gaśnie bo nie ma gazu

17 czerwca 2013, 15:54
Witam, wczoraj przytrafiła mi się niemiła niespodzianka. Zbliżając się do skrzyżowania wrzuciłem na luz i pomyślałem "niech się toczy", dojeżdżam ale daje gazu a on nic, samochód zgasł :/ Zapaliłem go i jadę dalej, ale wciskam sprzęgło a on znowu traci siłę i próbuje zgasnąć. Dojechałem do domu cały czas trzymając gaz, i zobaczyłem że tam jest luźno. Jakby brakuje jakiejś sprężyny i jak puszczam gaz to nic nie trzyma linki tylko gaśnie mi. I teraz pytanie: Jak to ma wyglądać? Czy tam powinna być jakaś sprężyna? Sam to zrobię czy lepiej nie pchać tam paluchów, bo jeszcze gorzej zrobie?

Zdjęcie nie zachowało się

A dodam jeszcze że ta śruba co trzyma taką blokadę przy zębatce jest bardzo luźna.
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
17 czerwca 2013, 17:59
Jeśli Ci gaśnie, to może być to wina zapchanego elektrozaworu, nie ssania :)
Nie ma tam być sprężyny, bo sprężyna jest z drugiej strony, rolę sprężyny spełnia spirala.
VW 1300 1969
17 czerwca 2013, 21:27
gino napisał(a):gaśnie..bo sie dysza wolnych obrotów zapchała...
to co luźne...ma być luźne..więc nie kombinuj

A gdzie szukać tej dyszy? Jak wygląda proces szyszczenia jej? Zdjąć, przeczyścić jakimś wyciorem, założyć. Czy tak to się robi? Na co trzeba uważać przy takiej operacji? Da się coś zepsuć? Sam to zrobię czy raczej nie ma co zaczynać?
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
17 czerwca 2013, 21:45
Przysłaniasz dyszę palcem na tym zdjęciu, taki duży walec z lewej strony gaźnika, do którego podpięty jest kabel z cewki zapłonowej.



Wystarczy ją wykręcić i przedmuchać, a żeby sprawdzić czy działa, należy ściągnąć kabel, włączyć zapłon i załączyć z powrotem kabel, jeśli usłyszysz "cyknięcie" to działa.
VW 1300 1969
17 czerwca 2013, 21:53
Chyba przed "diagnozą" warto spytać z jakim gaźnikiem mamy do czynienia :-)
Niektóre modele mają elektrozawór i dyszę wolnych obrotów,a niektóre elektrodyszę.
Nieznośna lekkość butów
17 czerwca 2013, 22:09
Marcin_K1985 napisał(a):
gino napisał(a):gaśnie..bo sie dysza wolnych obrotów zapchała...
to co luźne...ma być luźne..więc nie kombinuj

A gdzie szukać tej dyszy? Jak wygląda proces szyszczenia jej? Zdjąć, przeczyścić jakimś wyciorem, założyć. Czy tak to się robi?

Kurcze, to dysza, a nie lufa czolgu :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 czerwca 2013, 22:10
A gdzie mogę znaleźć jakieś oznaczenia na gaźniku? Jutro postaram się być przy garbie to sprawdzę oznaczenia...
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
17 czerwca 2013, 22:12
qubek napisał(a):Kurcze, to dysza, a nie lufa czolgu :-D

Za dużo się naogladalem Pancernych ;-)
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
17 czerwca 2013, 22:12
na korpusie masz napis np 30 PICT-3 albo cos podobnego
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 czerwca 2013, 05:51
stary szybki sposób na ''przeciągnięcie śmiecia'' w trasie, dla ''leniwych'' i tych co nie wiedzą ''gdzie jest dysza''
zdejmij filtr, wkręć silnik na wysokie obroty i przytkaj szczelnie dłonią gardziel gaznika/to ta dziura na która nakładasz filtr/ reke trzymaj aż silnik zacznie się dusić i zejdzie do bardzo niskich obrotów..oczywiście cały czas trzymaj przepustnice ''na wysokich obrotoach''
jak prawie zgaśnie, podnieś rękę...i znowu daj mu wejść na obroty...i tak 2-3 razy...
na ogół po takim zabiegu gaźnik dostaje nowe życie :)

a tak w ogóle, podjedź do gaźnikowca...wyczyści, wyreguluje i znowu będziesz śmigał
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
18 czerwca 2013, 10:58
podłącze sie do tematu, gdyz nie chcę zakładać nowego. Słyszałem kiedyś o zmianie ustawienia aźnika z "zimowego" na"letni"

jak to się robi?
18 czerwca 2013, 11:07
po prawej stronie gaźnika masz kilka śrubeczek. Luzujesz je i przekręcasz od siebie lub do siebie osłonę bimetalu.
18 czerwca 2013, 11:07
W Jerzewskim jest to opisane.
W teorii odkrecasz 3 srubki mocujace blaszke trzymajace puszke z bimetalem i przekrecasz puszke. Tam sa trzy znaki na obwodzie.
W praktyce 40to letni bimetal nie dziala prawidlowo w zaznaczonych pozycjach i mysle ze nawet jak byl nowy, to to nie bylo takie proste.
Dodatkowo bardzo latwo zerwac gwint majstrujac przy tych srubkach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy