Jeździł ktoś audi a2 ?????

24 listopada 2012, 16:17
qubek napisał(a):Ale o co Ci z ta wysokoscia chodzi?
I co ma byc male? Bo zarowno A4, jak i A3, sa (jak sama nazwa wskazuje) wieksze od A2. Troche nie rozumiem o co Ci chodzi :)

Z kolei Polo jest mniejsze od Lupo, za to mniej wiecej tej samej wielkosci co A2


Polo mniejsze od Lupo? w który miejscu?

w a2 kierowca ma wzrok znacznie wyżej niż w a3. a to dla mnie dość istotne. (chyba ze to garbus):wink: A2 to taki mikrovan.

a new beetle... :smt078 ... srednio mi sie podoba
24 listopada 2012, 17:33
Tfu! Odwrotnie oczywiscie z tym Polo.

Jesli chodzi o wysokosc siedzenia, to okej, ale to jest zopelnie co innego niz wielkosc samochodu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 listopada 2012, 18:25
wiem wiem... ja generalnie nie lubie niskich i małych dupowozów. Niestety, ale są jeszcze względy ekonomiczne, które chcąc nie chcąc biorą górę nad moim widzimisię....

a dajmy na to vw caddy z tdi?
Małe to to nie jest, dużo chyba w sumie też nie pali...
Jeśli to tylko "mniejszy brat" transportera t5, to mi się również widzi... znam t5 dobrze, bo to auto firmowe, często nim jeżdże a przy przebiegu 300 000 trzeba było tylko od nowości półoś wymienić i kilka drobnych pierdół...naprawde super.

Mam nie lada dylemat, bo chce auto na dobrych pare lat do przodu. W miarę bezawaryjne i tanie w eksploatacji. tak 15-23 tys. jak by miało w miare spory bagażnik, to byłoby ekstra. Nie francuskie i nie włoskie... do japońców też się zraziłem...
Mówi się trudno, szuka się dalej :wink:
24 listopada 2012, 22:05
Lubo, ale niskie nie rowna sie male a wysokie nie rowna sie duze. O ile o tym pamietasz i nie łudzisz sie (jak niektorzy, ze jak cos jest wysokie to jest wanem, OK.

Caddy w zaleznosci od generacji oparty jest na Golfie, Felicji, Polo i znowu Golfie. To nie jest zaden mlodszy brat T5, tylko po prostu dostawczak oparty na plycie podlogowej Golfa (bo pewnie ta generacje Cie interesuje) i tyle. Czyli powinien byc podobnej wielkosci co A3, ale bagaznik oczywiscie ma wiekszy, ze wzgledu na inaczej uksztaltowana bude.

Ale ja Ci dobrze radze - podoba Ci sie, to bierz :)

Octavia?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 listopada 2012, 01:27
Lubo, ja mówiłem o A2, jest świetne, powiem Ci że jak dla singla czy młodej rodziny, idealne :D zresztą znajdź kogoś kto ma takie i przejedź się nim, szybko zrozumiesz o czym mówie ....
Top Quality Car Body Panels
www.tlocznia-blach.pl
25 listopada 2012, 16:00
Schackall napisał(a):Lubo, ja mówiłem o A2, jest świetne, powiem Ci że jak dla singla czy młodej rodziny, idealne :D zresztą znajdź kogoś kto ma takie i przejedź się nim, szybko zrozumiesz o czym mówie ....


mówisz?...
no zobacz qubek....pozytywna opinia :D

a co do fury...nie mówie, ze wyższe jest większe, ale ja poprostu nie lubie niskich aut...mogę miec ciut mniejsze a wyższe...albo totalnego mikrusa a jeszcze wyżej np. samurai... ale samurai to inna liga...nie auto na codzien

no chyba ze garbus....garba to obniżam
25 listopada 2012, 16:20
A może by tak mercedesa A klasę? przedział cenowy i gabaryty jak tego nieszczesnego audi :P jakiegoś A160 ;) pali to tyle co nic,niezawodne toto w miare,w środku sie bez problemu 4 osoby mieszczą,serwis może i najtańszy nie jest,ale autko na prawde godne polecenia.....a ten A2 to skrzyzowanie przodu z jakiegosm dostawczaka z gabarytami 126p :P
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
25 listopada 2012, 16:39
nieeeeee... tylko nie A-klasa... znajomy ma...myslał, ze to mercedes, a się pomylił i psy na tym wiesza. Z resztą nie on jeden... pozatym A2 wyszło jako konkurencja dla A klasy która była tak beznadziejna, ze wywróciła się nawet na teście łosia... akurat A2 w porównaniu z A-klasą wypada o niebo lepiej...bo to ten sam segment i audi konstruując A2 chciało wyeliminować w tym aucie wszystkie błędy które miała A-klasa... ale było mniej popularne, bo w sprzedaży wyszło dużo za drogie jak na małego pyrpecia...

ale dzięki za radę :wink:
25 listopada 2012, 17:07
Sluchaj, a moze zmienisz nazwe watku "potwierdzcie mi ze A2 to najlepsze auto? ;)

Skoro podoba Ci sie A2, to je po prostu kup. Prawie na pewno bedziesz zadowolony, bo ludzie, ktorzy juz maja jakies samochody prawie zawsze uwazaja ze dobrze wybrali i ze one sa swietne, niezaleznie od tego jakie by byly naprawde.

Ale badz realistyczny. Nie znosze A klasy jeszcze bardziej niz A2, ale to sa bezposredni konkurenci (czy racej byli), a wynik tego wspolzawodnictwa jest jeden. Mercedes sprzedal milion A klas i kontynuuje produkcje tego modelu, ktory odniosl sukces pomimo wtopy wizerunkowej na samym poczatku. Audi sprzedalo chyba ok 170 000 A2 i po pieciu latach spuscilo zaslone milczenia nad tym modelem. Oczywiscie jako fan tego drugiego mozesz zaklinac sie ze to dlatego ze klienci sa glupi i nie potrafili docenic geniuszu Adwojki, ale fakt jest faktem, ze produkt Mercedesa rynek przyjal bardzo dobrze, a A2 wykopal z mejsca na smietnik historii :)

A moze Yaris? Ta sama klasa, podobna pozycja za kierownica jak na stolku barowym, a duzo wiekszy wybor. No i pod wzgledem technicznym ten model ma swietna opinie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 listopada 2012, 17:59
qubek napisał(a):... podobna pozycja za kierownica jak na stolku barowym...

Hahaha, idealne porównanie. Jeździłem trochę A klasą i musiałem wsiadać bez czapki :-D A jak już wsiadłem to nie mogłem podrapać się po głowie i z opuszczonym daszkiem przeciwsłonecznym nie widziałem drogi. A wsiada się do tego cuda jak do szoferki stara :lol:
25 listopada 2012, 19:06
Felek napisał(a):
qubek napisał(a):... podobna pozycja za kierownica jak na stolku barowym...

Hahaha, idealne porównanie. Jeździłem trochę A klasą i musiałem wsiadać bez czapki :-D A jak już wsiadłem to nie mogłem podrapać się po głowie i z opuszczonym daszkiem przeciwsłonecznym nie widziałem drogi. A wsiada się do tego cuda jak do szoferki stara :lol:


A2 mi się po prostu podoba... A-klasa to dla mnie porażka...wiem, bo to prowadziłem. niby ma się głowe wyżej, ale generalnie cała koncepcja tego auta nie leży mi po całości. A2 nie prowadziłem, nie siedziałem itd.... wiec pytam, bo być może ktoś tym śmiga...
Mercedes sprzedal milion A klas i kontynuuje produkcje tego modelu, ktory odniosl sukces pomimo wtopy wizerunkowej na samym poczatku. Audi sprzedalo chyba ok 170 000 A2 i po pieciu latach spuscilo zaslone milczenia nad tym modelem.

gdyby a klasa kosztowała tyle co a2, to pewnie też by się tragicznie sprzedawała...
Sluchaj, a moze zmienisz nazwe watku "potwierdzcie mi ze A2 to najlepsze auto? Wink
pewnie byłoby mi łatwiej wybrać, gdyby mi to każdy potwierdził.. ale jak już pisałem wyżej, nie upieram się przy a2... może coś innego. może coś podobnego? nie wiem... w tym tygodniu wystawie auto na sprzedaż i wtedy bd się rozglądał nad nowym, to będe mógł się na własnej skórze przekonać co i jak smiga... :wink:
25 listopada 2012, 21:08
Sluchaj, ale jak ktos obcy moze Ci potwierdzic ze w jakims samochodzie bedzie TOBIE najlepiej? :)
Naprawde, kup to, co Ci pasuje. Jesli samochod bedzie dla Ciebie fajny, to nawet jesli bedzie mial jakies wady, to je przelkniesz.

A co do cen A2 vs A klasy w czasach, gdy byly produkowane.
Na szybko w google znalazlem cos takiego:
http://www.auto-swiat.pl/1-audi-a2-14-tdi-mer…przedobrzone-maluchy
Powstało z tego Audi A2 1.4 TDI, 3,8-metrowy samochód z aluminium z trzycylindrowym silnikiem wysokoprężnym o wtrysku bezpośrednim. Teoretycznie Audi A2 spełnia wszelkie wymogi automobilu umożliwiającego niedrogie przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

Teoretycznie. Bo jeśli spojrzymy na cenę, zrobi się nam słabo. Audi A2 o mocy 75 KM kosztuje na dzień dobry prawie 70 tysięcy złotych. Na razie tylko w przeliczeniu z niemieckich marek, bo cenę tego modelu na Polskę poznamy dopiero pod koniec pierwszego kwartału 2001.

Można jednak przyjąć, że ani cenowo, ani wyposażeniowo Audi A2 odbiegać nie będzie od warunków niemieckich. A więc około 70 tysięcy złotych - bez klimatyzacji czy elektrycznie sterowanych szyb w drzwiach tylnych.

Po doposażeniu do poziomu naszego testowego Audi A2 (automatyczna klimatyzacja, stereo, pakiet Style, ale także roleta bagażowa i podłoga bagażnika), cena w straszliwym tempie zbliży się do 100 tysięcy zł! W klasie subkompaktowej! Najwyraźniej inżynierowie pomyśleli o wszystkim, tylko nie o kliencie, który miałby za to wszystko zapłacić.

A może Mercedes A klasy?

Chyba że najzwyczajniej w świecie zorientowali się wyłącznie na konstrukcję, którą obrali sobie za wzór i arcyrywala: 90-konnego Mercedesa A 170 CDI o innowacyjnej, dwupodłogowej koncepcji, kosztującej w podstawowej wersji ponad 66 tysięcy złotych!

Także i tu cena ta nie jest jeszcze ostatnim słowem, bo również w małym Mercedesie nie ma w standardzie nie tylko klimatyzacji i sterowanych elektrycznie szyb tylnych, ale i wykładziny bagażnika czy regulacji położenia kierownicy.

I znowu - doposażenie do poziomu auta testowego wymagałoby "podkręcenia" ceny auta do ponad 90 tysięcy złotych. Ludzie, za takie pieniądze można kupić pięknie wyposażony samochód klasy średniej! Oba są więc wyraźnie przedobrzone - i "przedrożone".

Wydaje sie ze ceny byly porownywalne. A klasa raczej nie nalezala do tanich samochodow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 listopada 2012, 22:55
hm hm hmm...

gdzieś w necie wykopałem coś zupełnie innego, ale ja czytałem jakieś luźne opinie...

co by nie było, to a-klasy nie biore, bo to auto jest dla mnie porażką... ale (tutaj ulubiony cytat z tego forum) :wink:


faktycznie musze sam wyczaić...

liczyłem na to ze ktoś mi powie czy części tanie/drogie, co się wali a co nie... nikt mi pisać nie musiał, czy dupa mi wygodnie będzie w fotelu leżeć.

Ale nic. Wyczaje i najwyżej bd się męczył lub też nie z tym co kupie... :wink:
25 listopada 2012, 23:07
Tak czytam te posty i często pojawia się "hasło" diesel.
NIECH C H U J STRZELI TEN SILNIK !!!
Moja żona ma auto z silnikiem diesla i kuźwa co ja w niego już wtopiłem to już historia.
Teraz sprzedam to auto (jak odbiorę od mechanika w poniedziałek natychmiast wystawiam je we wszystkich możliwych mediach) i kupię najzwyklejszy na świecie benzyniak.
Nikt mi nie wmówi już bajek ,że diesle są ok.
Stare maksyma mówi prawdę :"Ropa jest dla traktorów".
Mój dupowóz jest na benzynę i nie ma z nim najmniejszych problemów.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU

← Luźne dyskusje