Ktoś przerabiał temat? Mam rdzawe plamy na materiale i chciałbym to jakoś usunąć lub trochę zmniejszyć przebarwienie. Czytałem, że leje się na to sok z cytryny i sól ale to można między bajki włożyć. Może ktoś zna jakiś środek na takie plamy?
rdzawe plamy na materiale
Temat kiedyś przerabiałem nie na tapicerce ale na ciuchach . Miałem taka wodę w kranie że co któres pranie kończyło się rudymi plamami.
Na jakims babskim portalu wyczytałem że używa sie do tego kwasu szczawiowego lub kwasu cytrynowego , nie cytryny.
Kwasku cytrynowego nie miałem ale szczawiowego to cały worek 25 kg.
Efekt widoczny ale po dłuższym czasie , musi sie przereagować i byc cały czas wilgotne. Nie pamiętam stężenia ,ale to sobie znajdziesz, ale nie należy przesadzać z mocą kwasu bo np bawełna potrafi sie rozleźć .
Wżne jest też dobre spłukanie resztek kwasu o czym panie na portalach nie informuja bo po tym zabiegu wrzucają wszystko do pralki i problem z głowy.
Na twoim miejscu przepłukiwał bym to wodą z sodą oczyszczoną.
Generalnie temat na ciepłe dni i dla bardzo cierpliwych
No i najważniejsze , warto sprawdzic skąd się biora te plamy bo jeśli tkanina leży na pordzewiałym żelastwie to cała robota na nic.
Na jakims babskim portalu wyczytałem że używa sie do tego kwasu szczawiowego lub kwasu cytrynowego , nie cytryny.
Kwasku cytrynowego nie miałem ale szczawiowego to cały worek 25 kg.
Efekt widoczny ale po dłuższym czasie , musi sie przereagować i byc cały czas wilgotne. Nie pamiętam stężenia ,ale to sobie znajdziesz, ale nie należy przesadzać z mocą kwasu bo np bawełna potrafi sie rozleźć .
Wżne jest też dobre spłukanie resztek kwasu o czym panie na portalach nie informuja bo po tym zabiegu wrzucają wszystko do pralki i problem z głowy.
Na twoim miejscu przepłukiwał bym to wodą z sodą oczyszczoną.
Generalnie temat na ciepłe dni i dla bardzo cierpliwych
No i najważniejsze , warto sprawdzic skąd się biora te plamy bo jeśli tkanina leży na pordzewiałym żelastwie to cała robota na nic.
piszę bo może komuś się przyda ta wiedza. Kupiłem kwas szczawiowy i zrobiłem roztwór w misce. Sypałem na oko bo nigdzie w internecie nie znalazłem jakie zrobić proporcje. Po rdzy ani śladu a było jej sporo. Po moczeniu w roztworze obowiązkowo płukanie w sodzie kuchennej żeby zneutralizować kwas a później pranie w proszku. Efekt rewelacyjny. Niestety w dwóch miejscach zostały plamy z jakiegoś czarnego syfu i niczym nie mogę ich sprać a próbowałem już proszku, cifu, pasty bhp, kwasu szczawiowego, benzyny może jakieś pomysły?
Zależy od pochodzenia plamy. Kolor jest sprawą drugorzędną
no wlasnie pochodzenie nie jest mi znane. Wyglada to jak zaschnięte resztki smaru albo lepiku do dachów
Benzyną nie schodzi i zastanawiam się nad nitro tylko mam obawy czy nie zniszczy materialu