Dup ... (Bum)

4 marca 2005, 12:28
Zjawisko - jak wjezdżam w dziurę prawym przednim kołem to amortyzuje elegancko,a jak lewym to słychać uderzenie (jak w tytule) - i amortyzator jest na pewno w porządku . Mam swoje typy ale lubie sie skonsultować . Pomożecie ???
"My hovercraft is full of eels"
4 marca 2005, 13:58
Wachacze w rurach? Jedz gdzies na trzesiawke diagnostyczna, bedziesz mial pewnosc.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2005, 14:04
No własnie - trzęsiawa stwierdzi mi tylko fakt usterki o której wiem,poza tym te na których sprawdzałem garba były nastawione przede wszystkim na stan amortyzatorów.
A tobie Qubek chodzi o sworznie ???
"My hovercraft is full of eels"
4 marca 2005, 14:11
dago napisał(a):No własnie - trzęsiawa stwierdzi mi tylko fakt usterki o której wiem,poza tym te na których sprawdzałem garba były nastawione prze wszytskim na stan amortyzatorów.
A tobie Qubek chodzi o sworznie ???

Powinni Ci sprawdzac tez stan zawieszenia ruszajac tymi plytami na boki, rozciagajac samochod na wszystkie strony. Jezeli tego nie robili...W kazdym razie przy tej procedurze wychodza na jaw luzy, wszystko mozna zobaczyc.
Chodzi mi raczej o lozyska wachaczy w rurowisku. To glowny podejzany dla mnie, skoro amortyzator z jego gumkami jest OK. Ale to oczywiscie spekulacje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2005, 14:18
Dobra - przyjrzę sie,a specjalnie z tym na trzęsawce nie byłem - opisałem doswiadczenia z przeglądów.
A te łozyska wahaczy to są te tzw. igiełkowe ????

A sworzniami sie zasugerowałem bo w górnym przerwana jest gumka i tak jakby wydostawał sie stamtąd smar. Tylko teraz kwestia czy to uszkodzony jest sam sworzeń czy sworzeń przez wyrąbane łożyska . Ech zycie jest cięzkie ....
"My hovercraft is full of eels"
4 marca 2005, 14:35
Lozyska igielkowe, o to mi chodzi.
Sworzen jak ma gumke peknieta to moze byc rabniety, jak nie to ja szybko zmien. Co prawda wieksze znaczenie ma to w dolnych ale nie tylko.
Zgadza sie, zycie samochodow na polskich drogach jest ultraciezkie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2005, 14:43
Oka,no to mam juz plan działania. Dzieki Qubek :!: :!: :!:
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy