nie pali na dwoch cylindrach

17 lutego 2005, 16:30
no wlasnie.jak w temacie.jaka jest tego przyczyna?stalo sie tak drugi raz,dokladnie te same dwa(po lewej stronie),ale wczesniej wystarczylo swiece wymienic juz juz bylo dobrze.a te co sa nie przejechaly wiecej jak 200km.aparat zaplonowy odrzucam bo jest nowka sztuka,przewody wysokiego napiecia maja troche wiecej jak rok i kolo 3tys przejechane,sprezanie moze nie jest doskonale ale makabry tez nie ma.wiec co?
17 lutego 2005, 17:20
mój brat w dziadku 1,6 też miał to samo i wystarczyło wymienić świece i platynki

a jakie te świece masz bo jeśli to jakieś "gu/wno" to mogły się już wykończyć :( poza tym jeśli była za duża przerwa to znam przypadki że świeca tylko kilka dni wytrzymywała :(
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
17 lutego 2005, 17:57
swiece NGK wiec chyba sa w porzadku
eghm...platynki mowisz...a co to takiego??:D
17 lutego 2005, 18:03
to jest w aparacie zapłonowym bardzo lubi się wypalać takie płytki
no i ewentyalnie to moze być kopułka lub palec aparatu
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
17 lutego 2005, 18:45
Nie ma co patrzec na zasadzie "sa nowe - powinny dzialac" Pozamieniaj przewody (jak siegna) i swiece miejscami, poreguluj....albo naprawisz, alebo zyskasz pewnosc ze to nie to.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 marca 2005, 22:11
Sprawdz klawiturki i popychacze zaworów. Jak klawiaturka ciężko chodzi to świece będą padały. Z moich doświadczeń pozdro.
10 marca 2005, 22:21
[quote="decada"]Sprawdz klawiturki i popychacze zaworów. Jak klawiaturka ciężko chodzi to świece będą padały. Z moich doświadczeń pozdro.[/quote

:shock: :shock: Nie rozumiem ;jaki to ma związek?
11 marca 2005, 15:36
No chyba jak zawór wydechowy sie nie otwiera jak powinien to spaliny nie wydobywają się z silnika a to nie wpływa dobrze na świece ale pewnie sie myle.
11 marca 2005, 15:58
Miałem kiedyś podobną awarię, tylko mi nie palił na raz jedną raz na drugą świecę. Wymieniłem kondensatorek na aparacie zapłonowym i pomogło. Potem założyłem nowe świece(przewody miałem w miare nowe) i nie było już problemu :D
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

← Pytania i problemy