Toczenie docisku

18 października 2012, 21:17
Niestety nadszedł chwilowy kres moich możliwości finansowych i w świetle konieczności wymiany docisku, naszła mnie taka myśl, a mianowicie, czy można delikatnie liznąć powierzchnię docisku na tokarce, żeby ją wygładzić, czy będzie to sztuka dla sztuki i nic nie da?

P.S. jakby ktoś miał na zbyciu kompletne sprzęgło 200 mm (słoneczko) i chciałby w dobrej cenie oddać...
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
18 października 2012, 21:46
Nigdy o toczeniu docisku nie słyszałem....on nie jest przypadkiem utwardzony powierzchniowo?Nie widzi mi sie taka operacja
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
18 października 2012, 22:08
Kiedys mi gosc na magnesowce gosc przeszlifowal powierzchnie docisku i bylo ok.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
19 października 2012, 23:20
Jeśli chodzi o szlifowanie to bym się zgodził, ale z toczeniem bym nie ryzykował -Dyziek ma prawdopodobnie racje i jest to utwardzane i z toczeniem mogą wyniknąć problemy z dokładnością powierzchni. pozdrawiam
20 października 2012, 20:34
oddałem do "wujkowego" zakładu, nie wiem jak i co zrobili, ale wyszło jak należy. Jeszcze tylko wyregulować i można jeździć.
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
20 października 2012, 23:30
wszystko jest kwestia tego jak bardzo doscisk jest zuzyty. W moim przypadku tarcza a dokladnie nity znacznie porysowaly powierzchnie. Na chwile obecna pewnie poszedlbym i kupil nowy ale jakies 15 lat temu jak mialem pierwszego garbusa staralem sie ciac skosztyn jak sie dalo i docisk znajomy przeszlifowal i byl ok sprzeglo dzialalo poprawnie bez problemow.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
21 października 2012, 01:36
rafaal111 napisał(a):wszystko jest kwestia tego jak bardzo doscisk jest zuzyty. W moim przypadku tarcza a dokladnie nity znacznie porysowaly powierzchnie. Na chwile obecna pewnie poszedlbym i kupil nowy ale jakies 15 lat temu jak mialem pierwszego garbusa staralem sie ciac skosztyn jak sie dalo i docisk znajomy przeszlifowal i byl ok sprzeglo dzialalo poprawnie bez problemow.

heh, też z chęcią bym kupił nówkę, ale jak wymieniasz ciągiem: kompletną elektrykę, skrzynię, wszystkie poduszki i wentylator, do tego kupujesz nowe lampy robisz pełen serwis olejowo - filtrowy, to czasami kołderki finansowej nie starcza....
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
21 października 2012, 08:58
dawidesqu2 napisał(a):
rafaal111 napisał(a):wszystko jest kwestia tego jak bardzo doscisk jest zuzyty. W moim przypadku tarcza a dokladnie nity znacznie porysowaly powierzchnie. Na chwile obecna pewnie poszedlbym i kupil nowy ale jakies 15 lat temu jak mialem pierwszego garbusa staralem sie ciac skosztyn jak sie dalo i docisk znajomy przeszlifowal i byl ok sprzeglo dzialalo poprawnie bez problemow.

heh, też z chęcią bym kupił nówkę, ale jak wymieniasz ciągiem: kompletną elektrykę, skrzynię, wszystkie poduszki i wentylator, do tego kupujesz nowe lampy robisz pełen serwis olejowo - filtrowy, to czasami kołderki finansowej nie starcza....

Tam gdzie Ty idziesz kolego to ja juz z tamtad dawno wrocilem :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
21 października 2012, 18:56
rafaal111 napisał(a):
dawidesqu2 napisał(a):
rafaal111 napisał(a):wszystko jest kwestia tego jak bardzo doscisk jest zuzyty. W moim przypadku tarcza a dokladnie nity znacznie porysowaly powierzchnie. Na chwile obecna pewnie poszedlbym i kupil nowy ale jakies 15 lat temu jak mialem pierwszego garbusa staralem sie ciac skosztyn jak sie dalo i docisk znajomy przeszlifowal i byl ok sprzeglo dzialalo poprawnie bez problemow.

heh, też z chęcią bym kupił nówkę, ale jak wymieniasz ciągiem: kompletną elektrykę, skrzynię, wszystkie poduszki i wentylator, do tego kupujesz nowe lampy robisz pełen serwis olejowo - filtrowy, to czasami kołderki finansowej nie starcza....

Tam gdzie Ty idziesz kolego to ja juz z tamtad dawno wrocilem :wink:

Bez przesady, zwykle nie dziaduję, ale chciałem jeszcze wykorzystać ostatnie ciepłe dni, na przyszły sezon pewnie docisk wskoczy nówka sztuka:)
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
21 października 2012, 19:26
Nie piasalem nic o dziadowaniu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
21 października 2012, 21:10
Docisk da się przetoczyć, da się przeszlifować. To żeliwo zazwyczaj - dość twarde ale obrobić się da. Z dociskiem z łapkami prościej -da się rozebrać, można później skorygować ustawienie łapek i napięcie sprężyn -podkładkami np. Któreś ze słoneczkiem też zdaje się były rozkręcane. Trzeba wziąć pod uwagę że co się zdejmie z docisku , to trzeba o tą wartość skorygować "dosunięcie" docisku do kola -żeby zachować te same parametry pracy( jakąś tam dyszką czy dwoma to można się nie przejmować ). Ze słoneczkiem nitowanym gorzej- kłopot żeby to jakoś w całości sensownie zapiąć w tokarkę , szlifierka też nie bardzo.Zaś rozebrać, ustawiać to później , nitować .Pewnie jak się pokombinuje to się i da. Ale kłopot. I opłacalność wątpliwa bardzo... Zarobić ,nazbierać , kupić nowe

← Pytania i problemy