płaty podłogowe za i przeciw

17 czerwca 2013, 15:28
Panowie mam duży dylemat...
Otóż remontuję 1302kę w której płaty podłogowe są oryginalne.
Jedyne dziury są na wysokości łapy podnośnika i tam było łatane od spodu i od góry i zjadło , oraz na wysokości nóg tylnych pasażerów / pod tylną kanapą drobne dziurki kilka sztuk...

Przednia część płatów do połowy przedniego fotela jest w stanie można powiedzieć idealnym. Zerwałem konserwacje, nie ma ognisk korozji, jedyne miejsca gdzie pojawiła się ruda to na łączeniu z tunelem ale bez dziur.

I mam dylemat co robić... czy zmienić tylko tylne części podłogi...kupić tylne połówki i wymienić tyle ile trzeba....

czy zmienić całe płaty podłogowe.
Różnica w kosztach jest nieznaczna w skali remontu.
Tylko czy warto dać całe zamienniki ??
Dodam że auto nie jest na handel , nie jest do jeżdżenia na codzień , będzie stał w suchym garażu i użytkowany sporadycznie .

3 weekendy spędziłem nad podłogą i 3 razy się zastanawiałem co robić... i dalej mam dylemat.... :roll: :roll: :roll:
PozdraVWiam
Bogdan
17 czerwca 2013, 16:06
Nie rozumiem dylematu. Sprawa jest oczywista. Majac oryginalny, volkswagenowski element, wycinasz i zastepujesz reperaturką tylko tyle ile jest niezbedne zeby usunac korozje. Usuwanie zdrowych oryginalnych elementow i zastepowanie ich podrobami to totalna glupota. Wielu "restauratorow" niszczy tak auta, ale Ty przeciez stary garbusiarz jestes.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 czerwca 2013, 16:19
qubek napisał(a):Nie rozumiem dylematu. Sprawa jest oczywista. Majac oryginalny, volkswagenowski element, wycinasz i zastepujesz reperaturką tylko tyle ile jest niezbedne zeby usunac korozje. Usuwanie zdrowych oryginalnych elementow i zastepowanie ich podrobami to totalna glupota. Wielu "restauratorow" niszczy tak auta, ale Ty przeciez stary garbusiarz jestes.

i wyobraź sobie ze przy remoncie pierwszej podłogi miałem płąty podłogowe znośne tylko tylna część pod akumulatorem w jednym skorodowana i wymieniłem całe płaty z myślą że co nowe to nowe.... Drugą podłogę jak robiłem to tam była gorsza sytuacja więc nie dało się nic uratować oprócz tunelu z samolotem....

a tutaj też mam dylemat czy niby nowe nie lepsze niż 40 letnie które bez piaskowania ( bo nie mam dostępu) mogą bardziej korodować niż nowe pomalowane od podstaw....
PozdraVWiam
Bogdan
17 czerwca 2013, 16:23
Tylko że jak robić coś porządnie to wstawki bym zrobił z tej szarej podłogi czyli i tak i tak kupujesz cały płat. Więc może lepiej wymienić cały płat przynajmniej nie będzie zmęczony spawaniem i będzie jednym elementem.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
17 czerwca 2013, 16:39
Wymień połówki. Blacha garbowa jest 100x lepsza niż ta, z której robione są reperaturki. Ja bym się nawet nie zastanawiał tylko wymienił kawałki.
17 czerwca 2013, 20:03
Gdybyś miał oryginalne ,nowe płaty na wymiane to bym powiedział że co nowe to kepsze. Niestety w przypadku reparaturek nowe nie znaczy że lepsze. Wymień tylko tyle ile potrzeba i ani cala wiecej.
18 czerwca 2013, 23:16
Ja bym zostawił oryginały. Jeżeli te skorodowane fragmenty nie są jakieś wielkie, to może łatwo byłoby je dorobić nawet z grubszej blachy. Wstawiając nowe płaty nawet te szare (w podkładzie katoferetycznym) trzeba odwiercić fabryczne zgrzewy, a ich odtworzenie jest bardzo trudne. Spawy punktowe nie są tak elastyczne jak zgrzewy i trudno je zabezpieczyć przed korozją.
18 czerwca 2013, 23:29
Ile ludzi tyle opinii. Najlepiej pozbyc sie calej farby z obu stron podlogi wtedy widac co sie dzieje bo czesto z dwoch malych wstawek robi sie nagle piec. O ile male wstawki to ratowac orginal, ale jak masz latac po dlugosci i masz wyciac pol podlogi to lepiej i szybciej wstawic caly plat. Reperaturki sa takie jakie sa i jedynie mozna je dobrze zakonserwowac po wstawieniu. Iles lat wytrzymaja, ale jezdzac tylko latem to spokojnie starczy na jakies 15-20 lat.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
19 czerwca 2013, 12:26
Jestes bardzo pewny siebie. W sumie logiczne - za 15 lat nikt nie bedzie pamietal o twojej opinii i nie zglosi sie do Ciebie z pretensjami :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 czerwca 2013, 12:35
qubek napisał(a):Jestes bardzo pewny siebie. W sumie logiczne - za 15 lat nikt nie bedzie pamietal o twojej opinii i nie zglosi sie do Ciebie z pretensjami :D

w meksie przy zrobieniu 1300km przez 6 lat, z czego ze 3 razy zimą , 2 razy w deszczu i reszta lato to dziur nie ma :-D :-D


1302ka jak przez 6 lat zrobi 200km latem to bedzie dobrze :-D

myślę żę wymienie tylko połówki , zważywszy na fakt że progi były pare lat temu zmieniane, mają rdze powierzchniową w dolnej części bo ktoś farby transportowej nie zrywal i to bylo jedyne zabezpieczenie i teoretycznie też wypadałoby je już zmienić ale ja progi tylko otworzę i dobrze oczyszczę i zabezpieczę, nie popadam w skrajność żeby wymieniać od nowa wszystko.

Kurde może te 20 lat to wytrzyma niejeżdżone w suchym garażu :-D
PozdraVWiam
Bogdan
22 czerwca 2013, 22:34
podepnę się pod temat z pytaniem o płaty podłogowe. Czeka mnie remont podłogi i zastanawiam się jakie płaty podłogowe kupić i gdzie polecacie. Dodatkowo do zakupu progi kompletne, ściana grodziowa. Samolot w dobrym stanie choć pewnie przy rozbiórce wyjdzie syf na światło dzienne :(
23 czerwca 2013, 01:44
qubek napisał(a):Jestes bardzo pewny siebie. W sumie logiczne - za 15 lat nikt nie bedzie pamietal o twojej opinii i nie zglosi sie do Ciebie z pretensjami :D

he po czesci masz racje Kuba, ale reperaturki sa takiej jakosci jakiej sa.
Generalnie garbus przestal byc autem do przemieszczania sie na codzien jest glownie zabawka, choc sa i tacy co smigaja codziennie. Sam jakis czas temu jezdzilem caly rok i po 10 latach uzytkowania tamtego auta nie moge napisac ze podloga przerdzewiala na tyle ze pojawily sie dziury. Owszem robilem zaprawki i dokonywalem kompleksowej konserwacji.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Luźne dyskusje