Zaczęło się do tego, że zawsze chcieliśmy mieć garba (na kołach oczywiście).
I nie jakiegoś konkretnego. Ten rocznik, czy ten nie było najmniejszego znaczenia.
Znajomy starszy pan Szymek, po 80-ce, jak się dowiedział, to mówi:
- no przecież ja jeździłem garbusem. Miałem 1303s z panoramiczną szybą, na kolumnach, z eleganckim radiem itd…
No i stało się. W maju 2012 został zakupiony taki właśnie (według papierów oczywiście)
Nie był w złym stanie (na oko
więc nie było robione wszystko od podstaw.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
potem rozkręcanie, czyszczenie, szpachlowanie itd...
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Założona podsufitka i szyby:
Zdjęcie nie zachowało się
I chyba ta podsufitka nie wyszła najgorzej – cenowo też:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Nie mam zdjęć, ale poprawione też progi – wycięte co trzeba i wstawione z ocynku. Trzy łaty w podłodze (pod aku., z drugiej strony i pod pedałami) jeszcze tylko mocowanie łap zderzaków i płyta pod samolot…
Zostało zabezpieczyć podłogę od środka + tapicerka (boczki i wykładzina podłoga), poprawić elektrykę, daszki rączki pasy nawiewy, zmontować wszystko do kupy…
Wiem, że może zaraz ktoś się odezwie, że to i to nie tak, ale nie było czasu i pieniędzy na to żeby robić gruntowny remont i dlatego jest jak jest. To jest nasz „pierwszy raz”.
Mechanicznie jest OK. Jest tylko problem ze sprzęgłem, bo bardzo się ślizga (po podstawieniu cegieł pod tylne koła nie ruszy z miejsca). Coś nie tak chyba w gaźniku – wolne obroty są, przechodzi tez na wysokie, ale jeśli po mału dodaje się gazu. Jeżeli doda się od razu do dechy to nie wejdzie na obroty i zgaśnie.
I od razu dwa pytania
1. Jeżeli nie pomoże popuszczenie linki sprzęgła, to jakie sprzęgło kupić (rozmiar)? Czy samą tarczę, czy cały komplet?
2. Wyjąć gaźnik rozkręcić, przeczyścić, przedmuchać?
Z góry dzięki za wszelkie sugestie
I nie jakiegoś konkretnego. Ten rocznik, czy ten nie było najmniejszego znaczenia.
Znajomy starszy pan Szymek, po 80-ce, jak się dowiedział, to mówi:
- no przecież ja jeździłem garbusem. Miałem 1303s z panoramiczną szybą, na kolumnach, z eleganckim radiem itd…
No i stało się. W maju 2012 został zakupiony taki właśnie (według papierów oczywiście)
Nie był w złym stanie (na oko
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
potem rozkręcanie, czyszczenie, szpachlowanie itd...
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Założona podsufitka i szyby:
Zdjęcie nie zachowało się
I chyba ta podsufitka nie wyszła najgorzej – cenowo też:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Nie mam zdjęć, ale poprawione też progi – wycięte co trzeba i wstawione z ocynku. Trzy łaty w podłodze (pod aku., z drugiej strony i pod pedałami) jeszcze tylko mocowanie łap zderzaków i płyta pod samolot…
Zostało zabezpieczyć podłogę od środka + tapicerka (boczki i wykładzina podłoga), poprawić elektrykę, daszki rączki pasy nawiewy, zmontować wszystko do kupy…
Wiem, że może zaraz ktoś się odezwie, że to i to nie tak, ale nie było czasu i pieniędzy na to żeby robić gruntowny remont i dlatego jest jak jest. To jest nasz „pierwszy raz”.
Mechanicznie jest OK. Jest tylko problem ze sprzęgłem, bo bardzo się ślizga (po podstawieniu cegieł pod tylne koła nie ruszy z miejsca). Coś nie tak chyba w gaźniku – wolne obroty są, przechodzi tez na wysokie, ale jeśli po mału dodaje się gazu. Jeżeli doda się od razu do dechy to nie wejdzie na obroty i zgaśnie.
I od razu dwa pytania
1. Jeżeli nie pomoże popuszczenie linki sprzęgła, to jakie sprzęgło kupić (rozmiar)? Czy samą tarczę, czy cały komplet?
2. Wyjąć gaźnik rozkręcić, przeczyścić, przedmuchać?
Z góry dzięki za wszelkie sugestie
