moze byc problem bo miałem założoną jedna albo dwie podkładki.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
5 października 2012, 18:11
marjas napisał(a):Musisz mieć komplet zawsze.

Dzieki. teraz juz bede widział. I kolejna lekcja na błedach ;)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966

← Pytania i problemy