Panowie mam duży dylemat...
Otóż remontuję 1302kę w której płaty podłogowe są oryginalne.
Jedyne dziury są na wysokości łapy podnośnika i tam było łatane od spodu i od góry i zjadło , oraz na wysokości nóg tylnych pasażerów / pod tylną kanapą drobne dziurki kilka sztuk...
Przednia część płatów do połowy przedniego fotela jest w stanie można powiedzieć idealnym. Zerwałem konserwacje, nie ma ognisk korozji, jedyne miejsca gdzie pojawiła się ruda to na łączeniu z tunelem ale bez dziur.
I mam dylemat co robić... czy zmienić tylko tylne części podłogi...kupić tylne połówki i wymienić tyle ile trzeba....
czy zmienić całe płaty podłogowe.
Różnica w kosztach jest nieznaczna w skali remontu.
Tylko czy warto dać całe zamienniki ??
Dodam że auto nie jest na handel , nie jest do jeżdżenia na codzień , będzie stał w suchym garażu i użytkowany sporadycznie .
3 weekendy spędziłem nad podłogą i 3 razy się zastanawiałem co robić... i dalej mam dylemat....

Otóż remontuję 1302kę w której płaty podłogowe są oryginalne.
Jedyne dziury są na wysokości łapy podnośnika i tam było łatane od spodu i od góry i zjadło , oraz na wysokości nóg tylnych pasażerów / pod tylną kanapą drobne dziurki kilka sztuk...
Przednia część płatów do połowy przedniego fotela jest w stanie można powiedzieć idealnym. Zerwałem konserwacje, nie ma ognisk korozji, jedyne miejsca gdzie pojawiła się ruda to na łączeniu z tunelem ale bez dziur.
I mam dylemat co robić... czy zmienić tylko tylne części podłogi...kupić tylne połówki i wymienić tyle ile trzeba....
czy zmienić całe płaty podłogowe.
Różnica w kosztach jest nieznaczna w skali remontu.
Tylko czy warto dać całe zamienniki ??
Dodam że auto nie jest na handel , nie jest do jeżdżenia na codzień , będzie stał w suchym garażu i użytkowany sporadycznie .
3 weekendy spędziłem nad podłogą i 3 razy się zastanawiałem co robić... i dalej mam dylemat....
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan