Kupię skrzynię

7 listopada 2012, 08:11
Najlepiej tzw długą do silnika 1600 podwójny dolot, Mokre półosie. Proszę też o pisemną gwarancję co do stanu skrzyni bo mam uraz w temacie gdyż jeden z garbusiarzy nabił mnie w butelkę sprzedając skrzynię z wylatującą 4. Sam montaż i elementy do niego kosztują dużo a z taką skrzynią nie sposób jeździć. Oczekuję na oferty i proszę o rozsądne ceny gdyż poniosłem już spore wydatki a efekty to kolejne wydatki. Pozdrawiam
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
7 listopada 2012, 10:52
600 papierów to sporo. Rozumiem że za dobre trzeba płacić ale k.. nie na ciągać kolegę od Garba. Czy to sk...e społeczeństwo zawsze sankcjonuje przekręty, czy tak postępują garbusiarze? Wiem że cena musi być ale na razie kasa poszła na to gówno i mechanika więc trzeba czekać aż się ktoś zlituje albo dać do roboty np Prezesowi z Częstochowy. Ta skrzynia ma tylko numerację więc jest penie stara jak Garbus a 4 wypada ja się tylko gazem troszkę mocniej trochę pomaga trzymanie lewarka ale jest to mocno wk...e.
Może macie jakieś pomysły. :cry:
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
7 listopada 2012, 12:33
A masz dobrze ustawiony, zaprojektowany i "bezluzowy" mechanizm zmiany biegow? Umiesz to ustawic?
7 listopada 2012, 12:44
Poza tym problem ze sprzedawaniem skrzyn biegow jest taki, ze jesli sprzedawca nie mial mozliwosci przetestowania na samochodzie i nie wykonywal remontu skrzyni to nie moze wiedziec, w jakim stanie ta skrzynia jest. Jak cos takiego sprawdzisz? Skrzynie garbusowe sa trwale i zazwyczaj na takiej loterii wyciaga sie dobry los, ale czasem zdarza sie inaczej.
Wszystko zalezy od tego, jakie byly ustalenia miedzy kupujacym i sprzedajacym, a zeby to poznac, musielibysmy wysluchac obu stron.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 listopada 2012, 23:51
Gino,chodzi o mnie;)
aczkowiek w samochodzie skrzynia spisywała sie dobrze nic nie wypadało. i ja i ojciec jeździliśmy tym samochodem po drodze zero problemu.
jako że problem jakiś wystąpił powiedziałem że oddam kase powiedziałem też że mam teraz sporo inne wydatki i moge troche później oddać.
Jaqo wysyłałem część (uciętą) drugiego drążka z tunelu żeby przerobić aktualny wybierak.
spodziewam sie że coś mogło nie wyjść i jak 4ka nie właziła do końca i wyskoczyła ze2x na poczatku to po prostu padł synchronizator czy zębatka biegu.
wysłałem bez sprawdzenia nr skrzyni bo była przy silniku 1,2 a okazało się że są na niej numery AO więc jest szansa że długa.a ogólnie nie skarałem,za samą skrzynie 300zł,które zobowiązuje się że zwróce.
teraz tylko ojciec sie zemnie śmieje;P
8 listopada 2012, 03:01
[quote="jaqo"]A masz dobrze ustawiony, zaprojektowany i "bezluzowy" mechanizm zmiany biegow? Umiesz to ustawic?[/quot

Ustawienia sprawdzał mechanik i mechanik to montował i nic nie wskórał. Po konsultacjach stwierdzono że jest defekt nie do usunięcia bez demontażu skrzyni, rozebrania jej i naprawy.
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
8 listopada 2012, 03:34
gino napisał(a):
Traja napisał(a):Czy to sk...e społeczeństwo zawsze sankcjonuje przekręty, czy tak postępują garbusiarze?
jakiś konkret..o którym garbusiarzu piszesz..

Nie podawałem żadnych danych. Skoro sam się zgłosił... to co mogę zrobić.
Spór trwa już dość długo i pomimo zapewnień o zwrocie gotówki nic.
Cenę skrzyni nie ja ustalałem a jakie problemy były szkoda pisać. Skrzynia była bez noska, i mocowań półosi. Najwięcej kasy zaliczył mechanik bo chciałem zrobić raz a dobrze.Wymienił: poduszki, uszczelniacze, wyciskacz sprzęgła, sprzęgło, łożyska półosi,uszczelki,oringi, olej, linkę sprzęgła i przez chwile było dobrze. Dopiero przy próbach przyspieszania okazało się że 4 wylatuje. Zgłosiłem problem do mechaników i stwierdzili że skrzynia jest padnięta. Na skrzyni nie ma oznaczeń literowych więc skąd teoria że AO i że długa. Gostek podawał w rozmowach (mam nagrania) że poprzedni właściciel dlatego właśnie ją wymienił bo chciał długą więc skoro taką miał to po co wymiana? Na razie ratuję się trzymając lewarek ale to nie metoda. Wymiana kolejnej skrzyni to kolejny koszt. Pozostaje remont u Prezesa w Częstochowie ale on za darmo nie robi a dochodzą koszy transportu 4 razy. Czekam na obiecany zwrot kasy ale tematu nie odpuszczę bo tak się nie robi. Jak się nie ma pewności co do towaru to się go złomuje albo naprawia i wtedy sprzedaje. Takie jest moje zdanie i nic go nie zmieni. Jak ktoś się pofatyguje do mnie to go przewiozę i niech zobaczy jak się fajnie jeździ. Może ktoś bezstronny z okolicy Nowego Sącza weźmie udział w tym eksperymencie? Zapraszam przed zimą.
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
8 listopada 2012, 07:45
Trochę śmieszne podejście. Chcesz mieć pewność kup nową za XXXX $, będziesz mieć gwarancję.

Oczekujesz, że skrzynia 40 letnia, która swoje przeszła będzie jak nowa no i najlepiej żeby była za półdarmo. Nikt normalny nie da pisemnej gwarancji na wiekową skrzynię bo dziś będzie działać, a za tydzień może paść. Chyba że będzie po kapitalce ale nie za 300zł, proszę litości.

Co do Michała nie sądzę żeby za 300zł usiłował narobić sobie i ojcu smrodu. To się po prostu nie kalkuluje.

I żeby zaraz nie było że kogoś bronię, to tylko chłodna ocena sytuacji.

Co do samej skrzyni proponuję nakręcić filmik z jazdy i wrzucić gdzieś na net może ktoś coś wyduma.
8 listopada 2012, 08:24
Z opisu sadzac (fakt, ze moze to byc mylace) to jest typowa wyskakujaca czworka. Tyle ze to jest niemozliwe do wychwycenia bez przetestowania skrzyni na wszystkich biegach w normalnej jezdzie na samochodzie, a nawet w tych warunkach moze, ale nie musi wyjsc na jaw. Sam ostatnio zmienilamem skrzynie z tego powodu.
Na dodatek to jest taka usterka, z ktora czasem da sie jezdzic dlugo i bedzie sie objawiac tylko od czasu do czasu, a czasem pogarsza sie bardzo szybko.
No i jest rzeczywiscie mozliwe, ze jesli ktos zamontowal wszystko tak, ze bieg nie wchodzil do konca, a tylko wydawalo sie ze wchodzi do konca (pamietajmy ze to trajka - samorobka), to to moglo byc przyczyna awarii sprawnej wczesniej skrzyni. Ale oczywiscie nie musialo tak byc.

Mysle ze a) nie mamy szans dowiedziec sie jak bylo i b) niech sobie obaj uczestnicy transakcji rozstrzygna sprawe miedzy soba.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 listopada 2012, 08:33
Rafiki napisał(a):Trochę śmieszne podejście. Chcesz mieć pewność kup nową za XXXX $, będziesz mieć gwarancję.
Rafał..
chyba nie o to chodzi..i podejście wcale nie jest ''śmieszne''
cena nie ma tu znaczenia.
kupując części używane, pytasz o ich stan..
wystarczy, że będa zgodne z opisem tego stanu
więc obojętnie, czy kupujesz coś za 100pln czy za 1000, jesli srzedający Ci mówi> kupujesz sprawną rzecz-to ma być sprawna i tyle

a jeśli okazuje się, że część, mimo zapewnień, jest do d..
czyli wprowadziło sie kupującego w bład
to konsekwencje ponosi sprzdający....zwracając poniesione koszty

jeśli ja jako sprzedający, nie znam stanu, mówię o tym, wtedy, ryzyko kupna szmelcu, ponosi kupujący.....w myśl zasady ''widziały gały co brały'' wtedy, pretensji mieć nie powinien .

widać, że Michał poczuwa sie do błedu, i sprawę chce załatwić tak jak powinien....że nie od razu, no dla mnie, to większego znaczenia by nie miało, wiem, że czasem z kasą jest nie tak, jakby sie chciało..
ja np. tyle szczęścia kupując od znanego nam Piotrrr'a nie miałem..

sam, jako ''sprzedający'' też miałem przygode z błotnikiem..
no może nie to że uszkodzony czy coś..ale zwykłe gapiostwo..
/później nawet tu na forum, pytałem co to za błotnik i okazało się ze od jakiejś wersji USA ;) /
tyle że, ja po otrzymaniu info, że błotnik jest nie taki jak powinien..zwróciłem od razu kase wraz ze wszystkimi innymi kosztami..
i..nie ważna tu była cena towaru..chodzi o zwykłą uczciwość..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
8 listopada 2012, 09:43
Gino dzięki za wsparcie =D>
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
8 listopada 2012, 12:11
Zrob to co ja, kup skrzynie za 1000 euro i bedziesz zadowolony. Skrzynie ranczo sprzedaje w europie np CSP.
to tak w kwestii pewnosi.
Ja dla odmiany zgadzam sie z Rafalem i Kubkiem :)
Gino, prawda jest taka ze przy czesciach uzywanych zawsze powinno sie mowic ze nie wiadomo jaki jest ich stan, bo tak jak napisal Rafal, po tygodniu moze sie rozjebac, a nie kazdy - ty pewnie tez - nie rozbiera wszystkiego na czesci pierwsze, regeneruje i sprzedaje.
Sprawdza czy dziala w taki sposob w jaki moze a pewnosc co do stanu faktycznego zazwyczaj odzwierciedla cena.
300 zl za skrzynie to malo i mozna sie spodziewac po niej wszystkiego po zamontowaniu i przejechaniu kilku kilometrow.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
8 listopada 2012, 12:23
Blazlov napisał(a):Gino, prawda jest taka ze przy czesciach uzywanych zawsze powinno sie mowic ze nie wiadomo jaki jest ich stan
Blaz,zgadzam się w 100%
dlatego, nie powinno sie mówić że cos jest sprawne, gdy tego nie wiemy w 100%
lepiej ''umywać ręce'' mówiąc, stary, nie wiem jaki jest stan, kupujesz na wlasne ryzyko...
wtedy, kupujący, wie..ze ta część to czysta loteria..może działać..a może nie działać....pretensje do ''bębna losującego''

co do starych części, moja skrzynia/półautomat/ ma 45lat i działa idealnie
w Twoim też/troche zły przykład-bo masz nową/,jesli wyjmiesz skrzynie, ze swojego autka, i wiesz, że chodziła idealnie, uważasz że samo jej przełożenie do drugiego samochodu, popsuje ją ?
czy..ma tu znaczenie cena? przeciez możesz ją również oddać za darmo..
ale, jak dasz komus rozpadnięta skrzynię, mówiąc że jest dobra..to dajesz mu niepotrzebną robotę przekładki, pół biedy jak robi to sam,a jeśli musi za tą przekładkie płacić?


myślę, że teraz zaczyna się bicie piany..w temacie, w którym problemu nie ma..
Michał przecież nie ucieka, nie chowa sie, i chce postąpic tak, jak powinien..
nikt go tu nie obciąża, ani oszusta z niego nie robi..
znam takich, którzy takiego zachowania mogli by się od niego uczyć..

dlatego myślę , że Michał nie potrzebuje adwokatów, bo sam, daje sobie świetnie rade :)
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

← Kupię/Sprzedam