Kupię Garbusa

4 grudnia 2012, 21:02
Chyba, ze zarejestrujesz go na żółte blachy :)
VW 1300 1969
5 grudnia 2012, 00:27
bulikomaniak napisał(a):Chyba, ze zarejestrujesz go na żółte blachy :)

bzdura. Wystarczy opinia rzeczoznawcy, za którą ja w swoim trabancie zapłaciłem 200 zł. Czekasz aż ją wystawi (u mnie 3 dni) i nie musisz bulić OC. (no chyba, że zamierzasz nim na drogę wyjeżdżać)
5 grudnia 2012, 19:42
Cześć

Dzwoniłem dzisiaj w sprawie tego czerwonego z 1983. Sprawa wygląda tak:

Auto świeżo sprowadzone z Austrii do opłat. Stan techniczny bdb. Wiadomo bez OC i przeglądu. Ceny minimalnej gość (handlarz) nie chciał podać ale powiedział mi jak mu podałem swój przedział, że w górnej partii się mieszczę :D

Dodatkowo dzwoniłem w sprawie tego http://otomoto.pl/volkswagen-garbus-C26993498.html

Gość (również handlarz) mówił że auto bez OC i przeglądu, auto 17 lat w jednych rękach, zostało swojego czasu wyrejestrowane, później właściciel zmarł i jego wnuczek garbusa w zeszłym roku ponownie rejestrował i robił OC. Rzekomo od 7 lat auto nieużywane - więc trochę to naciągane (zarejestrował i opłacił i nie użytkował :? ). Podobno około 7 lat temu robiona podłoga. Odnośnie stanu technicznego nie był w stanie nic więcej powiedzieć
5 grudnia 2012, 20:35
Moim zdaniem ten czerwony jest wart zachodu, co prawda czeka Cię jeszcze koło 2000 zł opłat łącznie z ubezpieczeniem, ale zawsze można wsadzić samochód do garażu i czekać na przypływ gotówki do momentu zarejestrowania tym bardziej, że zima idzie :)
Samochód zadbany, co widać, w oryginalnym stanie - bez wiejskich przeróbek/udogodnień/gustów, prawdopodobnie pierwszy lakier, bo na zdjęciach na to wygląda, sam jeździłem meksykiem z tego okresu i byłem bardzo zadowolony :) Oczywiście kolego nic co ma 30 lat nie jest pozbawione wad, to w końcu nie jest nowy samochód, więc cudu się nie spodziewaj, jakiego byś garba nie kupił, to nie jedną złotówkę w niego włożysz. Weź go pod uwagę przy szukaniu :wink:
1300 '73 Ropuh --> 1600i Open air '96 --> kilka kantów -->
Panel '78, '71, westa '69,
Bulik '66
Ewoluuje..
5 grudnia 2012, 20:45
bulikomaniak napisał(a):Co zawierała w takim razie taka opinia?


opinia zawierała kilka zdjęć zrobionych przez rzeczoznawce, w miarę dokładny opis pojazdu, i pare zdań od Pana rzeczoznawcy, że pojazd jest uznany za historyczny i jest zwolniony z ciągłości OC...bla bla bla. tak w skrócie.

Historyczny - wystarzczy taka opinia i masz białe blachy
Zabytkowy- żółte blachy i cała reszta biegania z papierkami

taka opinia jest czym innym niż stójka na głowie, aby załatwić sprawy związane z żółtymi blachami...

opinia zajmuje dwie strony A4... nic specjalnego. masz auto pow 25 lat, bulisz i jest si... :wink:
7 grudnia 2012, 08:34
Czerwony 1983 - aukcja została odwołana z opisem "uszkodzenie, wada ukryta". Poszukiwania trwają :)
7 grudnia 2012, 08:57
Czyli coś było z autem nie halo! Hmm dlaczego w tym kraju większość handlarzy z komisów to zwyczajni naciągacze i oszuści?

Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia. Osobiście unikałbym zakupu auta z polskiego komisu. Pamiętam jak sprzedawałem swojego pierwszego garbusa. Przyjechał handlarz i ja mu tłumaczę, że blacharsko jest dostyć słabo, że tutaj i tam jest korozja, przeżarte na wylot, a on mi na to: Jeździ? I to jest dla mnie najważniejsze. Betoniarka, szpachla, troche lakieru i za tydzień będzie jak z fabryki". Masakra, całe szczęście, że nie oddałem mu garbusa, a koleś który później ode mnie go kupił odbudował go od podstaw.
pozdr
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
7 grudnia 2012, 09:18
Mario Szczecin napisał(a):Czyli coś było z autem nie halo! Hmm dlaczego w tym kraju większość handlarzy z komisów to zwyczajni naciągacze i oszuści?
Zykle oznacza to nie,ze coś z autem nie halo, tylko,że gość sprzedał poza allegro. Od handlarza nie wolno kupować starego ładnie wyremontowanego samochodu. Dlaczego? Łatwo policzyć. Powiedzmy samochód za 8 tys. Kupiony za jakieś 4-3 tys. Koszt lakieru + koszt czegokolwiek i już zbliżamy się do tej sumy. A facet nie robi tego bezinteresownie. Gdzieś w tym musi być jeszcze jego zarobek. I to nie 500 złotych 8)
Nieznośna lekkość butów
7 grudnia 2012, 09:22
Ogólnie odradzam zakupy w komisach samochodowych ... u teścia grono komisowców naprawia auta i powiedzieć oszczędzają jak mogą to delikatne stwierdzenie ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
7 grudnia 2012, 10:10
mrówa napisał(a):Ogólnie odradzam zakupy w komisach samochodowych ... u teścia grono komisowców naprawia auta i powiedzieć oszczędzają jak mogą to delikatne stwierdzenie ;)

Potwierdzam. Mój poprzedni samochód sprzedał mi "kolega - handlarz" z podstawówki, liceum i osiedla który sam sprowadził auto z Włoch. Oglądał go jeszcze nasz wspólny drugi "kolega" blacharz lakiernik, który powiedział że autko spoko, nie bite, nie klepane, lakier oryginalny itd.

Po zakupie po dwóch dniach dowiedziałem się że auto musiało mieć niezłego dzwona bo aż podłużnice są pogięte :)
18 marca 2013, 19:48
Po jednym zdjęciu ciężko cokolwiek powiedzieć...
VW 1300 1969

← Kupię/Sprzedam