Najbardziej mi sie podoba ze sprzedajacy to żólte profanum zaznacza dwukrotnie że auto robi piorunujace i szokujące wrazenie.Ciekawe skąd taki wniosek?Pewnie jego sąsiad jak zobaczył go po raz pierwszy na podwórku to z wrażenia aż spadł z roweru,a potem z zazdrości pił przez 3 tygodnie.A swoja droga wrazenie jest piorunujace - niesmak bede miał do jutra.Cos takiego powinno byc karalne,jestem przekonany ze to wlasnie w takich przypadkach mozna powiedziec ze ideał siegnał bruku. A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? To że on go pewnie sprzeda,a nastepny wlascieciel tez bedzie z niego dumny i dla niego tez ten nieszczesnik bedzie robił na wszystkich piorunujace wrazenie. A tak swoja droga to zamieszcze wam link do moim zdaniem najbardziej nieszczesliwego garba w Polsce (chociaż moze juz go widzieliscie) : http://kemot.gnutella.pl/garbi/16762305_2.jpg - mam nadzieje ze sie otworzy.A co do trabolka to jesli traktowac ta przerobke na mesia w kategoriach zabawy i zartu to moim zdaniem jest oka.pozdr 
Silnik Subaru w Garbie.
Jeden link to za mało ,oto pozostałe : http://kemot.gnutella.pl/garbi/16762305_1.jpg i jeszcze jeden http://kemot.gnutella.pl/garbi/16762305.jpg
Brrrr... to jest straszne.
A wracając do korzeni.
Jak mi się wydaje, u nas w świecie Garbusiarzy są dwie szkoły: tych którzy dążą do oryginalności oraz tych, którzy tuningują Garbusy.
Jeżeli chodzi o pierwszą grupę to nie trzeba nic bliżej komentować.
Jeśli chodzi natomiast o ludzi zmieniających Garbusy, wydaje mi się że generalnie, normalni właściciele preferujący tuning powinni dążyć do tego aby zmieniając Garbusa (cokolwiek silnik czy nadwozie) zachować jego istotę i głębię. Czyli sądzę, że należy zmieniać tak, aby nie niszczyć cech charakterystycznych i wyjątkowych dla Garbusa. Bo niszcząc je niszczymy całą ideę tego auta i nie możemy już mówić, że mamy stuningowanego Garbusa, lecz raczej jakiegoś składaka na podzespołach Garbusa.
Myślę, że ludzie którzy poważnie myślą o tuningu rozumieją to co napisałem. Odzwierciedleniem tej idei są również przedstawiane na Garbiarni w dziale Tuning zmienione przez ludzi Garby... Przyjrzyjcie się im... Czy można o nich powiedzieć coś złego? To jest prawdziwy tuning!
Sam jestem zwolennikiem pierwszej grupy Garbusiarzy, lecz nie jest to jakaś ksenofobia, bo lubię też patrzeć na pięknie i zgodnie z duchem tych aut zmodyfikowane (ale nie zniszczone) Garbusy.
A wracając do korzeni.
Jak mi się wydaje, u nas w świecie Garbusiarzy są dwie szkoły: tych którzy dążą do oryginalności oraz tych, którzy tuningują Garbusy.
Jeżeli chodzi o pierwszą grupę to nie trzeba nic bliżej komentować.
Jeśli chodzi natomiast o ludzi zmieniających Garbusy, wydaje mi się że generalnie, normalni właściciele preferujący tuning powinni dążyć do tego aby zmieniając Garbusa (cokolwiek silnik czy nadwozie) zachować jego istotę i głębię. Czyli sądzę, że należy zmieniać tak, aby nie niszczyć cech charakterystycznych i wyjątkowych dla Garbusa. Bo niszcząc je niszczymy całą ideę tego auta i nie możemy już mówić, że mamy stuningowanego Garbusa, lecz raczej jakiegoś składaka na podzespołach Garbusa.
Myślę, że ludzie którzy poważnie myślą o tuningu rozumieją to co napisałem. Odzwierciedleniem tej idei są również przedstawiane na Garbiarni w dziale Tuning zmienione przez ludzi Garby... Przyjrzyjcie się im... Czy można o nich powiedzieć coś złego? To jest prawdziwy tuning!
Sam jestem zwolennikiem pierwszej grupy Garbusiarzy, lecz nie jest to jakaś ksenofobia, bo lubię też patrzeć na pięknie i zgodnie z duchem tych aut zmodyfikowane (ale nie zniszczone) Garbusy.
Ta gnuella...
Jak by to ujela moja piekniejsza polowa "to boli"
I dobrze ujales, ze on jest skrzywdzony. Bo nie ma brzydkich Garbow, tylko skrzywdzone przez glupich wlascicieli.
Niestety takich przykladow nie trzeba daleko szukac...
Jak by to ujela moja piekniejsza polowa "to boli"
I dobrze ujales, ze on jest skrzywdzony. Bo nie ma brzydkich Garbow, tylko skrzywdzone przez glupich wlascicieli.
Niestety takich przykladow nie trzeba daleko szukac...
Jak mi się wydaje, u nas w świecie Garbusiarzy są dwie szkoły: tych którzy dążą do oryginalności oraz tych, którzy tuningują Garbusy.- masz oczywiscie rację garbaty - jezeli przy tuningu zachowany jest dobry gust i smak to ja tez jestem w stanie to zaakceptować,chociaż nie odczuwam najmniejszej potrzeby robienia czegos takiego ze swoim garbem.Niestety jak uczy mnie doswiadczenie czesto rozpoczecie tuningu wrózy cos niedobrego.Pare razy spotykałem sie u znajomych garbusiarzy z takim wzorcem zachowań :
Jeżeli chodzi o pierwszą grupę to nie trzeba nic bliżej komentować.
Jeśli chodzi natomiast o ludzi zmieniających Garbusy, wydaje mi się że generalnie, normalni właściciele preferujący tuning powinni dążyć do tego aby zmieniając Garbusa (cokolwiek silnik czy nadwozie) zachować jego istotę i głębię. Czyli sądzę, że należy zmieniać tak, aby nie niszczyć cech charakterystycznych i wyjątkowych dla Garbusa. Bo niszcząc je niszczymy całą ideę tego auta i nie możemy już mówić, że mamy stuningowanego Garbusa, lecz raczej jakiegoś składaka na podzespołach Garbusa.
1.Ktos kupuje garbusa,przez pare dni jest nawet fajnie,ludzie sie ogladaja,znajomi chwala itp.
2.Ale z czasem zaczyna czegoś brakować-kopa to szczegolnego nie ma,za szybkie nie jest (szczegolnie 1200 i 1300),słowem asfaltu sie tym nie pozwija.
3.Zaczynaja sie przerobki-z poczatku delikatne,potem w miare wzrostu niedosytu coraz wieksze-z reguły na pierwszy ogień ida koła,daszki nad reflektory,lusterka sie usportawiaja,na klapie silnika pojawia sie zlewozmywak,umywalka lub bidet itp,itd.
4.Czasem przerobkom lub zamianie ulega silnik i prawie zawsze tlumik-te przerobki silnika są z reguly spartolone.
5.To wszystko nie daje pożądanego efektu,garbik dalej nie pali asfaltu bo mimo tych katowskich przerobek dalej jest tylko i az garbikiem-ZACZYNA RODZIC SIĘ FRUSTRACJA.
6.Osoba tuningujaca zauważa ze te wszystkie przerobki same w sobie stanowią przerost formy nad treścia-zaczyna sie mniej lub bardziej ujawniany niesmak do garbika.
7.Garbik laduje w krzakach,garazu,czasem jest rozbijany-bylem swiadkiem czegoś takiego lub jest sprzedawany za psie pieniądze.
A wniosek z tego taki że dla niektorych ludzi pomimo posiadania
go garbik z racji swej natury,osiągow,kosztow utrzymania,pewnej awaryjności nie jest samochodem marzeń tylko jakims chwilowym wybrykiem.
Jeszcze a propos tuningu to jest on czasem przeprowadzany b.nieprofesjonalnie-mam na mysli tuning silnika.Koło Krosna mieszka koleś,ktory kiedys (nie wiem czy robi to dalej) ładował z duzym powodzeniem do garbow silniki z porsche 911- mozna by pomyslec ze to nie takie trudne bo to tez boxery i to jeszcze wymiarowo podobne-nic bardziej mylnego.Po zamontowaniu tak poteznego motoru (i odnosi sie to tez podejrzewam do silnika subaru)trzeba wzmocnic czyli praktycznie odtworzyc od nowa zawieszenie,skrzynie,sprzegło,felgi,opony,hamulce-bo niech ktos sprobuje wyhamowac z 200/h za pomocą 4 bebnów-w kazdym razie koszt takiej innowacji to było ok.30tys.zł I to jest dla mnie prawdziwy tuning.
A tak na koniec jak kogos rajcuje sportowa jazda to z doswiadczenia polecam honde CRX-za niewielką kase (5-10 tys.) dostaje sie woz z zajebistymi osiagami(6s do 100,pojemnosc 1600 i z tego min. 120 KM,a prawie całe nadwozie ze stopow aluminium-masa ok.700kg),trwały i mało awaryjny.Bo z garbusa ścigacza zrobic sie nie da,a przynajmniej nie za małe pieniadze . Znajomy Słowak kiedyś wyjaśnił mi że u nich tuning polega z reguły na nałożeniu aluminiowej końcowki na wydech-no to co miełem zrobić powiedziałem ze u nas z reguły też.nie chciałem nikogo tym postem urazić,a jesli tak sie stało to sory i pozdr.
>silniki z porsche 911- mozna by pomyslec ze to nie takie trudne bo to >tez boxery i to jeszcze wymiarowo podobne-nic bardziej mylnego.
Dokladnie, nic bardziej mylnego
Bardzo powszechne mniemanie. Silnik od 911 absolutnie nie jest wymiarowo podobny do Garbowego. Jest duzo wiekszy i ciezszy. Absolutnie sie nie miesci i trzeba bardzo mocno przerobic tyl, zeby jako tako wszedl - wyglada to paskudnie.
>zawieszenie,skrzynie,sprzegło,felgi,opony,hamulce-bo niech ktos >sprobuje wyhamowac z 200/h za pomocą 4 bebnów-w kazdym razie >koszt takiej innowacji to było ok.30tys.zł
To bardzo malo moim zdaniem. Za kompleksowa przerobke tego wszystkiego i jeszcze silnik od Porsche? Cos mi sie nie chce wierzyc. Gdzie widziales te wszystkie samochody? Bo ja jeszcze nigdy nie widzialem Garbusa z silnikiem od 911, a o obecnosci takich w Polsce pierwsze slysze. Bardzom ciekaw, jak to sie sprawuje i wyglada.
>A tak na koniec jak kogos rajcuje sportowa jazda to z doswiadczenia >polecam honde CRX-za niewielką kase (5-10 tys.) dostaje sie woz z >zajebistymi osiagami(6s do 100,pojemnosc 1600 i z tego min. 120 KM,a >prawie całe nadwozie ze stopow aluminium-
Na pewno za alumienium?
Jesli znajdziesz CRXa w dobrym stanie (niezarznietego, nie walonego powaznie conajmniej 4 razy) w tej cenie to prosze, szybko daj mi znac
>Bo z garbusa ścigacza zrobic sie nie da,
Da
>a przynajmniej nie za małe pieniadze
To zalezy co rozumiesz przez scigacz. Mozna zrobic z Garba calkiem szybki samochod za dosc male pieniadze. Bardzo szybki bedzie kosztowal rzeczywiscie niemalo, ale i tak znacznie mniej niz "wspolczesny" samochod o porownywalnych osiagach. Pomijajac fakt, ze sorry, ale czy naprawde uwazasz ze Honda CRX i Garbus o takich samych osiagach beda dawac taka sama przyjemnosc z jazdy?
Co do reszty sie zgadzam. No ale cuz, jesli ktos zaklada wanne na tylna klape bo mu brakuje osiagow to chyba wogole nie ma co o nim wspominac. Rzeczywiscie zle trafil no i chyba kazdy z nas uznalby ze zle trafil znajdujac sie w jego towarzystwie.
I jeszcze jedna uwaga na temat rasowania Garbusow. One jak najbardziej nadaja sie do sportu, ale nie kazdego. Szukanie w nich predkosci maksymalnej jest bez sensu. Garbusy uczestniczyly w rajdach i wyscigach, ale ze srednim powodzeniem - to tez nie jest ich naturalne srodowisko. Sa dwie dziedziny, w ktorych Garb sie dobrze sprawuje - rajdy terenowe i drag racing.
Dokladnie, nic bardziej mylnego
>zawieszenie,skrzynie,sprzegło,felgi,opony,hamulce-bo niech ktos >sprobuje wyhamowac z 200/h za pomocą 4 bebnów-w kazdym razie >koszt takiej innowacji to było ok.30tys.zł
To bardzo malo moim zdaniem. Za kompleksowa przerobke tego wszystkiego i jeszcze silnik od Porsche? Cos mi sie nie chce wierzyc. Gdzie widziales te wszystkie samochody? Bo ja jeszcze nigdy nie widzialem Garbusa z silnikiem od 911, a o obecnosci takich w Polsce pierwsze slysze. Bardzom ciekaw, jak to sie sprawuje i wyglada.
>A tak na koniec jak kogos rajcuje sportowa jazda to z doswiadczenia >polecam honde CRX-za niewielką kase (5-10 tys.) dostaje sie woz z >zajebistymi osiagami(6s do 100,pojemnosc 1600 i z tego min. 120 KM,a >prawie całe nadwozie ze stopow aluminium-
Na pewno za alumienium?
Jesli znajdziesz CRXa w dobrym stanie (niezarznietego, nie walonego powaznie conajmniej 4 razy) w tej cenie to prosze, szybko daj mi znac
>Bo z garbusa ścigacza zrobic sie nie da,
Da
>a przynajmniej nie za małe pieniadze
To zalezy co rozumiesz przez scigacz. Mozna zrobic z Garba calkiem szybki samochod za dosc male pieniadze. Bardzo szybki bedzie kosztowal rzeczywiscie niemalo, ale i tak znacznie mniej niz "wspolczesny" samochod o porownywalnych osiagach. Pomijajac fakt, ze sorry, ale czy naprawde uwazasz ze Honda CRX i Garbus o takich samych osiagach beda dawac taka sama przyjemnosc z jazdy?
Co do reszty sie zgadzam. No ale cuz, jesli ktos zaklada wanne na tylna klape bo mu brakuje osiagow to chyba wogole nie ma co o nim wspominac. Rzeczywiscie zle trafil no i chyba kazdy z nas uznalby ze zle trafil znajdujac sie w jego towarzystwie.
I jeszcze jedna uwaga na temat rasowania Garbusow. One jak najbardziej nadaja sie do sportu, ale nie kazdego. Szukanie w nich predkosci maksymalnej jest bez sensu. Garbusy uczestniczyly w rajdach i wyscigach, ale ze srednim powodzeniem - to tez nie jest ich naturalne srodowisko. Sa dwie dziedziny, w ktorych Garb sie dobrze sprawuje - rajdy terenowe i drag racing.
Nie zagladałem tu przez 2 dni,ale juz ci qubek odpowiadam,otóz :
-z tym silnkiem to masz racje,oparłem sie na zdjeciu-garbowy silnik z napedem wazy ok.115,w zaleznosci od typu,z porszaka natomiast ok.230-sprawdzilem.
-co ceny przerobki,kiedys to z duzym marginesem bledu tyle mniej wiecej kosztowalo kosztowalo,silniki byly uzywane,sprowadzane z Niemiec.Samochodu od tego goscia nigdy na wlasne oczy nie widzialem,opieram sie na wiarygodnych opowiesciach.Garbusa z silnikiem porsche,ale bodajze od 944 widzialem na wlasne oczy w niemczech,nie wiem jak jezdzil,wygladal wedlug mnie tragicznie.Gdyby cie to blizej zainteresowalo to tu masz namiary : p.Zbigniew Słomski, Szerzyny k/Jasła,tel. (kontakt usunięty) - jak napisalem koles kiedys robil takie innowacje.
-tak,honda CRX w celu odchudzenia wagi posiada czesc elementow wykonanych z aluminium ijego stopow,to z reszta dosc powszechna praktyka przy redukowaniu wagi aut sportowych.
-Chcesz nie walonego crx-a,prosze bardzo www.mobile.de - ostatnio bylo kolo 20 ofert - kto przy zdrowych zmysłach kupuje takie wozy w Polsce? W Niemczech nikt nie przekreca licznikow ( no chyba ze nasi),a gdyby bylo walone to trafiloby tam na zlom,ceny jesli donrze pamietam od 800 euro.
-nie mam najmniejszego zamiaru nawet porownywac przyjemniosci jazdy honda i garbem,bo to oczywiste- to byla propozycja alternatywy dla osob ktore katuja garby w celu zrobienia z nich quasi-sportowych pojazdow.Ja nie odczuwam potrzeby wykraczania poza orygianł z moim wozikiem,marzylem o garbie od 13 roku zycia - odkad zobaczylem jego opis techniczny w Młodym Techniku- i jest dla mnie samochodem idealnym,w ktorym wszystkie wady zamieniaja sie dla w zalety,a im wiecej osob tego nie rozumie tym lepiej.No to tyle napisz co ty na to .
-z tym silnkiem to masz racje,oparłem sie na zdjeciu-garbowy silnik z napedem wazy ok.115,w zaleznosci od typu,z porszaka natomiast ok.230-sprawdzilem.
-co ceny przerobki,kiedys to z duzym marginesem bledu tyle mniej wiecej kosztowalo kosztowalo,silniki byly uzywane,sprowadzane z Niemiec.Samochodu od tego goscia nigdy na wlasne oczy nie widzialem,opieram sie na wiarygodnych opowiesciach.Garbusa z silnikiem porsche,ale bodajze od 944 widzialem na wlasne oczy w niemczech,nie wiem jak jezdzil,wygladal wedlug mnie tragicznie.Gdyby cie to blizej zainteresowalo to tu masz namiary : p.Zbigniew Słomski, Szerzyny k/Jasła,tel. (kontakt usunięty) - jak napisalem koles kiedys robil takie innowacje.
-tak,honda CRX w celu odchudzenia wagi posiada czesc elementow wykonanych z aluminium ijego stopow,to z reszta dosc powszechna praktyka przy redukowaniu wagi aut sportowych.
-Chcesz nie walonego crx-a,prosze bardzo www.mobile.de - ostatnio bylo kolo 20 ofert - kto przy zdrowych zmysłach kupuje takie wozy w Polsce? W Niemczech nikt nie przekreca licznikow ( no chyba ze nasi),a gdyby bylo walone to trafiloby tam na zlom,ceny jesli donrze pamietam od 800 euro.
-nie mam najmniejszego zamiaru nawet porownywac przyjemniosci jazdy honda i garbem,bo to oczywiste- to byla propozycja alternatywy dla osob ktore katuja garby w celu zrobienia z nich quasi-sportowych pojazdow.Ja nie odczuwam potrzeby wykraczania poza orygianł z moim wozikiem,marzylem o garbie od 13 roku zycia - odkad zobaczylem jego opis techniczny w Młodym Techniku- i jest dla mnie samochodem idealnym,w ktorym wszystkie wady zamieniaja sie dla w zalety,a im wiecej osob tego nie rozumie tym lepiej.No to tyle napisz co ty na to .
>.Garbusa z silnikiem porsche,ale bodajze od 944 widzialem na wlasne >oczy w niemczech,nie wiem jak jezdzil,wygladal wedlug mnie tragicznie.
Wierze na slowo, toz to zwykly, rzedowy wodniak.
>-nie mam najmniejszego zamiaru nawet porownywac przyjemniosci >jazdy honda i garbem,bo to oczywiste- to byla propozycja alternatywy >dla osob ktore katuja garby w celu zrobienia z nich quasi-sportowych >pojazdow.Ja nie odczuwam potrzeby wykraczania poza orygianł z moim >wozikiem,marzylem o garbie od 13 roku zycia - odkad zobaczylem jego >opis techniczny w Młodym Techniku- i jest dla mnie samochodem >idealnym,w ktorym wszystkie wady zamieniaja sie dla w zalety,a im >wiecej osob tego nie rozumie tym lepiej.No to tyle napisz co ty na to .
A ja na to:
Rozumiem bardzo dobrze twoje podejscie, tyle za ja czuje inaczej. W tym sensie, ze nie potrafie tego, ze samochod np kiepsko przyspiesza uznac za zalete. Bo to po prostu jest bezwzglednie wada. Nie to, zebym uwazal silnik Garbowy za kiepski. Jest prosty, trwaly, bardzo elastyczny i do normalnej jazdy prawie zawsze wystarcza (a mowie tu o 1200). Ale ja chce czegos wiecej. I nie uwazam tego za katowanie. Mam Garba kundla, ktorym moge ostro jezdzic tylko w tym stopniu, w jakim go do tego sam przygotuje, pod wzgledem silnika, zawieszenia itd. A gdybym go nie przygotowywal, to nie jezdzilby nawet powoli, ale zgnil i pewnie wyladowal na Strazackiej, bo jak go kupilem byl nie ruszanym od dwoch lat wrakiem. Rozumiem calkowicie twoje podejscie, niechec do zmieniania niczego w samochodzie. Gdybym posiadal jakis super oryginalny egzemplarz (albo np nowiutkiego mexa prosto z tasmy) to pewnie postapilbym podobnie. Ale ja lubie jezdzic, lubie sport samochodowy i lubie Garbusy. I widze powodow, dla ktorych mialbym realizowac swoja pasje w np Hondzie CRX. Jesli nadal podtrzymujesz zdanie ze "Garbus nie nadaje sie do sportu" to cuz... nie ma sensu dalej dyskutowac. Bo to, ze Ty nie masz ambicji sportowych i masz taka a nie inna koncepcje uzytkowania Garbusa nie znaczy, ze inne podejscia sa w czymkolwiek gorsze.
Wierze na slowo, toz to zwykly, rzedowy wodniak.
>-nie mam najmniejszego zamiaru nawet porownywac przyjemniosci >jazdy honda i garbem,bo to oczywiste- to byla propozycja alternatywy >dla osob ktore katuja garby w celu zrobienia z nich quasi-sportowych >pojazdow.Ja nie odczuwam potrzeby wykraczania poza orygianł z moim >wozikiem,marzylem o garbie od 13 roku zycia - odkad zobaczylem jego >opis techniczny w Młodym Techniku- i jest dla mnie samochodem >idealnym,w ktorym wszystkie wady zamieniaja sie dla w zalety,a im >wiecej osob tego nie rozumie tym lepiej.No to tyle napisz co ty na to .
A ja na to:
Rozumiem bardzo dobrze twoje podejscie, tyle za ja czuje inaczej. W tym sensie, ze nie potrafie tego, ze samochod np kiepsko przyspiesza uznac za zalete. Bo to po prostu jest bezwzglednie wada. Nie to, zebym uwazal silnik Garbowy za kiepski. Jest prosty, trwaly, bardzo elastyczny i do normalnej jazdy prawie zawsze wystarcza (a mowie tu o 1200). Ale ja chce czegos wiecej. I nie uwazam tego za katowanie. Mam Garba kundla, ktorym moge ostro jezdzic tylko w tym stopniu, w jakim go do tego sam przygotuje, pod wzgledem silnika, zawieszenia itd. A gdybym go nie przygotowywal, to nie jezdzilby nawet powoli, ale zgnil i pewnie wyladowal na Strazackiej, bo jak go kupilem byl nie ruszanym od dwoch lat wrakiem. Rozumiem calkowicie twoje podejscie, niechec do zmieniania niczego w samochodzie. Gdybym posiadal jakis super oryginalny egzemplarz (albo np nowiutkiego mexa prosto z tasmy) to pewnie postapilbym podobnie. Ale ja lubie jezdzic, lubie sport samochodowy i lubie Garbusy. I widze powodow, dla ktorych mialbym realizowac swoja pasje w np Hondzie CRX. Jesli nadal podtrzymujesz zdanie ze "Garbus nie nadaje sie do sportu" to cuz... nie ma sensu dalej dyskutowac. Bo to, ze Ty nie masz ambicji sportowych i masz taka a nie inna koncepcje uzytkowania Garbusa nie znaczy, ze inne podejscia sa w czymkolwiek gorsze.
W ogóle temat tej dyskusji jest chybiony bo o gustach nie ma co dyskutować.Garba "zrobionego" z gustem jestem w stanie zaakceptować.Tym optymistycznym akcentem w okolicznościach przyrody niepowtarzalnej uwazam nasza dyspute za zakończona bez orzekania o tym kto ma rację.szacunek
Chcialem tylko sie pochwalic ze juz sie wyleczylem z pomyslu wsadzania do Garba silnika od subaru czy innego takiego:) 2 Gazniki i jakies inne przerobki i bedzie dobrze:)
GRATULACJE!!! BRAWO DLA TEGO PANA!!!
Wreszcie wrociles na "jedynie sluszna" sciezke
Zartuje oczywiscie, a tak calkiem serio to dobrze wiesz ze uwazam to za najrozsadniejszy wybor - bo to JEST najrozsadniejszy wybor
I wszyscy co mowia inaczej nie maja racji 
Wreszcie wrociles na "jedynie sluszna" sciezke
Zartuje oczywiscie, a tak calkiem serio to dobrze wiesz ze uwazam to za najrozsadniejszy wybor - bo to JEST najrozsadniejszy wybor