Te straze gminne nie sa nam zsylane z kosmosmu przez "onych". Mieszkancy Bialego Boru postanowili łupic przejezdnych i to robia.
Bzdurne teksty w rodzaju "to oni, zli politycy, unia, tusk, gnebia nas, zwyklych ludzi" w tym wypadku brzmia jeszcze bardziej absurdalnie, bo o ile w duzym miescie jest sie dosc (ale wcale nie tak bardzo) daleko od wladz samorzadowych, to w takim Bialym Borze wiekszosc ludzi gorzej lub lepiej sie zna i wójt, radny i straznik miejski to twoj sasiad. Glosowales na nich, popierasz ich i cieszysz sie ze pieniadze splywaja i nowy chodniczek z kostki bauma na drodze do kosciółka jest.
W moim miescie straz tez sie bierze za taki sposob zarabiania kasy i mnie to wkurza, ale nie obwiniam o to politykow, masonow i cyklistow, tylko ludzi wokol, ze glosuja tak a nie inaczej w wyborach samorzadowych. Albo nie chce im sie glosowac wcale.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.