Łada Niva

2 grudnia 2012, 18:05
Witam, czy ktos z Was posiada, lub posiadał taki samochód i moze mi wskazac na co zwrocic uwage ogladajac takowy samochod celem zakupu ? celuje w egzemparze tak kolo 5 tysiaków.
Dodatkowo nie moge w necie znalesc by byla jakas konkretna serwisówka po polsku, nawet nie widzialem nic z serii 'jezdze samochodem...', moze ktos cos moze polecic ?
Pozdro
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
2 grudnia 2012, 20:16
Blaz, odpuść temat. Chyba że chcesz więcej pod tym leżeć jak jeździć.

Kumpel jeździ ładą stąd wiem jak to wygląda. No chyba że nie będzie Ci przeszkadzać że się non stop psuje, odpadają różne elementy typu klamki etc. świrująca elektryka jest na porządku dziennym.

Też kiedyś się nad tym zastanawiałem i odpuściłem temat. Już lepiej kupić Suzuki Samuraja.

Tzn żeby nie było że się pastwię to autko ma też trochę zalet, ale awaryjność jest b duża.

A oglądając zwróć szczególną uwagę na napędy - mosty no i blacharka szybko leci. Unikaj egzemplarzy katowanych w terenie.
2 grudnia 2012, 21:31
Blaz, Janek ma lade 2107, pogadaj z nim. Generalnie z tego co widze, to pod wzgledem mechanicznym jest lepsza niz produkty FSO (lepsze rozwiazania i chyba jakosc rowniez) i jakos nie widze zeby wiedziej dlubal niz jezdzil. Ale ja tu bede gadal, a mozesz pogadac z jednym lub drugim Jankiem i dowiedziec sie bezposrednio. Co prawda to nie Niva, ale przynajmniej bedziesz mial wiarygodne info na temat awaryjnosci.

Blazej w Samuraju? Chcialbym to zobaczyc :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 grudnia 2012, 22:17
Rafiki napisał(a):[...] odpuść temat. Chyba że chcesz więcej pod tym leżeć jak jeździć.
Hehe, czytając to czuję się jakbym cofnął się w czasie do momentu,kiedy to rozglądałem się za garbusem. Niemal dokładnie te same słowa padały z ust. znawców i doradców,tyle,że na temat Vw typ 1:D
Aż się łezka w oku kręci ile to lat temu. 8)
Nieznośna lekkość butów
2 grudnia 2012, 22:38
kazdy samochod sie psuje, w jednym cos psuje sie czesciej.
Mi to nie przeszkadza. Wszyscy mowili ze fiat 125 w drodze do loch ness sie rozleci kilka razy, a nie bylo zadnej awarii :) a po dupie dostal.
Niva i tylko Niva i nie dla mnie. Na tym polu nie ma dyskusji, cza ja bedzie do drogi przyszykowac jak najlepiej to sie psuc nie bedzie.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
2 grudnia 2012, 23:03
Cos wiecej o tej podrozy i w ogole czy forumowa tajemnica zajac kica?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 grudnia 2012, 23:37
zawsze można kupić nową ładę nivę. Niestety poza rynkiem unii europejskiej
2 grudnia 2012, 23:52
El Adriano napisał(a):zawsze można kupić nową ładę nivę. Niestety poza rynkiem unii europejskiej

To ciekawe, bo kilka miesiecy temu mijalem dilera lady w Niemczech. W Polsce tez sprzedaja, a w Unii jestesmy juz ladnych pare lat.

Reklama fajna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 grudnia 2012, 01:26
nowa łada niva zwana 4x4 od dilera w polsce to 41 tyśięcy.
Jak bym mogl to bym kupil.
a dlaczego niva, no bo tak :)
Kuba, co do podrozy, jest pewna wizja ale za wczesnie by o niej mowic :) jak zacznie nabierac kolorkow to wtedy :D
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
3 grudnia 2012, 10:00
W takim razie Łada opiera się normom euro i wciąż udaje się jej, je spełnić. Można? Można.
3 grudnia 2012, 11:13
Miałem kiedyś takie cudo kupione od leśników , pojazd nie był mocno katowany w terenie tyle co pojeździł po leśnych dróżkach. największa wada było to że serwisowany był u "kowala " i stąd cała masa patentów i patencików.
W terenie zachowuje sie zadziwiająco przyzwoicie , na drodze gorzej .
Należy bacznie przyjrzeć się stanowi nadwozia a zwłaszcza podłogi i wszystkich miejsc mocowania elementów podwozia do budy. Samochód nie ma ramy i całe obciążenia przechodzą bezpośrednio na bude . Widziałem tak wymęczony egzemplarz że nie można było otworzyć drzwi na płaskim podłożu.
Z drugiej strony za 5000 pln nie ma co się spodziewać za wiele , jak masz dostęp do części mechanicznych i masz autko ze zdrową budą to dasz sobie radę bo jest dość prosty w budowie.
Nie spodziewaj się luksusów bo zawsze bedzie ci coiś skrzypiało , pukało lub rzęziło ale taki jest jego "urok".
3 grudnia 2012, 12:03
Dzieki za od, jedna z pierwszych sensownych :)
nie spodziewam sie luksusu. JEzdze garbem przeciez i to takim ktory luksus to widzial kilkanascie lat temu :D
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
3 grudnia 2012, 14:00
Musisz liczyć się z tym że to wyrób radziecki a nie hamerykański .

← Luźne dyskusje