Hej.
Rozbiórka dziadka trwa, coraz to nowsza korozja się pojawia...
Mam pytanie jak się postępuje w przypadku korozji na masce (ale też innych elementów) tak jak ma to miejsce w moim przypadku. Poniżej zamieszczam fotki. Jak widać lewy róg jest przegnity, prawy w trochę lepszym stanie. Reszta jak narazie wydaje się zdrowa
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Czy jest sens taką maskę reanimować, jeżeli tak to czy należy zakupić nową maskę i przeszczepić ten kawałek/ kawałki, czy wstawia się jakąś łatkę - ale co wtedy z rantem, czy też totalnie nie da się tej maski odratować i lepiej szukać innej?
Kiedyś na fotkach na forum widziałem że ktoś z forumowiczów robił taki (stosując popularne ostatnio słowo) "przeszczep"
Rozbiórka dziadka trwa, coraz to nowsza korozja się pojawia...
Mam pytanie jak się postępuje w przypadku korozji na masce (ale też innych elementów) tak jak ma to miejsce w moim przypadku. Poniżej zamieszczam fotki. Jak widać lewy róg jest przegnity, prawy w trochę lepszym stanie. Reszta jak narazie wydaje się zdrowa
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Czy jest sens taką maskę reanimować, jeżeli tak to czy należy zakupić nową maskę i przeszczepić ten kawałek/ kawałki, czy wstawia się jakąś łatkę - ale co wtedy z rantem, czy też totalnie nie da się tej maski odratować i lepiej szukać innej?
Kiedyś na fotkach na forum widziałem że ktoś z forumowiczów robił taki (stosując popularne ostatnio słowo) "przeszczep"