Nurtujące mnie pytania

4 czerwca 2013, 22:20
Cześć wszystkim. Zarówno na forum jak i w temacie garbusów jestem nowy i niezbyt doświadczony, ostatnimi czasy stałem się dumnym posiadaczem 1200 z 1970 roku w stanie tak zwany "trup" i będę się zabierał za remont w najbliższych miesiącach stąd kilka nurtujących mnie pytań. Tak więc:
1) Czy da się bez większego problemu przełożyć siedzenia na jakieś kubełki od BMW lub Alfy czy też są z tym problemy a jeśli są to z jakimi siedzeniami od czego najmniejsze
2)Czy silnik radzicie pomalować zwykłym lakierem wysoko temperaturowym czy może proszkowo.
3)Jak zapatrujecie się na czyszczenie blach lepiej wypiaskować czy może tylko zedrzeć wszystko szlifierką oscylacyjną jak wpadnę na jakieś inne nurtujące mnie pytania to doedituje post
Pozdrawiam wszystkich Mateusz
4 czerwca 2013, 23:06
Kotson93 napisał(a):Cześć wszystkim.

Cześć
Kotson93 napisał(a):1) Czy da się bez większego problemu przełożyć siedzenia na jakieś kubełki od BMW lub Alfy czy też są z tym problemy a jeśli są to z jakimi siedzeniami od czego najmniejsze

Jak sobie zaadoptujesz szyny, zrobisz mocowania, dopasujesz wszystko... to i od lamborghini wsadzisz... Ale myśle że w takich przeróbkach wiele sie nie dowiesz bo 90% użytkowników forum ma oryginalne fotele. Ze swojej strony powiem że jak przerobisz mocowania na piramidkę ( takie jak w golfie,passacie itp itd) to dopasujesz fotele z golfa GTI I generacji. Ja mam takie i nic mi więcej do garbusa nie potrzeba... Półkubełki można to nazwać ale są i wygodne i niewiele odbiegające od oryginału.
Kotson93 napisał(a):2)Czy silnik radzicie pomalować zwykłym lakierem wysoko temperaturowym czy może proszkowo.

Jak masz dostep do proszku. Maluj proszkiem. nic się oblachowaniu nie stanie. Ale mówimy o oblachowaniu silnika.
Kotson93 napisał(a):3)Jak zapatrujecie się na czyszczenie blach lepiej wypiaskować czy może tylko zedrzeć wszystko szlifierką oscylacyjną jak wpadnę na jakieś inne nurtujące mnie pytania to doedituje post


Jak masz dostęp do piasku... to piaskuj .Zaoszczędzisz czas . Ważne żeby robił to ktoś z głową i nie pofalował blach tak że nie będzie się dało bez szpachli wyprowadzić bo szpachla to już nie jest dobre rozwiązanie do oblachowania silnika.
A jak czyścić to najszybciej nie szlifierką oscylacyjną, a szlifierką kątową ze szczotką drucianą , lub z tarczą szlifierską na papier ścierny
PozdraVWiam
Bogdan
4 czerwca 2013, 23:47
Dzięki za odpowiedź.
Właśnie o to chodzi że mam dostęp nie do jakiejś profesjonalnej piaskarni tylko posiadam niezły kompresor i pistolet do amatorskiego piaskowania oraz jako takie pojęcie o piaskowaniu ale dzięki Twojej odpowiedzi wiem już, że mogę zrobić to szlifierą więc plan jest taki że duże powierzchnie będę czyścił szlifierką a trudno dostępne miejsca jak załamania i zagięcia na karoserii będą czyszczone piachem ale to jeszcze ze 2 miesiące się wstrzymam żeby zebrać fundusze na lakiernika :D i wtedy ruszam z remontem z kopyta :D
5 czerwca 2013, 07:35
Kotson93 napisał(a):Dzięki za odpowiedź.
Właśnie o to chodzi że mam dostęp nie do jakiejś profesjonalnej piaskarni tylko posiadam niezły kompresor i pistolet do amatorskiego piaskowania oraz jako takie pojęcie... :D

musisz odpowiedziec sobie na pytanie czy chcesz piaskowac czy sypac piach :-D bo to znaczna roznica.
Kompresor do piaskowania musi miec duza wyjadajnosc na wyjsciu inaczej nic z tego nie bedzie. Kolejna sprawa to wazne aby byl filtr i odwadniacz bo bedzie kapac woda. Pistolecikiem to mozna sobie zaprawki robic a nie karoserie piaskowac.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Pytania i problemy