Ogórek- korozja

22 lutego 2005, 21:56
Witam . Możecei poradzic jakich środków antykorozyjnych używacie do zabezpieczenia przed dalszą korozją ? Pozdrawiam
Ogórek 78 blaszak
23 lutego 2005, 10:12
do konserwacji to raczej AutoSmar
a rdzę to najlepiej zeskrobać i jeśli to możliwe to miejscowo wypiaskować a potem wspawać nowy kawałek blachy lub przynajmniej minią wymalować
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
23 lutego 2005, 11:46
Odnośnie podwozia, i wszystkiego od spodu co sie konserwuje(poza tłumikiem bo do tego to srebrzanka) to zawsze bede gorącym orędownikiem najzwyklejszego Bitexu - na nasze solanki to najlepszy wybór,nie rożni sie skutecznościa od 5x drozszych preparatów - sam sprawdziłem.
"My hovercraft is full of eels"
23 lutego 2005, 15:52
Środków do konserwacji jest wiele ,ala jak jest rdza w nietypowym miejscu trudno dostępnym ,a nie na prostej blaszce no to już zaczyna byc problem. Ostatnio w firmie której pracuje był przedstawiciel Loctite i mowił że warto zastosować Loctite 5100- macie jakieś moze dośwaidczenia z tym środkiem?
Ogórek 78 blaszak
23 lutego 2005, 18:48
GarbusiarzPlewka napisał(a):do konserwacji to raczej AutoSmar
a rdzę to najlepiej zeskrobać i jeśli to możliwe to miejscowo wypiaskować a potem wspawać nowy kawałek blachy lub przynajmniej minią wymalować

jak można miejscowo wypiaskować ?
tzn można ale przy tym procesie wydawało mi sie ze w koło jest mnóstwo piachu , czyli do środka garba napewno wejdzie .
23 lutego 2005, 18:50
kazdy przedstawiciel kazdej firmy mówi że jego produkt jest najleprzy. równiez polecam bitex. jesli chodzi o miejsca trudno dostepnechocby był to zloty srodek za 1000zł/litr a element nie będzie wyszczyszczony oi tak nic mu nie pomoze. Dlatego najlepiej się pogimnastykowac i miejsce to względnie najlepiej wyczyscić. (papier scierny, szpachelki czy nawet duzy śrubokręt) i zamalowac uprzednio mianią (UNICOREM) najlepiej natryskowo, nastepnie wszystko pokryc bitexem
23 lutego 2005, 19:12
Radosław von Danzig napisał(a):
GarbusiarzPlewka napisał(a):do konserwacji to raczej AutoSmar
a rdzę to najlepiej zeskrobać i jeśli to możliwe to miejscowo wypiaskować a potem wspawać nowy kawałek blachy lub przynajmniej minią wymalować

jak można miejscowo wypiaskować ?
tzn można ale przy tym procesie wydawało mi sie ze w koło jest mnóstwo piachu , czyli do środka garba napewno wejdzie .

Da się to zrobić pod warunkiem że piaskujesz zewnętrzne części samochodu, otóż kamieniarze używają także piaskowania miejscowego(wiem bo kumpel piaskuje), i w miejscach gdzie ma nie być wypaskowane przykeja się bardzo grube plastry, nie zwykły papier tylko jakiś taki gruuby i powleczony klejem, oklejasz wokół tego na dosyć dużej powierzchni i nie ma problemu tlyko później ten klej trzeba na ciepło zmywać, a jeśli chodzi o piaskowanie i piach na około to nie jest to konieczne, oczywiście są metody komór piaskowniczych, i wtedy wkłąda sie tam konkretny element, ale są też piaskowe pistolety i one nie mają tak wielkiego rozrzutu na boki, ale przy pistoletach bardzo szybko piasek się zużywa :?
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
23 lutego 2005, 19:38
UNICOR wiąże rdze?, czy to tylko podkład? Na spróbe zabezpieczyłem jesienią pokorodowaną blache (wstępnie oczyszczoną z większych burchli) Corriną (albo Cortiną nie pamietam) ale zauwazyłem że już gdzie niegdzie rdza przebija. Baba w skelpie tak zachwalała że taka ta corrina jest dobra (mówiła że lapsza od hemaraita) a tu taka klapa :(. Już sam nie iwe od czego zacząć. Pozdrawiam
Ogórek 78 blaszak
24 lutego 2005, 18:22
UNICOR jest to poprostu minia czyli podkład stosowany w budownictwie (np przy metalowych konstrukcacj) jest to bardzo stary i dobry środek. Jeśli chodzi o hamerrite jest równiez bardzo dobrym środkiem pod warunkiem, że jest to oryginalny lakier NIE rozlewany u nas w polsce. A taki mozna jeszcze kupic w hipermarketach.


co do piaskowania mozna rzeczywiście piaskowac miejscami. jednak jest wtedy spore ryzyko uszkodzenia powierzchni lakieru w miejscach, które nie są przewidziane do malowania. Jesli natomiast chodzi o pistolety do piaskowania trzeba wziąć pod uwage, że nie wystarczy do tego zwykły piasek ale musi on byc o specjalnym granulacie i taki piachj sie kupuje, do tego nalezy kupić pistolet i nie wiem czy jest sens starac sie o takie wydatki chcąc wypiaskowac np jeden element. Poza tym taki pistolet jest kilkukrotnego zytku ze względu na materiał z jakich wykonane sa dysze które poprostu bardzo szybko się zuzywają (zbyt szybko). Pondto miejsce wypiaskowane musi byc "odtłuszczone" specjalnymi srodkami chemicznymi. tak więc uważam osobiście, że do piaskowania małych elementów nie ma sensu bawic sie w to samemu, szczególnie biaorąc pod uwagę sporadyczne przypadki.
24 lutego 2005, 22:50
Pondto miejsce wypiaskowane musi byc "odtłuszczone" specjalnymi srodkami chemicznymi.


Dlaczego? Jakimi specjalnymi środkami ?
25 lutego 2005, 19:03
w prosefionjalnych zakladach tak odbywa sie proces piaskowania. Każdy wypiaskowany element jest myty gorącą woda ze specjalnym środkiem odtłuszczającym i usuwającym wszystkie nieczystości chemiczne pył itp, jaki jest to srodek nie wiem nie znam jego nazwy ani składu
27 lutego 2005, 15:36
Widziałem taki pistolet do punktowego piaskowania - fajna zabawka,ale faktycznie nie ma tego co kupować na raz,znajomy przywiózł sobie taki ze Stanów - dał pareset bagsów.
A co do tej korozji to chyba nie ma sensu aż tak sie wczuwać,po prostu dostać sie tam w miare mozliwości ,wydrapać rdzę i zapaprać jakims dobrym środkiem za pomocą pędzelka lub przez natrysk.Nawet jak nie uda sie usunąc wszystkiego to zakryta rdza bez dostepu tlenu jesli w ogóle bedzie postepowac dalej to bardzo wolno .
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy