<s> Karmann Ghia. do remontu. Tanio,

18 maja 2013, 13:01
smaartins napisał(a):P.S. Jesli nie sprzedam remontuje :)

no niezła zacheta dla kupujacych ;)
Tak, że od kiedy zaczynasz remont ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
18 maja 2013, 13:25Remoncik
Remont zaczne jak sprzedam swojego gti. byla mila zabawka a karman to marzenie od dawna :)
18 maja 2013, 14:32
Mistrzu, a masz wszystkie umowy kupna sprzedaży od ostatniej rejestracji? Bo jeśli tak to spoko, jeśli nie i nie masz dokumentów - to NIE MOŻNA GO ZAREJESTROWAĆ NA ZABYTEK ANI NA NIC. DAJ NA ZŁOM.

Znajomy ostatnio przerabiał temat, i musiał wykazać, że auto jest jego poprzez przedstawienie wszystkich umów kupna sprzedaży do momentu gdy samochód był ostatnio zarejestrowany. Był ostatnio też artukuł w Classic Auto o tym, że sprzedający właśnie robią tak ludzi w ch**a. Niby jak sobie wyobrażacie rejestracje bez dokumentów na zabytek?! Co? Ktoś zakosi moją brykę spod domu i zarejestruje na zabytek, bo nie ma dokumentów? Strasznie mnie denerwuje takie wprowadzanie ludzi w błąd.

EDYTA:
Artykuł z wspomnianego CA.
http://imageshack.us/a/img600/7420/dsc8476s.jpg
18 maja 2013, 14:51
smaartins napisał(a): silnik w stanie jak na zdjeciu,

to fajnie bardzo ...
ale w takim stanie on nie odpali ....


](*,) ](*,) ](*,) ](*,)
PozdraVWiam
Bogdan
18 maja 2013, 15:47
w aukcji jest napisane że auto jest do rejestracji jako zabytek.
Czy są może już jakieś dokumenty przygotowane do takiej rejestracji?

czy auto jest kompletne? zderzaki? galanteriA?
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
18 maja 2013, 17:11
Auto posiada tylko to co na zdjeciach, nie ma zderzakow, zegarow itp, a propos dokumentow jestem w stanie uzyskac umowe pomiedzy ostatnim niemieckim wlascicielem a nowym wlascicielem. \obecnie ta umowa jest na mnie. Druga sprawa to niewykluczone ze do takich dokumentow mozna sie dokopac w niemieckim urzedzie po nr vin. Mysle ze niemiec ktory go sprzedal jest w stanie pomoc. Nie oferuje nowego auta z ksiazka serwisowa i pelna dokumentacja wiec prosze nie krytykowac tego co napisalem o mozliwosci lub niemoznosci rejestracji tego auta ani o jego stanie silnika. Cena adekwatna do stanu auta. Nie mowiac juz o mozliwosci negocjacji ceny. Pozdrawiam
18 maja 2013, 17:55
No to należy dopisać, że jest potrzebne takie szukanie właścicieli, a nie na luzaku: "pójdzie pan do urzędu, od razu zarejestrują". W dodatku jeśli Pan jej nie ma fizycznie przy sobie, a rzeczony Niemiec jutro z jakichś przyczyn umrze, to jest klops.
18 maja 2013, 18:58
jak niemiec umrze to zostaje złom lub przeszczep numerów z garba
18 maja 2013, 19:05
Kolega chyba też kategorię pomylił. VW to nie jest francuski zabytkowy samochód.
18 maja 2013, 20:49
velaskez napisał(a):Mistrzu, a masz wszystkie umowy kupna sprzedaży od ostatniej rejestracji? Bo jeśli tak to spoko, jeśli nie i nie masz dokumentów - to NIE MOŻNA GO ZAREJESTROWAĆ NA ZABYTEK ANI NA NIC. DAJ NA ZŁOM.

Znajomy ostatnio przerabiał temat, i musiał wykazać, że auto jest jego poprzez przedstawienie wszystkich umów kupna sprzedaży do momentu gdy samochód był ostatnio zarejestrowany. Był ostatnio też artukuł w Classic Auto o tym, że sprzedający właśnie robią tak ludzi w ch**a. Niby jak sobie wyobrażacie rejestracje bez dokumentów na zabytek?! Co? Ktoś zakosi moją brykę spod domu i zarejestruje na zabytek, bo nie ma dokumentów? Strasznie mnie denerwuje takie wprowadzanie ludzi w błąd.

EDYTA:
Artykuł z wspomnianego CA.
http://imageshack.us/a/img600/7420/dsc8476s.jpg


na Weteranie Szos pisze coś innego

http://weteranszos.pl/zolte-tablice#pliki-do-pobrania
https://www.facebook.com/zlot.vw.radzyn
18 maja 2013, 21:01
velaskez napisał(a):Niby jak sobie wyobrażacie rejestracje bez dokumentów na zabytek?! Co?
EDYTA:
Artykuł z wspomnianego CA.
http://imageshack.us/a/img600/7420/dsc8476s.jpg
właśnie tak sobie to wyobrażam, jak jest napisane w artykule który wkleiłeś,
mam nadzieję że doczytałes do końca , że każdego zabytka zarejestrujesz nawet bez grama papierów
sprawa w sądzie o zasiedzenie, koszt 50 zeta, i masz kwit o własności i możliwośc rejstracji
zarejestrowałem tak chevy cabrio z 1949r

wniosek jest prosty- lepiej nie mieć papierów w ogóle..niż miec je niekompletne
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
19 maja 2013, 00:15
Ricardo napisał(a):na Weteranie Szos pisze coś innego

http://weteranszos.pl/zolte-tablice#pliki-do-pobrania

Nie zapominajmy, że do rejestracji poza dowodem rejestracyjnym (który może być, lub nie), w wypadku jego nieposiadania potrzebujemy jakoś udokumentować to, że jest to nabyty przez nas pojazd a nie ukradziony. Stąd potrzebna umowa kupna-sprzedaży. Czyli jak nie ma dowodu to oświadczenie o jego zgubieniu + wyżej wymieniona umowa.
gino napisał(a):mam nadzieję że doczytałes do końca , że każdego zabytka zarejestrujesz nawet bez grama papierów

Doczytałem. Może Ty dostałeś właściwie od ręki takie zaświadczenie, ale ile miałeś tego Chevroleta?
To nie jest takie hop siup. Zasiedzenia sąd nie orzeka bezpodstawnie.

Cytując z oldtimery.com, bo nie chce mi się pisać:
Tu niestety już tak łatwo nie będzie, ale nie ma co demonizować. Wystarczy, że staniemy się prawnym właścicielem pojazdu przez zasiedzenie.

Sprawy o zasiedzenie toczą się w trybie nieprocesowym. Wynika z tego, że właściwym w sprawie, będzie sąd rejonowy. Miejscowo właściwy jest sąd położenia rzeczy. Wpis sądowy od wniosku o stwierdzenie własności przez zasiedzenie wynosi 200 zł (w przypadku nieruchomości 2000 zł). Pamiętajmy jednak, że rzecz ruchomą można zasiedzieć jedynie w dobrej wierze po upływie lat trzech. W dobrej wierze, czyli musimy faktycznie czuć się właścicielami pojazdu i dołożyć wszelkich starań w odnalezieniu poprzedniego właściciela. Nie możemy zasiedzieć np. samochodu, który pożyczyliśmy z wypożyczali i nie oddaliśmy w terminie. Po 3 latach wcale nie stanie się naszą własnością.

Wnieść o stwierdzenie zasiedzenia może wnieść osoba zainteresowana. We wniosku trzeba podać wszystkich zainteresowanych. Jeżeli jedyną osobą zainteresowaną jest wnioskodawca, czyni się to w drodze ogłoszenia. Jeżeli nikt zainteresowany nie zgłosi się w ciągu 3 miesięcy, a my udowodnimy, że samochód czy motocykl jest w naszym posiadaniu minimum trzy lata, sąd stwierdzi zasiedzenie.

Jeżeli więc motocykl, po zmarłym wiele lat temu dziadku jest w naszej piwnicy, to sąd powinien nam przyznać własność nad nim. Wezwie jednak wszelkie możliwe zainteresowane strony.

Na szczęście nie musimy udowadniać naszej "dobrej wiary", gdyż ustawodawca wprowadził domniemanie "dobrej wiary".

Źródło: http://oldtimery.com/index.php?option=com_con…rawne&Itemid=714
19 maja 2013, 00:36
No ale nad czym się tu rozwodzić? Da się bez papierów? No da, to o co chodzi?
VW 1300 1969
19 maja 2013, 00:47
ok to jak mój ogór był wyrejestrowany to znaczy że to nie jest pojazd tylko rzecz prawda ? (złom ) . 1 pytanie rzeczoznawcy który przyjechał to było czy ma jakieś nr ? jak mu pokazałem dowód obcięty to był zaskoczony bo przeważnie nie mają nic . wiec może lepiej dowiedzieć sie u rzeczoznawców 1 tel wystarczy

← Kupię/Sprzedam